Oś Świata/Moja oś świata

Posts Tagged ‘ocenianie kształtujące’

26.09
2018

Kto pyta, ten uczy

Jakiego rodzaju pytania zadaje nauczyciel/-ka podczas lekcji uczniom i uczennicom? Przeważnie są to pytania zamknięte, sprawdzające wiedzę uczniów i uczennic. Nauczyciel chce się dowiedzieć, czy uczniowie opanowali materiał i ewentualnie jeszcze raz go powtórzyć, żeby był lepiej utrwalony.

Okazuje się, że pytania mogą być efektywnym narzędziem w nauczaniu. Jednak dzieje się tak wtedy, kiedy stawia się pytania, które uruchamiają myślenie uczniów i uczennic. Mogą to być pytania, na które nie ma jednej prawdziwej odpowiedzi albo do tej prawdziwej dochodzi się w ramach dyskusji.

Podzielę się z Wami sposobami na zadawanie pytań wypracowanymi w programie Szkoła Ucząca Się  (https://sus.ceo.org.pl/) bazującym na ocenianiu kształtującym.

 

czytaj więcej…

22.09
2018

Cztery pomysły pomagające w nauczaniu, część trzecia – Znaczenie pojęć

Bardzo często nauczyciele używają pojęć, które dla nich są już oczywiste, ale dla uczniów są całkiem nowe i w języku potocznym mają zupełnie inne znaczenie. Szczególnie to widać w przypadku pojęć matematycznych. Matematycy ustalili pewien język, ale pamiętajmy, że dla ucznia nie jest on intuicyjny. Weźmy choćby przykład pojęcia „pierwiastek równania”. Dlaczego „pierwiastek”? Pojęcie „pierwiastek” dziecku nie kojarzy się z niczym, a starszemu uczniowi jedynie z pierwiastkiem arytmetycznym, który z pojęciem pierwiastka równania nie ma nic wspólnego.

Inny przykład to ułamki. Dla ucznia poznającego ułamki pojęcie 1/3 jest kompletnie nieintuicyjne, bo jak złożyć w całość: 1 to „jedna książka”, 3 to „trzecia dziewczynka”, a razem? Ten przykład zaprezentowany przed laty przez Witolda Szwajkowskiego, otworzył mi oczy na to, że my dorośli zakładamy, że dzieci urodziły się z językiem matematycznym, a on został wymyślony na użytek nauki i nie jest intuicyjny.

Warto poświęcić czas na głębsze zrozumienie przez uczniów pojęć, którymi się posługują.

Jak to można zrobić?

Uczniowie mogą:

  • porównywać nowe pojęcie z pojęciami, które już znają,
  • zgadywać znaczenie pojęcia,
  • podawać przykłady tego, czym jest dane pojęcie i kontrprzykłady – czyli tego, czym na pewno nie jest,
  • próbować budować własną definicję, używając języka potocznego,
  • budować zdania z danymi pojęciami,
  • określać pojęcie własnymi słowami,
  • układać zadania z pojęciami,
  • pokazywać w niewerbalny sposób znaczenie pojęcia.

Szczególnie ważne jest wprowadzanie pojęć. Musimy zadbać, aby nie było ich za wiele na raz, bo uczniowie będą w stanie ich sobie utrwalić. Np. jeśli na jednej lekcji mówimy o „różnicy”, „sumie”, „odjemnej”, „odjemniku”, „składnikach”, to może być za dużo.

Pokażę kilka przykładów wprowadzania pojęć matematycznych.

Liczba pierwsza:

Najpierw sami zastanówmy się, dlaczego matematycy nazwali liczby pierwsze pierwszymi? Dlaczego one są „pierwsze”, a nie „drugie”? Jeśli nie umiemy tego wyjaśnić to także lekcja pokory dla nas.

Teraz pomysł: na tablicy piszemy w dwóch kolumnach liczby. W pierwszej np.: 2. 5, 17, 31, 41, 59, a w drugiej np.: 4, 16, 33, 81, 122. Teraz prosimy uczniów, aby w parach znaleźli różnice pomiędzy kolumnami. Tak dochodzimy do definicji liczby pierwszej i prosimy uczniów, aby zapisali w zeszycie po 10 przykładów liczb pierwszych.

