Oś Świata/Moja oś świata

Posts Tagged ‘oświata’

28.05
2018

OK nie jest lekiem na całe zło. Część 4: Jakie treści powinny być nauczane?

Jakie treści powinny być nauczane?

Jakie metody nauczania są odpowiednie do danych treści?

Czy przekazywana wiedza powinna mieć widoczne praktyczne zastosowania?

Odniesienia do treści nauczania bardzo trudno doszukać się w strategiach OK. Wydaje się, że ocenianie kształtujące można stosować do nauczania każdych treści. Z innych teorii, np.  Richarda Elmora, wiemy, że treści są ważne i że stanowią jeden z elementów jądra nauczania. Mocno „rozbierając” I strategię, można powiedzieć, że odnosi się ona do treści nauczania, bo mówi o celach, które w uczeniu sobie stawiamy. Jest to jednak tylko mały aspekt dotyczący treści nauczania.

Ocenianie kształtujące nie odnosi się do tego, co na ogół określa się jako metody nauczania. Poszczególne treści wymagają zastosowania odpowiednich metod nauczania, mogą to być np. polecenie rozwiązywania zadań, obserwacja lub wykonywanie eksperymentów, przeprowadzenie projektu, ćwiczenie określonej umiejętności i wiele innych. Tak, jak do wyboru treści, tak i do metod nauczania OK wprost się nie odnosi.

Zastosowanie wiedzy. W strategiach mowa jest o celach uczenia się, ale nie jest powiedziane, że zdobywana wiedza koniecznie musi być przydatna. Ten punkt łączy się z pierwszym – jeśli ocenianie kształtujące nie odnosi się do treści, to również nie odnosi się do ich przydatności.

28.05
2018

OK nie jest lekiem na cale zło w oświacie. Część 3: Czego nie widać bezpośrednio w OK

Uważam, że w szkole OK jest warunkiem koniecznym dobrego nauczania i uczenia się. Za to nie jest warunkiem wystarczającym. To znaczy, nie wystarczy stosować OK, aby proces uczenia się przebiegał bez zarzutu.

Są pewne ważne zagadnienia, na które OK nie kładzie nacisku wprost. Co prawda, można się ich doszukać w strategiach oceniania kształtującego, ale nie widać ich bezpośrednio. Drążąc temat, możemy tak interpretować którąś ze strategii, aby dojść do poszukiwanego zagadnienia, jednak na pierwszy rzut oka nie ma go w treści strategii.

czytaj więcej…

23.12
2017

Balony

To jest tekst, który drzemał we mnie przez lata. Zajmując się edukacją, często spotykam pojęcia, pod które każdy z nas, nauczycieli, podkłada znaczenia, które istotnie się od siebie różnią. Używamy pojęć obrosłych mitami, nie definiujemy ich i uznajemy, że z góry wiadomo, co znaczą.

Będę co tydzień począwszy od 27 grudnia publikować definicję jednego balona na Osi Świata oraz na facebooku na fanpejdżu Szkoły Uczącej Się.

czytaj więcej…

29.07
2014

Ocena opisowa – nowelizacja ustawy o oświacie

Naprawdę bardzo się cieszę, że w projekcie nowej ustawy o ocenianiu uwzględniono możliwość takiego oceniania uczniów, które pomaga im się uczyć. We wczorajszej  Gazecie Prawnej  (28 lipca 2014) Klara Klinger w artykule zatytułowanym – Szkoła bez stopni podała elementy projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Tytuł artykułu  jest oczywiście na wyrost, bo projekt nie proponuje całkowitego pozbycia się stopni (a szkoda).

Wyczytałam jednak kilka świetnych propozycji:

czytaj więcej…

18.03
2014

Co słychać na froncie edukacji światowej?

Uczestniczyłam razem z Jackiem Strzemiecznym w konferencji nauczycieli w Los Angeles – Annual Conference ASCD. Pojechaliśmy na tę konferencję, aby zobaczyć co słychać na froncie edukacji światowej.

Pierwszy wpis na blogu poświęcę organizacji konferencji, a następne sesjom w których uczestniczyłam i o których warto napisać słów kilka. Pełną relację i kilka zdjęć zamieściliśmy na stronie: http://www.ceo.org.pl/pl/sus/news/korespondencja-danuty-sterny-z-los-angeles

czytaj więcej…

31.08
2013

Rozmowa z moją mamą

Ostatnie dni sierpnia, w prasie dużo artykułów o oświacie. Moja mama (lat 91) czyta bardzo dużo. Wiadomości o edukacji specjalnie przegląda dla mnie, aby mi powiedzieć, co mogę ciekawego wyczytać.

Mama – Czytałaś ostatni artykuł w Polityce na temat edukacji?

Ja – Tak, czy chodzi ci o artykuł profesora Śliwerskiego?

Mama –Tak ten, zakreśliłam go dla Ciebie.  Autor zaczął od narzekania na gimnazja, a potem stwierdził, że nie warto ich likwidować. Co ty na to?

Ja – Myślę podobnie, za późno i za kosztownie na takie zmiany.

Mama – Coraz więcej się mówi, że trzeba zlikwidować system klasowy.

