avataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravatar
Oś Świata/Oś świata Jacka Strzemiecznego

Ocenianie bieżące w szkole podstawowej, gimnazjum i w szkole ponadgimnazjalnej – uwagi do rozporządzenia MEN

16.04
2015

Tym razem przygotowujemy uwagi do projektu MEN – rozporządzenia o ocenianiu nie tylko w zakresie edukacji wczesnoszkolnej, ale także dla starszych klas szkoły podstawowej, gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych. Bardzo proszę o komentarze.

Redagując zapisy rozporządzenia MEN warto pamiętać, że od codziennej praktyki oceniania, treści zapisów dzielą ważne biurokratyczne stopnie pośrednie i trudno przewidzieć, co na nich się wydarzy. Ale musimy próbować.

Rozporządzenie określi, co na temat oceniania musi znaleźć się w statucie każdej szkoły. Zapisy statutu z kolei zależą od decyzji rady pedagogicznej. Tak więc „po drodze do praktyki” będziemy mieli szkolną dyskusję nauczycieli o ocenianiu bieżącym i decyzję rady, jaki w szkole system oceniania będzie wszystkich nauczycieli obowiązywał (czyli wewnątrzszkolny system oceniania – WSO staje się częścią statutu szkoły).

Rozporządzenie MEN stwarza zasady, które nauczyciele decydując o szkolnym systemie oceniania muszą uwzględniać. Tak więc, nauczyciele uwzględniając rozporządzenie zdecydują – najpierw w statucie szkoły, a później poprzez własną praktykę oceniania, w jakim zakresie i w jakich sytuacjach będą stawiać stopnie, a w jakim przekazywać uczniom informacje pomagające się uczyć.

Wpis ten zostanie także umieszczony  na stronie Koalicji na Facebooku (https://www.facebook.com/DzieckoBezStopni?fref=ts). Liczę na uwagi i opinie, chciałbym korzystając z Waszych komentarzy, „pomóc” MEN przygotować dobrze służące uczniom i nauczycielom rozporządzenie.

 

W projekcie MEN rozporządzenia z 19.03.2015 r. napisano:

§ 12. Ocenianie bieżące z zajęć edukacyjnych ma na celu monitorowanie pracy ucznia, przekazywanie uczniowi informacji odnoszących się do uzyskiwanych przez niego efektów oraz wskazywanie kierunku dalszej pracy.

Proponujemy inny zapis:

§ 12. Ocenianie bieżące z zajęć edukacyjnych ustalane w sposób określony w statucie szkoły ma na celu monitorowanie pracy ucznia, dzięki czemu nauczyciel:

1) doskonali organizację i metody nauczania i wychowania,

2) przekazuje uczniowi informacje odnoszące się do uzyskiwanych przez niego efektów uczenia się, wskazujące co uczeń zrobił dobrze, co i jak wymaga poprawy i jak ma się dalej uczyć,

3) pomaga uczniowi, jego rodzicom rozpoznać poziom i postępy w opanowaniu przez ucznia wiadomości i umiejętności z zakresu wymagań określonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego dla danego etapu edukacyjnego.

Co o tym sądzicie?

 

Podziel się ze znajomymi

19 komentarze do “Ocenianie bieżące w szkole podstawowej, gimnazjum i w szkole ponadgimnazjalnej – uwagi do rozporządzenia MEN

  1. Gorąco zapraszam do komentowania mojej propozycji. Jednak wyłącznie proszę o komentarze odnoszące się do spraw, które w tym miejscu zostały poruszone. Proszę nie komentować całego rozporządzenia lub generalnie polityki MEN. W tej chwili chciałbym jedynie koncentrować się na poprawianiu szkolnego osceniania bieżącego. Dla przejrzystości dyskusji ewentualne komentarze na inne tematy będę usuwał. Z góry przepraszam.

  2. Ja tylko chciałbym zwrócić uwagę, że w dotychczasowym ujęciu było to nie „rozporządzenie o ocenianiu”, ale „Rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów publicznych”

    Ocenianie było tylko jednym z tematów (zdecydowanie nie najważniejszym) tego aktu prawnego. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował to rozporządzenie (i delegację ustawową dla niego) nie ze względu na ocenianie, ale na zasady prowadzenia egzaminów i promocji. Jednak jakoś wszyscy rzucili się na zagadnienie stopni i bieżących ocen, zapominając w publicznej dyskusji o najważniejszym, co to rozporządzenie reguluje: zasadach matur i egzaminów gimnazjalnych. I o drugiej ważnej rzeczy, czyli zasadach promocji do kolejnej klasy.

