Oś Świata/W świat z klasą – o edukacji globalnej w szkole

Kontrowersje w klasie

30.03
2013

Młodzi ludzie codziennie stykają się z pytaniami, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi i problemami, dla których żadne rozwiązanie nie jest jednoznacznie dobre lub jednoznacznie złe.

Szkoła, jako instytucja, która przygotowuje młodych ludzi do dorosłego życia, musi przygotowywać uczniów zajmowania się takimi kontrowersyjnymi tematami, uczyć dyskutowania o nich, analizowania różnych punktów widzenia, wyrabiania własnych opinii i działania w sytuacji niepewności.

Za kontrowersyjne uznaję tutaj sprawy, co do których w społeczeństwie istnieją różnorodne opinie, szczególnie takie, które budzą u dyskutantów silne emocje na przykład dlatego, że odwołują się do wartości. Kontrowersje mogą dotyczyć spraw społecznych, politycznych, religijnych.

Takich kontrowersji jest wokół nas mnóstwo. W dzisiejszej Polsce, szczególnie jeśli przyglądamy się debacie publicznej, prawie każda sprawa może wydawać się kontrowersyjna. Osoby zajmujące się edukacją globalną nieuchronnie stykają się problematycznymi tematami, nie da się bowiem mówić o współczesnym świecie unikając takich problemów.

Dlaczego warto poruszać w klasie tematy kontrowersyjne

Przynajmniej trzy istotne argumenty przemawiają za tym by tematów kontrowersyjnych w klasie nie poruszać. Po pierwsze, zawsze pojawia się ryzyko polaryzacji klasy lub pojawienia się komentarzy lub sytuacji, z którymi jako nauczyciel nie będziemy umieli sobie poradzić (np. kiedy jakieś dziecko zostanie zaatakowane za swoje poglądy). Po drugie, istnieje ryzyko wzmocnienia istniejących już stereotypów. Po trzecie, w licznej klasie na zajęciach przedmiotowych zwykle brakuje czasu na tego typu swobodne dyskusje.  Jestem jednak przekonany, że argumenty za mówieniem w klasie o trudnych rzeczach przeważają nad tymi wyrażonymi powyżej.

Po pierwsze, dyskusje o kontrowersyjnych problemach pomagają młodym ludziom rozwijać krytyczne myślenie, analizować różne punkty widzenia i formułować własne opinie na kwestie, z którymi zetkną się poza szkołą.

Po drugie, podobne dyskusje pomagają młodym ludziom poznać wartości, którymi sami się kierują.

Po trzecie, konfrontacja w bezpiecznym środowisku klasy z odmiennymi poglądami stwarza szansę do rozwijania szacunku dla odmienności poglądów oraz umiejętności debatowania (wyrażania własnych argumentów i polemizowania z argumentami odwrotnymi).

Po czwarte, kontrowersyjne tematy są szansą na zainteresowanie klasy poruszanymi zagadnieniami i zaktywizowanie mniej zaangażowanych uczniów i uczennic.

Po piąte, wiele kontrowersyjnych wątków pojawia się w podstawie programowej kształcenia ogólnego, zarówno na WOSie (kwestia współpracy rozwojowej), biologii (równowaga pomiędzy rozwojem gospodarczym a ochroną środowiska naturalnego), przedsiębiorczości (problem etyki w produkcji towarów), j. polskim, etyce, religii, itd.

Jakie tematy, jakie problemy?

Stworzenie listy tematów kontrowersyjnych, o których można dyskutować z uczniami i uczennicami jest niemożliwe. Zagadnienia można bowiem mnożyć i mnożyć. Na blogu mogę tylko podać przykłady tematów i pokazać, różne poziomy, na których można o nich mówić.

Zacznijmy od poziomy szkoły, już tutaj wielu uczniów jest w stanie zaproponować cały szereg kontrowersyjnych tematów do dyskusji: udział uczniów w ewaluacji pracy nauczyciela, wybór opiekuna samorządu uczniowskiego przez uczniów, symbole religijne w pracowniach.

