Oś Świata/Kolokolo Bird

Magiczne 37%

02.06
2016

Aż mnie zatkało. Zatkało, że większość spośród odpytanych czworga inżynierów nie miało tej intuicji. Troje spośród czworga absolwentów Politechniki Warszawskiej. Z mojego pokolenia…

Problem: sukces naszego przedsięwzięcia zależy od 100 czynników, z których każdy daje 99% szans powodzenia, a na 1% wywala całość. Te czynniki są niezależne od siebie. Jakie jest prawdopodobieństwo sukcesu całości?

Nie macie tej intuicji?
37% (w granicy: $e^{-1}$)

Poważni inżynierowie też jej nie mieli. Zadbajcie, by Wasi gimnazjalni uczniowie już mieli to uwewnętrznione.

9
Dodaj komentarz

4 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
avataravataravataravatar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
avatar
Gość
monikasz

Mam wrażenie, że tego typu intuicje nabywa się z czasem, używając ich w praktyce. Studia mogą je dać, ale raczej nie po jednorazowej analizie jakiegoś układu. Ja takiej intuicji, że 37%, nie miałam… Ale też inżynierem jestem tylko formalnie, bo studentką byłam kiepską, baaardzo dawno temu i ani dnia w zawodzie nie przepracowałam. Tyle, że zaraz wzięłam kalkulator, wystukałam 0,99 do setnej potęgi i rzeczywiście… Intuicja raczej mówi mi, że układ, w którym każda z bardzo wielu części może go całkowicie rozłożyć (nieważne już z jak małym prawdopodobieństwem) wymaga jednak przemyślenia i jakiegoś zdublowania/ przekonfigurowania itp.

avatar
Gość
Robert Raczyński

No cóż, właśnie wrzuciłem tekst o niemożliwości kształtowania takich intuicji w rzeczywistości szkoły publicznej. Niestety, potrzebnej tu intuicji również ze szkoły nie wyniosłem, ale wrodzony sceptycyzm był sprzeczny z intuicją „bardziej oczywistą”…

avatar
Gość
Ania

Podobnie jak monikasz – umiem policzyć, nie mam intuicji. Ponadto nawet po podpowiedzi nie widzę związku z 1/e i nie wiem jaką i dlaczego granicę rozważasz… Możesz wyjaśnić?

avatar
Gość
monikasz

Uwaga, podkładam się… Od tego kolokwium minęło trzydziesci lat, litości :). I jeżeli ten wzór kojarzę, to pewnie dlatego, że go dzieciom pokazywałam może. Poza tym jego związek z problemem zauważyłam dopiero po chwili. Długiej chwili. Ty naprawdę nie potrafisz wczuć się w trudności intelektualne przeciętnych… 🙂