  3. Dzięki Ksawery za wyjaśnieniey. Światodmie napisałem wyłącznie „o ocenianiu”, Tym wpisem chcę się odnoscić jedynie do oceniania bieżącego.

    W życiu szkoły publicznej, a dla ucznia w okresie 11 lat nauki szkolnej codzienne ocenianie jest bardzo ważne. Doświadczenia byćia ocenianymi na stopień kszałtuje ich postawy związane z uczeniem się i odbija się na całym późnijszym życiu. Proponuję abyś dyskusję o egzaminach lub o maturze prowadził na swoim blogu. Taka dyskusja jest uzasadniona i potrzebna. W tym miejscu potrzebuję komentarzy o doskonaleniu oceniania bieżącego i wysiłku zwiększenia w szkole zakresu oceniania pomagającego się uczyć

  4. Po pierwsze to kamień milowy – bardzo kibicuję, aby udało się. A tak z ciekawości czy przewidujesz duży opór na wyższych szczeblach z tym związany? Jeśli tak, to z jakiej strony? Co do dyskusji wewnątrz szkoły to dokładnie tak będzie jak piszesz. Ale to już i tak zależy od szkoły i nikogo do niczego się nie zmusi – ważne, że w ogóle będą dyskutować :)

    Co do samego zapisu myślę, że słusznie, że tak został wyszczególniony – uwypukla korzyści oraz to co pisałam wcześniej – „ocena” bieżąca jest narzędziem diagnostycznym/ewaluacyjnym dla samego nauczyciela. To może być szokujące ale myślę sobie, że warto to bardziej opisać w uzasadnieniu.

    • Właśnie wróciłem z zebrania rodziców w szkole mojego dziecka. Myślę, że opór na wyższych szczeblach to pikuś w porównaniu z oporem na dole.
      Myślę, że już w niejednej głowie powstaje uzasadnienie, że system średnich ważonych z librusa idealnie spełnia wszystkie wymagania propozycji MEN, a jak będzie trzeba to spełni wymagania wersji tu przedstawionej.

      • Dzięki za tę uwagę.
        Niestety, w edukacji masowej dla wielu w tym szczególnie wierzących w obowiaujący system egzaminacyjny, ocena cyfrowa ma nieodpartą moc uwodzenia (bo pozwala obliczać średnią ważoną, a wartościowy i pomagający się uczyć komentarz nauczyciela jest osobisty i może być życzliwy, przez co popełnia „grzech subiektywności”).

        Wydawnictwa komercyjne na formalizacji i biurokratyzacji edukacji (pod hasłem spawiedliwości i postępu cyfryzacji mogą krocie zarobić. To duży problem. W USA potentat wydawniczo-egzaminacyjny Pearson prowadzi całą reformę progamową i nauczania (Common Core) pozornie ją finansując, a w rzeczywistości tworząc sobie miliardowy rynek na swoje produkty. I w ten sposób konieczny, ludzki, osobisty charakter nauczania – uczenia się jest ze szkoły wypychany.

  5. Jeszcze raz przeczytałem komentarz majcina. Tak, moja propozycja przed tym nie zabezpiecza. Mam nadzieję, że jedynie poprzez wskazywanie możliwości oceny kształtującej umożliwia nauczycielom odchodzenie od stopni i będzie do niej zachęcać. W szkole, na końcu i zawsze to umiejęntości i realizowana przez nauczyciela koncepcja nauczania decydują.

    Dla mnie równie ważne jak to rozporządzenie są szkolenia, które w tych miesiącach CEO w dużej skali dla nauczycielek edukacji wczesnoszkolnej i dyrektorów szkół prowadzi. Na bardzo dobrze wymyślonych dwudniowych warsztatach mamy ok. 5 tysięcy nauczycielek i 4 tysięcy dyrektorów. I następnie dzięki Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności wspieramy ich przez program Szkoła Ucząca Się.

    • Odpowiem hurtem na oba komentarze.

      1. Niestety osobisty komentarz nauczyciela może być nie tylko nieobiektywny bo życzliwy, ale także nieobiektywny, bo nieżyczliwy. Chociażby dlatego warto raz na jakiś czas spróbować sprawdzić stan wiedzy metodami mniej subiektywnymi. Ale nie powszechna obecnie metodą, że uczymy dzieci rozwiązywać testy rozwiązując testy. Zwłaszcza na poziomie szkoły podstawowej, gdzie wynik sprawdziany kompetencji ucznia jest dla niego wyłącznie osobista kwestią, natomiast średni wynik szkoły jest dla niej elementem walki o pozycję w lokalnej hierarchii szkół.

