Oś Świata/Moja oś świata

Posts Tagged ‘matura’

19.03
2019

Jeśli odeszlibyśmy od egzaminów….

Od razu na początku wyjawię, że jestem przeciwna egzaminom. Wiem, że to mocno kontrowersyjne zdanie. Szczególnie teraz, gdy nauczyciele grożą strajkiem w czasie egzaminów, a opinia publiczna lamentuje, że dzieje się to ze szkodą dla uczniów.

Lamet jest pod tytułem: pozbawiamy uczniów ułożenia sobie życia zgodnie z ich pragnieniami.

Moim zdaniem egzaminy to umowa pomiędzy władzami edukacyjnymi, a społeczeństwem. Umowa narzucona i przez to, że jest mocno w obecnym systemie edukacyjnym osadzona, to jest niekwestionowalna.

czytaj więcej…

08.04
2016

Debata matematyków w MEN

Debata matematyków w MEN, 6.04.2016

Zanim przejdę do opisu spotkania, podam moje przemyślenia, z którymi podzieliłam się z uczestnikami spotkania. Przed spotkaniem zadałam sobie pytanie: Co jest najważniejsze w nauczaniu matematyki? Doszłam do wniosku, że nie są ważne treści, bo one są z biegiem czasu zapominane, ważne jest – Jak uczymy. Moim zdaniem istotne są trzy aspekty:

  1. