Oś Świata/W świat z klasą – o edukacji globalnej w szkole

Niebezpieczeństwo pojedynczej historii

20.05
2013

Pojedyncze historie słyszymy wszędzie, w szkole również. Podstawa programowa, naładowana wieloma treściami, zmusza do poruszania bardzo wielu tematów, często jednak nie pozwala na ich szczegółowe omówienie z uczniami.

Podobny problem dotyczy edukacji globalnej. Wielość i różnorodność zagadnień, które do niej przynależą często skutkuje tym, że poruszamy w klasie bardzo wiele wątków, które dla uczniów i uczennic są zupełnie nowe nie mając jednocześnie wystarczająco dużo czasu na ich zgłębienie.

Wiąże się to z dużym zagrożeniem. Nigeryjka Chimamanda Adichie nazwya ten problem niebezpieczeństwem pojedynczej historii. Doskonale wyjaśnia ten problem w swoim wykładzie, wygłoszonym na konferencji TED w Glasgow.

Warto poświęcić 20 minut na wysłuchanie jej wykładu pod tym linkiem.

Poniżej kilka punktów, które uważam za szczególnie warte podkreślenia:

  • Pojedyncze historie nie są nieprawdziwe, są jednak niekompletne. Problem pojawia się wtedy, kiedy zaczynamy na ich podstawie generalizować bo dochodzimy na ich podstawie do nieprawdziwych uogólnień.
  • Pojedyncze historie nie dotyczą tylko innych państw, czy regionów. Na początku wykładu Adichie przywołuje przykład z dzieciństwa, który doskonale obrazujemy ten problem. Pisarka sama opisuje, jak na podstawie informacji od mamy wyrobiła sobie opinię na temat chłopca z wiejskiej rodziny, z którym miała kontakt.
  • Pojedyncze historie poszerzają perspektywę, ale mogą oślepiać. Pojedyncza historia często daje nam nowe informacje, często pokazuje problem, zagadnienie, z istnienia którego nie zdawaliśmy sobie sprawy. Pojedyncza historia może jednak również oślepiać bo często utrudnia dostrzeżenie tego, co jest od niej inne.
  • Wybór historii to władza, którą mają również nauczyciele. W szkole to od decyzji nauczycieli zależy, czy w klasie pojawi się nowy temat; to, jakimi historiami zostanie on zilustrowany; czy wybrane historie będą stanowiły różne wersje pojedynczej historii, czy raczej zaprezentują bardziej złożony, zróżnicowany krajobraz.

Na zakończenie trzy pytania, które warto sobie moim zdaniem zadać. Po pierwsze, jak w ograniczonym czasie pokazywać różnorodne historie. Po drugie, jak je dobierać by oddawały możliwie kompleksowy obraz świata. Po trzecie, jak uwrażliwić uczniów na pojedyncze historie, z którymi stykają się w szkole i w domu.

9
Dodaj komentarz

4 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
avataravataravataravatar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
avatar
Gość

„Wybór historii to władza, którą mają również nauczyciele. W szkole to od decyzji nauczycieli zależy, czy w klasie pojawi się nowy temat; to, jakimi historiami zostanie on zilustrowany;” To tylko częściowo prawda. Nauczyciel jest wykonawcą programów i zarządzeń, ale nie jest ich współautorem. Ponadto nauczyciel musiałby potrafić i chcieć dokonywać wyboru. Pytanie: czy potrafi i czy chce ? Znam takich co potrafią, ale nie chcą i takich co nie potrafią. „… jak w ograniczonym czasie pokazywać różnorodne historie; … jak je dobierać by oddawały możliwie kompleksowy obraz świata; … jak uwrażliwić uczniów na pojedyncze historie, z którymi stykają się w… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Robert Raczyński

Jędrek, a co na to Linette? Może to źle odczytuję, ale jakoś mi się skojarzyło… Wracając do sedna, czyli pytań: Ad.1 i 2) Parami, a nawet w zestawach, dobierając przeciwstawne, ale niekoniecznie skrajnie (pokazujemy, że nie ma jednej obowiązującej perspektywy, ani rozwiązań idealnych). Ad. 3) To pytanie jest bardzo trudne i przypomina mi problem jaki narzuca mi komunikacyjny paradygmat w moim przedmiocie: Jak sprawić by zagadnienie poruszane na lekcji było ważkie dla uczniów (na dodatek wszystkich, ha, ha, ha…) „Uwrażliwienie” to nic innego jak zwrócenie i utrzymanie uwagi na problemie. Wszyscy mamy z tym kłopoty, jeśli problem nie dotyczy nas… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Serdecznie protestuję ! Dlaczego przykład z Afryki ? To mi pachnie nieuczciwym unikiem. Dlaczego nie przyjrzeć się różnorodności oglądów na przykładzie:
– kolczyki, tatuaże i koszulki uczniów
– wybryki nauczyciela X
– Piłsudski: bohater czy nikczemnik ?
No tak, Afryka jest bardzo wygodna.

avatar
Gość

Zamiast tworzyć sztuczne i czytankowe „inne opowieści”, zdecydowanie lepiej wykorzystać te, które same się pojawiają w naturalny sposób, są bez wątpienia nie tylko autentyczne, ale też i ważne i interesujące. Mamy właśnie taką okazję do tej innej narracji — na temat Turków. Postrzeganych zazwyczaj wyjątkowo stereotypowo, przez pryzmat obserwacji ulicy za berlińskim Kreuzbergu, frankfurckich taksówkarzy, albo w najlepszym razie wakacyjnego folkloru Anatolii. Teraz mamy jednak obraz Turcji bardziej europejskiej, niż co poniektóre kraje Unii: społeczeństwo obywatelskie z manifestacjami ulicznymi przeciwko islamizacji państwa i arogancji władzy. W manifestacjach widać więcej tęczowych flag, niż chust na głowach. Mamy ikonę tego kontrstereotypu: dziewczynę… Czytaj więcej »