Krok wyżej, na poziomie lokalnym i krajowym, pojawiają się kolejne pytania: czy zamknąć ulicę w centrum miasta dla ruchu samochodowego i zamienić ją w deptak; na jakich zasadach wydobywać gaz łupkowy; czy zbudować drogę przez Dolinę Rospudy, czy wiek emerytalny powinien zostać obniżony, czy podwyższony; w końcu popularny ostatnio temat: czy zalegalizować związki partnerskie.

Podobne dylematy pojawiają się również wtedy gdy przyglądamy się problemom globalnym lub pytaniom, które zadają sobie rówieśnicy naszych uczniów w innych krajach: czy wybudować tamę, która zapewni elektryczność regionowi, ale jej powstanie wymaga przesiedlenia setek tysięcy mieszkańców; czy zbudować drogę przez rezerwat przyrody by poprawić jakość życia mieszkańców; czy wprowadzić amnestię dla imigrantów, otworzyć lub zamknąć granicę; zwiększyć, czy zmniejszyć wydatki na współpracę rozwojową; czy zakazać działania stowarzyszeń odwołujących się do ideologii neofaszystowskiej.

Zależnie od wieku i zainteresowań uczniów i uczennic listę tę można rozwijać. O ile dyskusja na temat amnestii migracyjnej lub zamknięcia granic może udać się ze starszymi grupami, o tyle dyskusje dotyczące ochrony przyrody sprawdzić się mogą już w młodszymi klasami. Przy okazji dyskutowania kontrowersyjnych tematów warto też pokazywać analogię pomiędzy debatami, które toczą się w Polsce a dyskusjami prowadzonymi w innych zakątkach świata. Kilka przykładów:

  • dyskusji o budowie zbiornika Świnna Poręba w Polsce odpowiada dyskusja o ambitnym chińskim projekcie Tamy Trzech Przełomów;
  • dyskusja o budowie trasy przez Dolinę Rospudy do złudzenia przypomina problem stworzenia autostrady przecinającej tanzańskie Serengeti;
  • dyskusja o sytuacji Czeczeńskich uchodźców w Polsce może być porównana do problemu traktowania i utrzymania somalijskich uchodźców w Kenii.

Co jest kluczowe?

Poruszanie w klasie kontrowersyjnych tematów wiąże się z kilkoma zagrożeniami o których wspomniałem poniżej. W odpowiedzi na nie nauczyciele posiadający duże doświadczenie rozwinęli kilka strategii ograniczania ryzyka i ułatwiania pracy. Można mówić tutaj o trzech głównych strategiach:

  • Ustalenie jasnych zasad dyskusji w klasie, które zapewnią spokój w dyskusji i poczucie bezpieczeństwa wypowiadającym się uczniom.
  • Precyzyjne określenie roli nauczyciela, szczególnie tego, czy sami chcemy przedstawić swój pogląd na dyskutowaną sytuację.
  • Dobry dobór metod, które umożliwiają uczestnictwo w debacie maksymalnej liczbie młodych ludzi oraz równe rozważenie wszystkich argumentów i perspektyw.

O tym, jak w praktyce może wyglądać realizacja tych strategii i więcej przykładów w kolejnym tygodniu.

Tekst powstał na podstawie materiału „Teaching Controversial Issues”, wyd. Oxfam Great Britain, 2006.

