Oś Świata/W świat z klasą – o edukacji globalnej w szkole

Jaki wizerunek Afryki?

25.04
2013

Jednym z istotnych wątków w dyskusjach na temat edukacji globalnej jest problem uproszczeń i stereotypów dotyczących różnych problemów globalnych, innych regionów i kultur.

Z definicji edukacja globalna ma przełamywać istniejące stereotypy i pokazywać pełniejszy obraz rzeczywistości. Jest to szczególnie istotne z uwagi na to, że polskie media pokazują mocno ograniczony obraz krajów globalnego Południa (w szczególności Afryki), niestety podobny obraz wyłania się z podręczników.

W ostatnim czasie na ekranach telewizorów mamy kolejny przykład:

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=m23Gg7slzto&w=504&h=284]

Autorzy reklamy pewnie nie mieli złych intencji, odwołali się jednak (świadomie lub nie) i tym samym wzmocnili cały szereg stereotypów, nawiązali też do tradycji kolonializmu. Z reklamy dowiadujemy się, że Afryka to koniec cywilizacji; widzimy białego człowieka, który oświeca mieszkańców Czarnego Lądu; główny bohater (biały człowiek) jest zresztą większy od otaczających go mieszkańców Afryki, mówi do nich jak do dzieci, a ci boją się kiedy widzą bankomat.

Absurd tej reklamy jest tym większy, że to właśnie w Afryce (w Kenii i Tanzanii) funkcjonuje najlepiej rozwinięty i najbardziej zaawansowany na świecie system płatności i transferów pieniężnych wykorzystujący telefonię komórkową (nazywa się M-PESA). Mam jednak nadzieję, że nikt z Kenii nie przyjedzie nim straszyć Warszawiaków.

Afryka (szczególnie subsaharyjska) w polskich mediach pojawia się rzadko, najczęściej w podobnym kontekście lub przy okazji informacji o klęskach żywiołowych i katastrofach. Nie dziwmy się potem, że posła Godsona nazywa się w Sejmie „Murzynkiem”, a widok Afrykańczyka w „zwykłym” jak na nasze warunki ubraniu budzi często zdziwienie.

Jednym z założeń edukacji globalnej jest pokazywanie bardziej rozbudowanego wizerunku Afryki, pokazywanie, jak bardzo zróżnicowany jest to kontynent, uświadamianie, że to z czym tradycyjnie kojarzymy kontynent to tylko mały wycinek rzeczywistości.

Przygotowaliśmy kiedyś w CEO scenariusz godziny wychowawczej poświęcony problemowi stereotypowego postrzegania Afryki.

Zachęcam do zapoznania się ze scenariuszem „Z mojej perspektywy” kliknij tutaj >> 

16
Dodaj komentarz

10 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
avataravataravataravataravatar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
avatar
Gość
Paweł Kasprzak

Coż… Skandal, jak wszyscy diabli. A „W pustyni i w puszczy” czytałeś? Albo „Potop”? Albo „Chatę Wuja Toma”? Reklama z Szymonem i Afryką ma na koniec puentę. Widziałeś? Tam jest facet, który robi z Szymona idiotę z powodów, o których wspominasz, choć z konieczności skrótowo. Jest czarny. Szymon jest biały. To Szymon wychodzi na głupka. Jest niemal ok. U Sienkiewicza jest gorzej. Już nie mówiąc o Biblii – tam jest już kompletna zgroza.

Mnie bardziej przerażają testy. I pytania o Sendlerową i Baranowską, albo inne takie.

avatar
Gość

A „Dlaczego Lampart ma cętki” Kiplinga to już najgorszy rasizm z możliwych. Powinno się zakazać czytania tej opowiastki dzieciom.

http://www.storynory.com/2012/07/23/how-the-leopard-got-his-spots/

avatar
Gość
Paweł Kasprzak

Trudności w oglądaniu ze zrozumieniem należało się spodziewać właściwie.

avatar
Gość
Paweł Kasprzak

Jędrek, bardzo Cię przepraszam. Zdanie o oglądaniu ze zrozumieniem adresowałem oczywiście do siebie – powinienem był zaznaczyć. Naprawdę bardzo mi przykro. Moja wina. I to bardzo wielka.