Prostokąt:

Nauczyciel wprowadza pojęcie prostokąta. Rysuje na tablicy przykłady prostokątów oraz, w innym miejscu, przykłady figur nie będących prostokątami. Nauczyciel pyta uczniów, dlaczego figury narysowane jako pierwsze nazwano prostokątami?

Ostrosłup prawidłowy:

Nauczyciel wprowadza pojęcie ostrosłupa prawidłowego. Pokazuje uczniom bryły, które nie są ostrosłupami prawidłowymi i prosi uczniów, aby powiedzieli, dlaczego te bryły nie pasują.

Własności czworokątów:

Nauczyciel utrwala własności czworokątów. Rysuje różne przykłady czworokątów i zadaje szereg pytań typu: „Które z tych czworokątów mają dwa równe kąty”, „Które z nich maja dwie osi symetrii” itp. Uczniowie wskazują właściwe czworokąty.

Kategoryzowanie i porównywanie jest bardzo dobrym sposobem na zapoznanie się ze znaczeniem pojęć. Można przedstawić uczniom różne pojęcia i poprosić ich o sporządzenie kategorii i zamieszczenie w nich prezentowanych pojęć. Tworzenie przez uczniów kategorii jest lepsze niż ich podawanie.

Konkluzja: Poświęć czas na dogłębne zrozumienie znaczenia używanych pojęć.

 

16.09
2018

Błąd w szkole

Coraz więcej nauczycieli zdaje sobie sprawę, że ważniejsze jest uczenie uczniów krytycznego myślenia niż dążenie do osiągania przez nich wysokich wyników w testach. Pogląd ten jest trudny do zaakceptowania, gdyż nauczyciel w szkole jest rozliczany właśnie z wyników testów swoich uczniów. Jeśli jednak zgadzamy się wewnętrznie, że umiejętność krytycznego myślenia jest ważna, to co możemy w tej sprawie zrobić?

czytaj więcej…

14.09
2018

Cztery pomysły pomagające w nauczaniu. część druga: Zrozumienie przez uczniów kryteriów sukcesu do zadania

W matematyce kryteria do zadania są często zawarte w poleceniu. Jeśli polecenie do zadania brzmi np.: „rozwiąż równanie”, to kryterium do tego zadania jest: „poprawne znalezienie rozwiązania równania”. Jednak nie zawsze da się wyczytać z polecenia kryteria, zatem uczeń może rozumieć polecenie i kryteria zupełnie inaczej niż chciałby nauczyciel. Szczególnie, gdy w zadaniu zawarte są terminy, których uczeń (z różnych powodów) nie zna.

Weźmy przykład zadania: „Znajdź 98 wyraz ciągu liczbowego…..” . Uczeń może nie wiedzieć, co oznacza „wyraz ciągu” , ale też, co oznacza w tym przypadku słowo „znajdź”.

Inny przykład z języka polskiego: „Opisz relacje bohatera z otaczającym go światem”. Nawet po wyjaśnieniu w postaci kryterium: „opiszesz relacje panujące w domu bohatera i relacje bohatera z rówieśnikami”, nadal nie wiemy, co nauczyciel rozumie przez słowo „relacje” i jak nasza praca ma wypełnić te kryteria.

Warto zapytać uczniów, czego ich zdaniem oczekuje od nich nauczyciel. Najlepiej zostawić im chwilę na ustalenie odpowiedzi w parach, a dopiero potem wybrać jedną z par, aby wyjaśniła, co oznaczają zapisane kryteria do zadania.

Dzięki takiemu postępowaniu mamy szansę, że nasi uczniowie lepiej wykonają swoją pracę i osiągną to, co zakładamy.

Konkluzja: Wspólnie przedyskutować polecenie do zadania, określić zrozumiałe dla wszystkich uczniów kryteria sukcesu do zadania.

07.09
2018

Cztery pomysły pomagające w nauczaniu. . 1. Pozwolić uczniom przedyskutować problem

Pozwolić uczniom przedyskutować problem

W nauczaniu matematyki nauczycielowi  zależy na tym, aby uczeń samodzielnie i sam rozwiązywał zadanie.