5
Dodaj komentarz

3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
avataravataravatar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
avatar
Gość
Paweł Kasprzak

Bardzo ważny temat, dzięki. Do argumentów przeciw obecności kontrowersyjnych tematów w szkole należy dodać te kojarzące się z neutralnością państwa. Być może nie w każdy temat wolno wchodzić państwowej szkole, bo to grozi indoktrynacją w publicznej instytucji – czego się przy okazji nie da uniknąć, skoro szkoła jest powszechna i obowiązkowa. To wcale nie jest banalny problem i nieistotny drobiazg, z którego łatwo wybrnąć, dbając o pluralizm (a istnieją powody, by w tę dbałość o pluralizm w szkolnym realu wątpić). Religia na przykład będzie prawdopodobnie zdaniem tutejszej większości po prostu niekonstytucyjna. Dla mnie natomiast możliwość jej istnienia w szkole jest… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Pawle, nie potrafię zrozumieć Twojego przekonania, że w szkole, w której nauczyciele nie są Leonardami (jak to trafnie zauważyła Danusia), a połowa z nauczycieli matematyki sądzi, że 22/7 jest liczba niewymierną, większy ich odsetek będzie zdolny do bezstronnego i nieindoktrynacyjnego prowadzenia dyskusji na jakikolwiek temat kontrowersyjny etycznie i moralnie. Bezmyślność nauczycieli w sprawie wymierności 22/7 jest ich naturalną i niewzmacniana przez szkołę cechą. Tymczasem ich tendencja do zamknięcia każdego pytania konkretną i jednoznaczna odpowiedzią, tudzież przekonanie, że to oni są nosicielami prawdy absolutnej jest przez tę szkołę podbudowywana, premiowana i wzmacniana. Śmiem więc postawić hipotezę, że większa część nauczycieli wie… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Paweł Kasprzak

Wcale nie mam takiego przekonania. Nie zgadzam się tylko, że „bezmyślność nauczycieli w sprawie wymierności 22/7 jest ich naturalną i niewzmacniana przez szkołę cechą”. Zwłaszcza w sprawie 22/7 szkoła tę bezmyślność wzmacnia. Wydaje mi się również, że rzeczywiście nauczycielska „tendencja do zamknięcia każdego pytania konkretną i jednoznaczna odpowiedzią, tudzież przekonanie, że to oni są nosicielami prawdy absolutnej jest przez tę szkołę podbudowywana, premiowana i wzmacniana”. Masz rację, należy rozróżnić oczekiwania w stosunku szkoły w ogóle od tego, co da się zrobić tu i teraz. Tu jednak należy się nam przestroga i wspomnienie okoliczności, w jakich Danusia ironizowała o Leonardach. Ona… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Nie dyskutujęę z argumentami ‚pro’, ani tym bardziej z proponowanymi strategiami. Argumenty ‚contra’ wydają mi się jednak (być może to skutek ich brytyjskiej proweniencji) nietrafne i zdecydowanie niekompletne w odniesieniu do polskiej szkoły. Problemy widzę tu raczej w fundamentalnej filozofii polskiej szkoły: 1. Szkoła na każde postawione pytanie zawsze odpowiada w sposób jednoznaczny i autorytarny. Nie jest to specyfika dzisiejszej szkoły. Przypomnijmy sobie Gombrowicza o Słowackim. Tu nic się nie zmieniło przez te prawie 100 lat. W kulturze, dającej jednoznaczną odpowiedź na każde pytanie, postawienie kontrowersyjnego tematu nie prowadzi do realizacji wymienionych przez Ciebie celów, tylko do mniej lub bardziej… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Jędrek – w jednym nie zgadzam się: „Krok wyżej, na poziomie lokalnym i krajowym”. To nie jest krok wyżej, lecz niżej. Rozmawianie o Dolinie Rospudy lub religii to jest pikuś. Wyżej, to jest wtedy, gdy uczniowie mogą rozmawiać z nauczycielem o konfliktach z innym nauczycielem. A najwyższy poziom, to jest wtedy, gdy uczniowie mogą rozmawiać o konfliktach z nauczycielem, który jest współautorem owych konfliktów. „Pani jest niesprawiedliwa” „Boję się pana” „Przeszkadza mi pani”. „Szkoła, jako instytucja, która przygotowuje młodych ludzi do dorosłego życia, musi przygotowywać uczniów zajmowania się takimi kontrowersyjnymi tematami, uczyć dyskutowania o nich, analizowania różnych punktów widzenia, wyrabiania… Czytaj więcej »