Oś Świata/Moja oś świata

Posts Tagged ‘uczeń’

09.05
2020

Doświadczenie nauki online w oczach uczniów

Znalazłam artykuł przedstawiający opinię uczniów z jednej ze szkół w USA na temat nauki zdalnej. Zaskoczyło mnie, że tak mało jest tego typu artykułów. Dlaczego nie pytamy najbardziej zainteresowanych osób i największych specjalistów od własnego ucznia się: „Jak chcesz być uczony? Co ci przeszkadza, a co odpowiada w nauczaniu zdalnym?”

Wydaje mi się, że warto zapytać i wziąć ich odpowiedzi pod uwagę.

Jeśli uda mi się zdobyć wypowiedzi polskich uczniów, to je przedstawię, a na razie, kilka opinii uczniów z USA: Diego, Aaliyah, Jesusisis, Kimberly i Mai Te z Luther Burbank High School.

czytaj więcej…

09.08
2015

Chronimy dzieci

 

Coraz więcej słyszy się o niszczącej agresji rówieśniczej i o jej fatalnych konsekwencjach. Często też ujawniają się krzywdzące działania dorosłych wobec dzieci.

Zastanawiam się, czy jest tego więcej niż za moich dziecięcych lat. Wydaje mi się, że przede wszystkim więcej się tego ujawnia. Dawniej nie dociekało się tak wnikliwie przyczyn samobójstwa dziecka lub przyczyn konieczności leczenia psychicznego. Co prawda repertuar różnych sposobów dręczenia powiększył się, można wskazać na przykład wielkie możliwości internetu w tym względzie.

czytaj więcej…

06.11
2011

Druga refleksja pokongresowa

Podczas VI kongresu Obywatelskiego głos zabrała tegoroczna maturzystka Karolina Firlej. Rozpoczęła od matury ustnej z języka polskiego. Otóż dziewczyna nie czuła, aby ta matura nauczyła ją przemawiać, szczególnie do tak licznego gremium. Jednak jej wystąpienie dało kłam tej opinii, gdyż mówiła bardzo zgrabnie i sensownie, ale może to nie była zasługa szkoły.

To co mnie zdziwiło, to zarzut w stosunku do matury z języka polskiego, że nie było miejsca na samodzielne przygotowanie się do niej, że nauczyciele mocno ingerowali w pracę uczniów. Zupełnie inny zarzut niż jest przedstawiany przez nauczycieli (uważają, że prace uczniów często nie są samodzielne). Karolina Firlej mówiła, że szkoła daje tylko suche definicje, że nie jest przyjazna uczniom, brak w niej kreatywności, uczniowie czują się” jak w pudełku”. Program przeładowany, narzucany z góry, nauczyciele zniechęceni, a uczniowie skazani na szkołę. Pani Karolina spotkała się (pierwszy raz na kongresie) z sytuacją, gdy ktoś jej słuchał.

I jeszcze jeden zarzut – szkoła uczy cwaniactwa. Ponieważ program nauczania jest za duży, nauczyciele starają się przenieść część pracy do domu ucznia, uczniowie nie są w stanie  wykonać tej pracy, zaczynają kombinować – co można ściągnąć, czego można uniknąć.

To samo zdanie ma również córka Pana Jacka Bożka (Klub Gaja), który podczas swojej sesji powiedział nam, że córka uczyła się w szkole waldorwskiej w Bielsku, ale do liceum poszła do państwowego liceum i jej pierwsze wrażanie właśnie były takie: „Ja tu nauczę się oszukiwać”.

Obraz szkoły namalowany przez Panią Karolinę jest bardzo smutny. Na poprzednim kongresie też przemawiała maturzystka, ale była znacznie bardziej krytyczna w stosunku do szkoły.  Pani Karolina namalowała obraz smutny, zniechęcający, a nie przerażający.

Wiem , że niektórzy  obecni na kongresie nauczyciele krytykowali to wystąpienie, ale ja mogę tylko pogratulować, właśnie nie oburzenia na szkołę, ale przedstawienia nam rezygnacji młodych ludzi.

Marril Harmin autor książki – Jak motywować uczniów do nauki, którą przetłumaczyliśmy na język polski, mówi o sześciu filarach sprzyjających uczeniu się:

  1. trwałe wzmacnianie w uczniach poczucie ich wartości,
  2. zwiększanie zaangażowania uczniów w naukę,
  3. zachęcanie uczniów do samodzielności,
  4. stwarzanie uczniom warunków do współpracy,
  5. pogłębianie u uczniów świadomość procesu uczenia,
  6. pozwalanie uczniom na wzięcie odpowiedzialność  za własną naukę.

Spojrzawszy na naszą szkołę i wystąpienie Pani Karoliny nie zauważyłam, abyśmy dbali choć o jeden z tych filarów.

Niektórzy mówcy namawiali Młodych, aby wzięli sprawy w swoje ręce (np. Jacek Krawiec), ale ja nie widzę takiej możliwości. My starzy trzymamy się mocno.

24.03
2010

Czegoś się nauczyłam!

Byłam na konferencji nauczycielskiej i podczas warsztatów poświęconych edukacyjnej wartości dodanej wreszcie zrozumiałam, na czym ona polega. Wcześniej czytałam o EWD, ale w publikacjach była tak niejasno opisana, że miałam tylko bardzo mgliste pojęcie. Może zresztą nie za bardzo się przykładałam do zrozumienia… Nie ma to znaczenia, ważne jest jednak to, że znielubiłam EWD i wszelkie o niej wiadomości odbijały się od mojej głowy.

Przypomniało mi to moją powszednią rzeczywistość szkolną. Dużo materiału, brak zrozumienia i czasu, i w końcu permanentne zniechęcenie. Nikt nie dbał o to, abym zrozumiała, zapamiętała, pytań się nie zadawało – chodziło o to, żeby przetrwać i liczyć na szczęście.

czytaj więcej…

30.01
2010

OK i profesor Dylan Wiliam

Odwiedził nas w CEO profesor Dylan Wiliam. Jego wizyta i wykłady, i również to, o czym rozmawialiśmy, dało mi dużo do myślenia. Pomyślałam, że warto te refleksje spisać i może później do nich wrócić.

Kilka następnych wiadomości będzie inspirowane jego wizytą.

20.01
2010

INSTYTUCJA

Wyobraź sobie, że masz swoje ukochane dziecko. Państwo zdecydowało, że będzie ono  zabierane od ciebie na prawie 1/3 dnia i będzie wtedy pod opieką INSTYTUCJI.

czytaj więcej…