„Samodzielnie” oznacza, że nie dajemy uczniowi gotowych wzorów rozwiązań. Pozwalamy mu zastanowić się i poszukać własnego rozwiązania. Jest to bardzo ważne w nauczaniu matematyki, ponieważ podawanie uczniom gotowych rozwiązań do naśladowania (możliwe, że wtedy szybciej uporają się z rozwiązaniem), powoduje, że w przyszłości uczeń będzie umiał jedynie odtworzyć tok rozumowania, a po pewnym czasie prawdopodobnie zapomni prezentowaną procedurę. Jeśli sam znajdzie rozwiązanie, to będzie to jego rozwiązanie, które zapamięta i być może z powodzeniem zastosuje w innej sytuacji. Jako przykład świadczący o nieskuteczności uczenia schematów, mogę przytoczyć uczenie procentów przy pomocy proporcji. Spotkałam wiele osób dorosłych, które pamiętały, że trzeba zrobić proporcję, ale zapomniały, jak ona wygląda.

Co znaczy, że uczeń rozwiązuje zadanie „sam”? Przeważnie nauczyciel poleca rozwiązanie zadania i daje uczniom czas na zastanowienie się, często pilnuje, aby uczniowie od siebie nie ściągali, czyli nie przepisywali gotowego rozwiązania od innego ucznia. Ten sposób pozbawia ucznia możliwości przedyskutowania problemu i lepszego jego zrozumienia.

Dlaczego nie polecić uczniom wspólnej rozmowy nad zadaniem i wspólnego poszukiwania rozwiązania?

Mogę zrozumieć taki tok postępowania, gdy w grę wchodzi sprawdzian podsumowujący. W czasie procesu uczenia się, gdy uczniowie dopiero poznają temat, warto dać im szansę na przedyskutowanie i analizę problemu. Często w tej dyskusji jeden z uczestników będzie „mądrzejszy” od drugiego, ale korzyść z rozmowy będą mieli obaj. Ten „mądrzejszy” będzie miał szansę na podzielenie się swoją wiedzą, czyli utrwali ją sobie. Okazuje się, że ucząc kogoś, uczymy się my sami. A uczeń „słabszy” nauczy się czegoś i zrozumie lepiej problem. Badania edukacyjne pokazują, że uczeń więcej uczy się od rówieśników  niż od nauczyciela.

Co to jednak znaczy przedyskutować problem, np. w przypadku polecenia rozwiązania zadania? Czasami uczniowie nie rozumieją pojęć zawartych w zadaniu, ale boją się powiedzieć o tym nauczycielowi. Dużo łatwiej wyjaśnić je sobie w parze lub w grupie rówieśniczej. Często uczniowie nie pojmują, na czym polega problem w zadaniu. Weźmy przykład polecenia: „rozwiąż równanie”. Czy uczniowie naprawdę wiedzą, co oznacza „rozwiązanie równania”? Często automatycznie wykonują pewne operacje i znajdują tak zwany – x. Gorzej, jeśli zamiast x ustalimy jako zmienną np. d. Który z uczniów tak naprawdę wie, że to rozwiązanie – ten „x” po wstawieniu do równania ma dać 0=0? Konsekwencje tej niewiedzy mogą być potem katastrofalne, bo uczeń za rozwiązania uznaje te liczby, które z założenia np. nie należą do dziedziny równania.

W dyskusji nad problemem nauczyciel może pomóc pytaniami np.:

  • Jaki mamy w tym zadaniu problem?
  • Co dla was będzie rozwiązaniem tego problemu?
  • Co oznacza polecenie, czego szukamy?
  • O co tu naprawdę chodzi?

Konkluzja 1: Samodzielnie, ale nie samotnie.

Wielu nauczycielom szkoda czasu na dyskusję i pracę w grupach. Wydaje nam się, że podanie gotowego schematu przyspieszy problem i pozwoli uniknąć pomyłek. Faktycznie, oszczędzimy czas, ale ten zysk jest krótkotrwały. Udaje się zrobić więcej, ale nie głębiej, czyli przelatujemy materiał powierzchownie i nie ma on szans na zakotwiczenie się w umysłach naszych uczniów.

Konkluzja 2: Lepiej mniej, a głębiej.

Druga sprawa to unikanie błędów uczniowskich. Bez popełniania błędów człowiek niczego się nie nauczy. Błąd jest nieodzownym elementem procesu uczenia się.

Konkluzja 3: Nie unikać błędów, tylko wykorzystywać je w procesie uczenia się.

25.08
2018

Po czym poznać, że lekcja jest OK? – Natalia Boszczyk

Zamieszczam za zgodą Natalii Boszczyk jej wpis na jej blogu:  https://edujutro.blogspot.com/2018/04/po-czym-poznac-ze-lekcja-jest-ok.html.