Obejrzałem ten filmik z Szymonem i choć nie bardzo przepadam za akurat jego poczuciem humoru, wydało mi się, że on żartuje właśnie ze stereotypu Afrykańczyka, a nie z Afrykańczyka.

avatar
Gość

Ogromna większość kultury opiera się na stereotypach — widzianych w cudzysłowach. Tak było od kiedy ludzie zaczęli tworzyć literaturę i teatr i bez zniszczenia kultury i wykorzenienia poczucia humoru z ludzkości nie wykorzenisz dowcipów, opartych o stereotypy. „Oglądaniem bez zrozumienia” jest właśnie odbieranie szmoncesu jako antysemityzmu, dowcipu o Czukczach, Belgach, Polakach, etc. jako rosyjskiego, francuskiego, czy amerykańskiego szowinizmu, etc. Nie jestem wielkim fanem reklam PKO BP z Szymonem Majewskim, ale nie ma w niej niczego rasistowskiego — choć zgadzam się, że dowcip jest drugorzędny. Czepianie się takich reklam (albo „W pustyni i w puszczy”) to właśnie bezsensowne poprawniactwo, samo bliższe… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Jeśli już jesteśmy przy szkodliwych reklamach, to zdarzyło mi się wczoraj włączyć telewizor. Szymon Majewski tym razem rozpowszechniał negatywny stereotyp Marsjan — wyjątkowo gamoniowatych. Dowcipkowanie (mniejsza o jakość tych dowcipów) z Marsjan, krasnoludków, zakonników, albo blondynki u fryzjera jest w porządku, a z dzikusów w spódniczkach nie? Ale zaraz po tym pojawiła się kolejna reklama, w której pokazane było, jak w sympatyczną zieloną spiralę ktoś wmontowuje paskudny czerwony kawałek: tak DNA bakterii wstawia się do zbóż. I radosna wiejska gospodyni ucałowała kurę: „ja bym jej czegoś takiego do jedzenia nie dała”. http://www.youtube.com/watch?v=UdJ3ZLCnpvo Różnica pomiędzy dzikusami a strasznym GMO jest w… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Michau

Trochę rozmyła się dyskusja, wątkiem była reklama PKO nie zaś inne przykłady stereotypów, a co do Marsjan, ups czy ktoś ich widział ?? To samo można pisać o smokach i przedstawieniu ich w negatywnym świetle. Wracając do reklamy PKO, która pod względem artystycznym jest podobna do Kac Wawy, i nie tyle utrwala stereotyp „końca cywilizacji”, co wskazuje że on jest. Żyją sobie tam „małe dzikusy” kupujące termity, i posługujące się telefonami, fajny ten koniec cywilizacji, znam miejsca w Polsce gdzie nie ma zasięgu telefonii komórkowej. Perspektywa tego że Szymon jest większy on „tubylców” wskazuje na rasizm, czy w Afryce mieszkają… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Paweł Kasprzak

Znałem takich, którzy byli dumni z tego, że nie kupowali u Żyda. Oburzające porównanie? Bo antysemitizm jest niesłuszny, a walka ze stereotypami chwalebna? Dyskusja dotyczy najpierw tego, co się rozumie z tego filmiku. Wydawało mi się dotąd, że jeśli ktoś w ogóle rozumie szyderstwo, będzie rozumiał, że ten filmowy dowcipas Szymona wyśmiewa stereotyp właśnie. Twórców tego filmu nie trzeba informować, że istnieją w Polsce, we Francji itd. miejsca, gdzie nie ma zasięgu – o tym m.in. jest ten nieszczęsny filmik. Gdybyśmy tylko byli w stanie ustalić te rzeczy zupełnie podstawowe – a nie jesteśmy – to moglibyśmy następnie podjąć dyskusję,… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Michau

pozostanę przy swojej dumie, ja tą reklamę rozumiem nie jako wskazanie stereotypu, raczej jako utrwalanie go, kilka tygodni temu znany producent napojów wycofał reklamę w której rolę złych charakterów grali Afroamerykanie, tam to działa, tu można wszystko, a PKO chyba zatwierdza reklamy, które zachęcają do korzystania z ich usług. Może kolejny odcinek nakręcą w Pcimiu Dolnym jeśli mają tam swój oddział… kieruję te słowa bez urazy dla Pcimian.
Głupota firm reklamowych jest przeogromna, myślę że te osoby zasługują na „ławkowe getta”. Ja zaś bez oporów będę przekazywał uczniom moje stanowisko co do głupich reklam.

avatar
Gość
Paweł Kasprzak

Zwolennicy gett łakowych na ogół nie miewają oporów – to bywa ich cechą konstytutywną. Bardziej niż to, kogo akurat w tych gettach przyjdzie im do głowy umieszczać. „Przekazywanie uczniom” rozmaitych stanowisk odbywa się w szkole właśnie – jak byłeś się łaskaw wyrazić – bez najmniejszych oporów ze strony przekazujących (z odbiorcami bywa już różnie i w niektórych przypadkach wypada się z tego cieszyć). W każdym razie jako rodzic bardzo stanowczo odmawiam Ci tego prawa w stosunku do moich dzieci – a to po prostu oznacza, że tego Ci robić w stosunku do nich najzwyczajniej nie wolno. Informować o swoim stanowisku… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Michau

Zapoznałem się z Twoją argumentacją. Przekazywanie stanowisk różni się od zmuszania do ich przyjęcia, ja zauważam w tym różnicę, jeśli na lekcji podaję przykład producenta X który produkuje coś co nazywa masłem a nie zawiera masła to przekazuję moje stanowisko, nie mówię „dzieci nie kupujcie produktów X bo to ściema”, za to bez oporów mogę powiedzieć i mówię „ja nie kupuję produktów X bo to co sprzedają nie jest masłem”. Proste, edukacja ma nie zmuszać, ja nie lubię Szymona za to że zgodził się poniżać w reklamie mieszkańców Afryki, i jak dla mnie to Afryka nie jest końcem cywilizacji ale… Czytaj więcej »

avatar
Gość
EwkaK

Panie Michale, Sama uczę przedmiotu, który nie jest obowiązkowy (religii). Moi uczniowie nie są przeze mnie z niczego rozliczani, przepytywani, egzaminowani. Nie muszą uczestniczyć w zajęciach do tego stopnia, że każdy z nich może je w dowolnym momencie opuścić i to się czasem zdarza (byłabym zaniepokojona, gdyby się nie zdarzało, podejrzewając istnienie jakiejś niejawnej formy przymusu, z której sobie nie zdaję sprawy). Spora część z tych lekcji polega na tym, że odpieram na nich napaści co bardziej przekornych uczniów, próbując pokazać, że nie każdy, kto w XXI w. wierzy w bajki o Bogu jest idiotą. Do głowy by mi jednak… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Michau

Dziękuję za słowo komentarza, przemyślałem i pozwolę sobie pozostać przy swojej opinii.

avatar
Gość

Historii Linette ciąg dalszy.

Przypomnijmy, że Linette (wywodząc się ze slumsów Nairobi) zrobiła karierę, uzyskała wykształcenie, ma niezłą pracę, to taka sama dziewczyna, jak te obok nas, jak my wszyscy, jedyne, co ją od nas odróżnia, to kolor skóry.

Linette, jak zwykle poszła na zakupy do swojego ulubionego centrum handlowego — Westgate (w końcu juz nie mieszka w slumsach, ale przyzwoicie zarabia na posadzie w banku), więc stać ją na zakupy w eleganckiej galerii handlowej.

Jej trupa dwa dni później wynieśli komandosi.

Globalny dżihad to chyba zjawisko, zasługujące na uwzględnienie w ramach edukacji globalnej?