Oś Świata/Neurodydaktyka, czyli neurony w szkolnej ławce

Pętla motywacyjna

05.09
2012

W oparciu o wiedzę na temat roli neuroprzekaźników w procesie uczenia się, na problem motywacji można spojrzeć w zupełnie nowy sposób. Poniższy ciąg pokazuje zależność między różnymi elementami środowiska edukacyjnego, procesami zachodzącymi w mózgu i ich skutkiem w postaci gotowości do podjęcia aktywności lub też jej brakiem. Znajomość neurobiologicznych podstaw procesu uczenia się pozwala postrzegać zanik motywacji jako efekt sposobu organizacji szkolnej nauki. Wiele wskazuje na to, że tradycyjne przygotowanie metodyczne prowadzi do niszczenia mechanizmów umożliwiających dzieciom naukę.

 

Ciekawe zadanie –> aktywność / praca –> sukces –> radość (dopamina, serotonina) –> przeświadczenie o własnej skuteczności (potrafię) –> utrzymanie / wzrost motywacji (uwalnianie różnych neuroprzekaźników) à gotowość do poświęcania określonej dziedzinie czasu + większy wkład pracy –> większe sukcesy –> większa satysfakcja (intensywne wydzielanie dopaminy) –> gotowość podejmowania kolejnych wyzwań i prób

Pętla motywacyjna pokazuje sprzężęnie zwrotne między motywacją, pracą (nauką), a poczuciem satyskacji i gotowością do podejmowania kolejnych wyzwań. Początkowo wysoki poziom motywacji wiąże się u dzieci rozpoczynających szkolną naukę z ciekawością poznawczą, która pojawia się w naturalny sposób u wszystkich, o ile spełnione zostaną określone warunki. Małe dzieci, z jeszcze większym natężeniem niż dorośli, chcą poznawać i rozumieć świat i aktywnie dążą  do realizacji tej potrzeby. Dzieje się tak wtedy, gdy mają poczucie bezpieczeństwa. Zagadnienia związane z wpływem stresu i poczucia zagrożenia na efektywność nauczania zostały omówione w innej części książki. Zatem warunkiem utrzymania wysokiej motywacji jest dobra atmosfera i zaufanie z jednej strony, a z drugiej inspirujące, bogate w bodźce otoczenie. W takich warunkach dzieci chętnie podejmują aktywność i pracują nad postawionymi zadaniami, nawet gdy te stanowią dla nich poważne wyzwanie i wymagają intensywnej pracy. Im atrakcyjniejszy temat, im ciekawsze zadanie, tym większe zaangażowanie. Wyzwala to niezwykle silną motywację wewnętrzną, która nie pojawia się wtedy, gdy zagadnienie odbierane jest jako mało atrakcyjne. Zdaniem Geralda Hüthera dzieci wręcz szukają zadań, które pozwalają im na dalszy rozwój. Po ich reakcjach widać, czy propozycja nauczyciela było trafiona. Zadania umożliwiające rozwój charakteryzują się tym, że ich rozwiązanie dostarcza uczniom dużej satysfakcji. Niepotrzebne są tu jakiekolwiek zewnętrzne wzmocnienia w postaci stopni czy pochwał. Uczeń, któremu udało się rozwiązać trudny problem, czuje się jak himalaista, który zdobył szczyt. Gratulacje innych są jedynie drobnym dodatkiem do wewnętrzego zadowolenia mającego swoje żródło w samodzielnym pokonaniu trudności.

Kierując się naturalną ciekawością i równie naturalną potrzebą aktywności uczniowie zdolni są do dużego zaangażowania i wysiłku. Oczywiście stanie się tak, jeśli nauczyciel będzie potrafił przygotować zadania nieprzekraczające możliwości jego podopiecznych. Jednym ze sposobów niszczenia motywacji jest wytyczanie zbyt trudnych celów. Jeśli jednak w klasie stworzone zostaną odpowiednie warunki, a dzieci zaangażują się w przygotowane zadania i będą intesywnie pracować, to z czasem muszą pojawić się pozytywne efekty. Słowo „muszą” nie zostało tu użyte przypadkowo. Pod wpływem intensywnej pracy w mózgu następuje reorganizacja sieci neuronalnej, powstają nowe połączenia synaptyczne, zmienia sęe siła już istniejacych. To namacalne skutki procesu uczenia się. Jednak pożądane efekty nie pojawią się, gdy uczeń zamiast samodzielnie myśleć zgaduje, co nauczyciel chciałby usłyszeć, albo rozwiązuje niewymagające myślenia ćwiczenia receptywne i reproduktywne.

Praca włożona w zadanie zakończone sukcesem przynosi nie tylko wymierne efekty, które uczeń sam dostrzega, ale powoduje również zmiany w jego sieci neuronalnej. Osiągnięcie celu przynosi poczucie satysfakcji, które zostaje dodatkowo wzmocnione przez pochwały nauczyciela. Dzieje się tak na skutek uwalniania w mózgu dopaminy. Im trudniejsze zadanie uda się rozwiązać, tym większe zadowolenie. Doświadczony nauczyciel widząc efekty pracy swoich podopiecznych potrafi znaleźć słowa, które wyzwalają w ich mózgach prawdziwy dopaminowy prysznic i budują wiarę we własne możliwości. Ważne, by nauczyciel dostrzegał nawet drobne sukcesy uczniów, wtedy staje się ich częścią.

Ostatnio nie udzielam się na blogu, ponieważ kończę książkę. Powinna być gotowa do końca września. Dlatego ograniczyłam wszystkie inne aktywności, nawet nie czytam maili. Wybaczcie, ale takie mam teraz priorytety 😉

Za uwagi i komentarze będę bardzo wdzięczna 🙂

Tekst jest krótkim wyimkiem z rozdziału o motywacji. Fakt, iż tradycyjna zbiurokratyzowana i sformalizowana metodyka niszczy motywację, wydaje mi się bardzo istotny.

 

Informacja dla osób zainteresowanych moją książką „Neurodydaktyka. Nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi”

Ponieważ na rynku jest jeszcze inne wydanie „Neurodydaktyki” informuję, że prawa do mojej książki ma jedynie Wydawnictwo Naukowe UMK i tylko pod zawartymi w tej książce tezami mogę się podpisać. Za błędy zawarte w innym wydaniu, nie ponoszę odpowiedzialności. Swoim nazwiskiem firmuję jedynie „Neurodydaktykę” z pokazaną tu okładką. Jeśli ktoś chce przeczytać MOJĄ książkę, to proszę korzystać z wydania z  granatowym profilem twarzy.  Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych stanowi, iż to autor odpowiada za treść i formę swojego dzieła. Ja miałam wpływ jedynie na formę i treść książki wydanej przez Wydawnictwo Naukowe UMK.

Neurodydaktyka

Kiążkę można kupić przez internet np. tu:

http://www.kopernikanska.pl/prod_193628_Neurodydaktyka_Nauczanie_i_uczenie_sie_przyjazne_mozgowi.html

 

4
Dodaj komentarz

4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
avataravataravataravatar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
avatar
Gość
Marcin Zaród

1. Poczucie bezpieczeństwa uczniów nie zależy wyłącznie od szkoły. Rodzice mają różne podejścia wychowawcze, czasami motywacja wewnętrzna lub poczucie bezpieczeństwa są niskie „na starcie”. 2. Poczucie bezpieczeństwa w klasie zależy też od samych uczniów. Tu widać rolę pracy wychowawczej, spajającej klasę i budującej zaufanie wśród uczniów. 3. Nie jestem pewien co do nieskuteczności powtórek. W pewnych dziedzinach nie da się bez nich obyć. Stukanie zadań w liceum bywa mało ciekawe, ale pewne intuicje trzeba utrwalić osobiście. Zrobienie zadania w grupie, dyskusja (i pozostałe fajne sposoby pedagogiczne) czasami nie zastąpi praktyki. Oczywiście szkoła używa prac domowych i powtórek w zbyt dużym… Czytaj więcej »

avatar
Gość

„… jeżeli pragnie się (…) pokonać najpoważniejsze przeszkody, należy znaleźć i zastosować zasadę albo prawo natury, któremu podlegają pożądane rezultaty.” „… ludzką efektywnością rządzą konkretne zasady – naturalne prawa, które są w wymiarze ludzkim tak samo prawdziwe, stałe i niepowtarzalne, jak w wymiarze fizycznym zasady w rodzaju prawa powszechnego ciążenia.” Tak rozumiem robotę Marzeny. Odkrywania naturalnych praw i zasad, którymi powinna kierować się edukacja człowieka. Obnażanie zasad i praktyk, które są sprzeczne z owymi naturalnymi prawami. Z tego tekstu Marzeny odkrywam jedną z takich zasad – zasadę poszukiwania i budowania sukcesu u każdego człowieka (zakładam, że uczeń jest człowiekiem). Bardzo… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Wiesław,
c.d.n. 🙂
– zaangażowanie
– rzeczowość
– komunikatywność
– odpowiedzialność
– umiejętność współpracy
– życzliwość konstruktywnej krytyki nie krytykanctwo (krytyka dla krytyki/przejaskrawiony, nadmierny krytycyzm)
– uważność słuchania
– uprzejmość
– pomocniczość (wzajemne udzielanie wsparcia i pomocy)
– docenianie
– wzajemna życzliwa autorytatywność 🙂

Pozdrawiam
@si@

avatar
Gość

Pozwoliłam sobie pętlę motywacyjną przedstawić graficznie 🙂