Nie skopiowałam zdjęć i rysunków zamieszczonych we wpisie, do nich można sięgnąć poprzez link.

Polecam.

czytaj więcej…

23.08
2018

Co uczniowie zyskują na wspólnym pisaniu?

Tytuł tego wpisu zapowiada zastanowienie się, czy wspólne pisanie tekstów, może pomóc uczniom się uczyć. Ale sprawa ma szerszy zasięg, można za[pytać, czy wspólne wykonywanie przez uczniów poleceń przynosi korzyści dla ciąg uczenia się.  W ocenianiu kształtującym, które propagujemy w szkołach uczących się (program prowadzony przez CEO i PAFW) upowszechniamy strategie OK, w czwartej z nich jest o korzyściach dla uczenia się uczniów płynących z pracy zespołowej.

„Co dwie głowy, to nie jedna”

Można polecać uczniom w czasie procesu uczenia się pracę w zespołach i parach i to niezależnie od przedmiotu i wieku uczniów. Wszystkie wymienione w artykule korzyści można dzięki takiej pracy osiągać też na innych przedmiotach.

Wśród naszych nowatorskich szkół w SUSie proponujemy polecenia wykonania zadań w zespołach, nawet prac domowych i sprawdzianów, przygotowujących do egzaminów.

Im więcej uczenia się wzajemnego i korzystania z wiedzy i umiejętności kolegów i koleżanek, tym naszym zdaniem lepiej.

czytaj więcej…

19.08
2018

Wiesława Mitulska o pracy z celami i kryteriami w edukacji wczesnoszkolnej

Za zgodą Wieslawy Mitulskiej  publikuję jej wpis na FB na temat tego, jak  pracuje z uczniami z celami i kryteriami sukcesu.

Od połowy pierwszej klasy, nowy tydzień rozpoczynam z dziećmi od narady klasowej, na której wspólnie ustalamy najważniejsze cele do pracy w tygodniu. Wspólnie ustalamy kryteria sukcesu. Dzieci potrafią to zrobić, jeśli pomogę im pytaniem – Po czym poznamy, że osiągnęliśmy cel? Skąd będziemy wiedzieć, że osiągnęliśmy cel? Cele i kryteria sukcesu umieszczamy na flipcharcie tak, by dzieci miały łatwy do nich dostęp. W momencie, gdy dziecko uznaje, że wypełniło kryteria sukcesu do konkretnego celu, to obok niego składa swój podpis. Celów nie powinno być dużo. Zwykle jest ich pięć. Każdego dnia, na początku i na końcu zajęć, sprawdzamy jakie cele osiągnęliśmy, co nam jeszcze zostało, dyskutujemy o ewentualnych problemach lub trudnościach. W miarę upływu tygodnia nasza tablica zapełnia się podpisami. Przez cały rok zbieraliśmy kartki z tygodniowymi celami i kryteriami sukcesu, które wspólnie ustalaliśmy. Gdy rozłożyliśmy je na korytarzu szkolnym, stworzyły imponującą wstęgę. Spacer po tak stworzonej wystawie umożliwił dzieciom przekonanie się o tym, jak dużo nauczyły się w ciągu roku, jak wiele celów wspólnie osiągnęliśmy. Podobną rolę spełniło oglądanie wyjętych z segregatora kart portfolio i rozmowa na temat różnych umiejętności, które dzieci zdobyły.

11.08
2018

Samoocena

John Hattie w swoje książce „Widoczne uczenie się dla nauczycieli” zachęca nauczycieli do uwidoczniania uczenia się i nauczania. Takie podejście do nauczania zmienia rolę nauczyciela z wykładającego eksperta na współpracującego z uczniami opiekuna. Dużą pomocą w tym może być  samoocena uczniowska.

czytaj więcej…

14.06
2018

O wykorzystywaniu OK w nauczaniu w liceum – Agnieszka Hliwa

Zamieszczam wpis Agnieszki Hliwy, nauczycielki języka polskiego w Krakowie,  która w kilku punktach opisuje swoja pracę z OK w liceum:

Pracuję z OK w liceum dość długo we wszystkich klasach, w których uczę. Zarówno na podstawie jak i w rozszerzeniu. Spróbuję w punktach uchwycić to, co mam w głowie.

czytaj więcej…