Ja – Tylko nie mówi się jak to zrobić na skalę kraju. To co jest możliwe w jednej niepublicznej szkole, często nie da się powtórzyć w innych szkołach.

Mama – Nauczyciele są niedokształceni, trzeba ich nauczyć nauczania.

Ja  – A kto miałby to zrobić? Przecież są kształceni w wyższych uczelniach. Widać, że tam nie wiedzą jak trzeba nauczać, bo jakoś tego przyszłym nauczycielom nie przekazują.

Mama – Bo do zawodu jest negatywna selekcja, tak czytałam.

Ja – Uważasz, że ja pochodzę z tej negatywnej selekcji?

Mama – No nie, ty nie, ale inni.

Ja – Zapewniam cię mamo, że każdy nauczyciel chce dobrze nauczać, chce dobrze wykonywać swój zawód i w znakomitej większości decyduje się na nauczanie, bo chce coś dla świata pożytecznego zrobić.

Mama – Mówią, że szkoła zabija talenty.

Ja – Zadanie nauczyciela jest bardzo trudne, musi dotrzeć do każdego ucznia, a ma ich w klasie dwudziestu paru. Często ma dylemat – na kim się skupić. Ma w klasie dzieci, które pochodzą z tak zwanych dobrych domów, mają dbających i motywujących ich rodziców i mają również dzieci z zaniedbanych domów, którzy nie mogą liczyć na żadne domowe wsparcie.  Komu powinien nauczyciel pomóc?

Mama – To może trzeba jednak uczyć nie klasowo, tylko razem dzieci, które są na tym samym poziomie. Czyli 15 – latek z zaległościami i siedmiolatek z dobrym zapleczem rodzinnym? Umieliby wtedy to samo. Tak proponują w gazetach.

Ja – Czyli segregacja? To może od razu sprawdzić majątek domu rodzinnego i tych majętnych dać do dobrych szkół, a tych z biednych rodzin go gett? Dla mnie oświata jest dla wszystkich. Obawiam się, że te zbadane utalentowane pięciolatki (o których też piszą w gazetach), to są dzieci właśnie z tych dobrych rodzin, które już na starcie dostały prezent, a te bez talentów, to dzieci, które do wszystkiego muszą dojść same. Moje sumienie pokazuje mi, że warto pomóc tym drugim.

Mama – Piszą, że dzieci nudzą się w powszechnej szkole i nie chcą do niej chodzić. Za to lecą jak na skrzydłach do różnych specjalnych szkół.

Ja – Tym razem piszą prawdę, ale jak zrobić, żeby się nie nudziły? Program jest jeden i kończy się egzaminem, który decyduje o przyszłości dziecka. Jak uczniowie nie zdadzą dobrze egzaminu, to badania edukacyjne wykażą, ze  je mają talentów, a nauczyciele są do kitu.

Mama – Ciężka sprawa. Wszyscy narzekają, ale rozwiązań nie dają.

 

 

 

09.04
2013

Pytanie z próbnego egzaminu gimnazjalnego

9 kwietnia 2013, próbny egzamin gimnazjalny 2013, Gazeta Wyborcza

Zadanie 11. (0-1)

Wywoływacz to rzeczownik utworzony od

A. rzeczownika za pomocą przedrostka – acz

B. czasownika  za pomocą przedrostka – acz

C. rzeczownika za pomocą przyrostka – acz

D. czasownika za pomocą przyrostka – acz

 

04.04
2013

Przygotownie lekcji

Zrobiłam bardzo nienaukowe badanie, a właściwie zasięgnęłam języka w sprawie pisania przez polskich nauczycieli konspektów lekcji. Wynik jest jasny: NIE PISZĄ. Czasami jeszcze na stażu muszą coś pokazać, to piszą, ale potem już nie.

czytaj więcej…

21.12
2012

Buźka dla reformatorów, czyli ocenianie w pierwszych klasach szkoły podstawowej

Żyłam do tej pory w przeświadczeniu, że w nauczaniu w klasach I – III stopnie znikły. Uczestniczyłam nawet w dyskusjach, czy tak zwane „buźki” są ocenami, czy nie. W podtekście chodziło o to, aby nie stawiać uczniom buziek, gdyż stanowią one substytut stopni , nie dają żadnej informacji, a tylko przyuczają do stopniomanii.

Myliłam się! Rozporządzenie (zacytowane poniżej ) reguluje tę sprawę w następujący sposób: Ocena śródroczna i roczna w klasach I-III ma być opisowa, a ocenianie bieżące odbywać się ma według zapisów w statucie szkolnym. Nie mogę uwierzyć! Jeśli statut szkoły określi, że podczas procesu nauczania wystawiane są stopnie, a na koniec opisówka, to jak najbardziej jest to możliwe. Logika wskazuje na rozwiązanie odwrotne – w czasie procesu nauczania informacja zwrotna, a na koniec ew., jeśli już musi być, stopień. Ale właściwie dlaczego ma być?! Co to za informacja i dla kogo? Komuś się kiedyś coś pomyliło i ta bzdura trwa.

czytaj więcej…

18.11
2012