      2.Nawet niewielki wysiłek włożony na poziomie szkoły w ominięcie przepisów powinien dać nauczycielom powód do zastanowienia się nad systemem oceniania.
      Niestety z wypowiedzi nauczycieli przebija bezradność, co oni zrobią jak nei będzie cyfrowych ocen, szkolenia są potrzebne, ale obawiam się, że ci co ich najbardziej potrzebują z nich nie skorzystają.

      3.Obawiam się też, że bez radykalnej zmiany całego systemu szkolnego, a w szczególności systemu rekrutacji do szkół ponadpodstawowych, na odejście od ocen liczbowych nie pozwolą rodzice. Tu mechanizm jest prosty:
      -rekrutacja opiera się na liczbowych ocenach końcowych i semestralnych;
      -rodzic oczekuje prostego komunikatu na jaką ocenę dziecka może liczyć;
      -ocena opisowa pozbawia rodzica najistotniejszego dla rodzica komunikatu – na jakie przedmioty zwrócić uwagę, aby dziecko dostało się do wybranej szkoły.

      • Myślę ze może następująca formuła:
        3) pomaga uczniowi, jego rodzicom rozpoznać poziom i postępy w opanowaniu przez ucznia wiadomości i umiejętności z zakresu celów ogólnych lub wymagań określonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego dla danego etapu edukacyjnego.

  6. W pkcie 3. zamieniłbym wymagania podstawy programowej na cele określone w podstawie programowej. Nawet w klasyfikacyjnych egzaminach w ED jest szansa na taką interpretację, w której „sprawdzane są” cele, a nie szczegółowe wymagania, co jest zdecydowanie korzystniejsze, jeśli chcesz próbować „realizować program” inny niż z podręczników. To nie jest temat (program), który Cię tu interesuje — wiem. Ale system oceniania i wytyczne w tej sprawie przesądzają o ograniczeniach w próbach odejścia od sztywnego rozumienia programu podobnych w swym umiarkowaniu do Twoich prób redefinicji ocen.

  7. Pawle dzięki, chyba tak zrobię. Przeczytam także Twój duży wpis na Twoim blogu i się do niego odniosę, tylko w tej chwili prowadzę szkolenie i nie wiem kiedy uda mi sie mieć swobodny czas na zastanowienie.

  8. witam, przyznam, że nie bardzo rozumiem zależność miedzy rozdziałem 3a ustawy art 44b) 5. Ocenianie osiągnięć edukacyjnych i zachowania ucznia odbywa się w ramach oceniania wewnątrzszkolnego, które ma na celu: 1) informowanie ucznia o poziomie jego osiągnięć edukacyjnych i jego zachowaniu oraz o postępach w tym zakresie; 2) udzielanie uczniowi pomocy w nauce poprzez przekazanie uczniowi informacji o tym, co zrobił dobrze i jak powinien się dalej uczyć; 3) udzielanie wskazówek do samodzielnego planowania własnego rozwoju; 4) motywowanie ucznia do dalszych postępów w nauce i zachowaniu; 5) dostarczanie rodzicom i nauczycielom informacji o postępach i trudnościach w nauce i zachowaniu ucznia oraz o szczególnych uzdolnieniach ucznia; 6) umożliwienie nauczycielom doskonalenia organizacji i metod pracy dydaktyczno-wychowawczej.
    a rozporządzeniem § 12. Ocenianie bieżące z zajęć edukacyjnych ma na celu monitorowanie pracy ucznia, przekazywanie uczniowi informacji odnoszących się do uzyskiwanych przez niego efektów oraz wskazywanie kierunku dalszej pracy.
    moim zdaniem rozporządzenie jest znacznie mniej szczegółowe niż ustawa. Proponujesz dopisać dorozporzadzenia coś co chyba jest zapisane w ustawie, ale moze isę mylę. Bedę wdzieczny za oswiecenie mnie w kwestii….

  9. To zacytowane to projekt MEN. My proponujemy inny zapis, który jest bardzie szczegółowy:

    § 12. Ocenianie bieżące z zajęć edukacyjnych ustalane w sposób określony w statucie szkoły ma na celu monitorowanie pracy ucznia, dzięki czemu nauczyciel:
    1) doskonali organizację i metody nauczania i wychowania,
    2) przekazuje uczniowi informacje odnoszące się do uzyskiwanych przez niego efektów uczenia się, wskazujące co uczeń zrobił dobrze, co i jak wymaga poprawy i jak ma się dalej uczyć,
    3) pomaga uczniowi, jego rodzicom rozpoznać poziom i postępy w opanowaniu przez ucznia wiadomości i umiejętności z zakresu celów ogólnych lub wymagań szczegółowych określonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego dla danego etapu edukacyjnego.

