Oś Świata/Moja oś świata

Posts Tagged ‘podręczniki’

03.12
2018

Przeciwko podręcznikom

Na całym świecie podręczniki towarzyszą edukacji. Czy zastanawialiście się dlaczego? Czy podręczniki pomagają nauczycielom i uczniom, czy przeszkadzają? Skłaniam się do opinii, że lepiej i łatwiej byłoby bez nich. Przytoczę 6 argumentów za tą opinią.

czytaj więcej…

18.09
2015

18 września ukazał się Gazecie Wyborczej artykuł Krzysztofa Łakwy:  „Dlaczego dzieci przestają lubić matematykę”:

http://wyborcza.pl/1,75478,18845215,dlaczego-dzieci-przestaja-lubic-matematyke-bo-nauczyciele-nie.html

Polecam, wiele znanych przyczyn podano, ale też kilka mniej oczywistych.

Mam tylko jedno pytanie, dlaczego autorzy podręczników nie piszą ich tak, aby nauczyciele mogli ciekawie nauczać?

Nie chciałabym dyskutować na ten temat, że podręczniki nie są potrzebne, bo faktycznie lepiej byłoby bez takich podręczników. Ale jeśli już są, to dlaczego nie są dobrą pomocą dla nauczycieli?

 

08.08
2012

Co jest z e- podręcznikami?

Afera, która rozpętała się wokół e-podręczników to gwałtowny protest przeciw nieuniknionym zmianom. Jest jak wołanie Jasia, który chce pisać piórem gęsim, mimo, że proponują mu długopis. Cyfryzacja czy tego chcemy, czy nie przyjdzie też do Polski. Może aferami uda się ją powstrzymać na rok, czy dwa, ale przyjdzie nieuchronnie. Propozycja naszego rządu, aby dać uczniom bezpłatne e-podręczniki, broni się sama, nie trzeba jej reklamować.

TANIEJ, lekko w tornistrze, dostępnie w każdych warunkach, niezależnie od kieszeni rodziców z możliwością zmian wprowadzanych na bieżąco i wielką oszczędnością lasów. Przy okazji mniejsze możliwość korupcji nauczycieli ze strony wydawnictw. Same plusy.

Dlaczego jest taki atak, na tę atrakcyjną propozycję? Przyznam, że nie rozumiem co powoduje dziennikarzami „Rzeczpospolitej” starającymi się powstrzymać wejście e-podręczników do naszych szkół. Wiele ludzi na świecie widzi konieczność zmian związanych z cyfryzacją. W zachodzącej na naszych oczach rewolucji biorą udział największe światowe wydawnictwa, oferując coraz więcej swoich publikacji w wersji na czytniki e-booków. Praktycznie wszystkie czasopisma występują również w wersji internetowej, wiele gazet przygotowuje się w perspektywie nadchodzących lat do całkowitego przeniesienia swojej działalności do Internetu. Dla mnie (z pokolenia dojrzałego) nie jest to łatwo perspektywa, wolę papier, ale rozumiem, że świat się zmienia. Nie mam zamiaru zawracać kijem Wisły. Awantura o e-podręczniki jest właśnie takim zawracaniem Wisły, no może nie zawracaniem, ale budowaniem na niej tamy, która przelewa się już z wielkim hukiem.

Wydawnictwa zamiast zawiązywać koalicję przeciwko e-podręcznikowi powinny zastanowić się,  w jaki sposób z korzyścią dla społeczeństwa przedłużyć swój wydawniczy żywot.

Gdyby każde wydawnictwo produkujące do tej pory podręczniki zrobiło ich e-wersje wtedy mogłoby otrzymywać punkty za każdy zamówiony przez ucznia podręcznik. Fundusze rządowe przeznaczone na e-podręczniki byłyby rozdzielane między wydawnictwami – proporcjonalnie do uzyskanych punktów. Dlaczego takie proste rozwiązanie nie może być wprowadzone? E-podręczniki będzie można po jednorazowym zakupie używać przez parę lat – wydawcy nie będą co roku sprzedawać nowych kopi papierowych publikacji. Jest to oczywiście trudna dla nich sytuacja, w której będą musieli odnaleźć się i dostosować swoją ofertę do wymogów nowej e-epoki.