    Za szczególnie ważny uważam punkt 2, ktory podaje kilka wskazówek jakie powinny być informacje pomagające się uczyć.

    • Proponowane zapisy SĄ w ustawie, więc może warto w rozporządzeniu je skonkretyzować – co MUSI nauczyciel konkretnie zrobić, żeby zrealizować cele opisane w USTAWIE 46b. punkt 5. tak naprawdę chodzi mi o zapis, że stopień nie daje właściwej informacji zwrotnej. I że bedzie oceną DOPIERO wraz z IZ..

  10. Jako przedstawiciel organizacji – członka koalicji „Dziecko bez stopni” uważam proponowane zmiany za słuszne i zasadne: podkreślanie swego rodzaju autonomii decyzyjnej kadry pedagogicznej instytucji oświatowych to dobry krok w zakresie oddolnego budowania jakości edukacji w Polsce. Obecny stan legislacyjny nie wyklucza stosowania w bieżącym monitorowaniu osiągnięć ucznia różnych form oceniania kształtującego, jednak zdecydowanie należy zabiegać o czynienie klimatu dla tego typu rozwiązań jeszcze bardziej przyjaznym – ale to nie wszystko. W placówce, w której jestem nauczycielem, w ramach I i II etapu na co dzień nie stosuje się w ogóle ocen sumujących, jednak w starszych klasach szkoły podstawowej (tj. 4, 5 i 6) pojawia się powszechny problem ciągłego szacowania przez uczniów i rodziców tradycyjnych stopni na podstawie formułowanych nauczycielskich informacji zwrotnych – przede wszystkim z powodu obowiązku prawnego docelowego wystawienia z niemal każdego przedmiotu na koniec roku jednej z sześciu opcji zgodnie z obecnie obowiązującymi wzorami świadectw. Moim zdaniem należy zatem podjąć dyskusję na temat klarownych sposobów ustalania sumujących ocen końcoworocznych, niekolidujących z systematycznym ocenianiem wspierającym rozwój ucznia lub nawet radykalnej zmiany postaci cenzur od 4 SP wzwyż.

    • Dzięki Piotrze,
      Twoja opinia – jako osoby w edukację głęboko zaangażowaną i ją poprzez doświadczenie znającą bardzo wysoko cenię. Więc możę w przyszłości będziemy szerzej pracować nad poprawą systemu oceniania na koniec roku!! Jak poprawimy sprawę ocen bieżących i końcowych w edukacji wczesnoszkolnej. Dzięki za współpracę w koalicji „Dziecko bez stopni”

  11. Sądzę, że ocena opisowa ma sens wyłącznie jako uzupełnienie oceny wyrażonej cyfrą w najmłodszych klasach oraz przy ocenie zachowania ucznia (które jest najtrudniej ocenić). Ocena wyrażona cyfrą jest jasna, czytelna, ułatwia rekrutację do następnej szkoły (jak porównać oceny opisowe?). Przypominam, że oceny wyrażone cyfrą są opisane w kryteriach, z którymi uczniowie i rodzice są zapoznawani. Jeżeli potrzebny jest indywidualny komentarz do postępów danego ucznia, nauczyciel rozmawia z uczniem i rodzicem.
    Nauczyciele mają za dużo „papierkowej” roboty, tracą na nią czas i energię potrzebna na wymyślanie ciekawych lekcji i ich prowadzenie, sprawdzanie prac itp.
    A dzieci nawet w klasach I-III chcą wiedzieć, czy mają „piątkę”, „czwórkę” itp.

  12. Witam
    Ponieważ kilkugodzinne wyszukiwanie w internecie nie dało wyników to pozwalam sobie zadać Państwu pytanie nieco odbiegające od tematu. Czy można zmusić nauczyciela do stosowania konkretnego systemu oceniania? tzn Czy można w szkole średniej zabronić stosowania „standardowej” skali ocen do oceniania bieżącego a nakazać np. stosowanie skali punktowej. Nie zamierzam dyskutować z tym który jest „lepszy” – chodzi mi o kwestie formalne. Czy nauczyciel ma swobodę wyboru systemu, czy też poprzez przegłosowanie na Radzie Pedagogicznej można w całej szkole wprowadzić jakiś system jako obowiązujący dla wszystkich
    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*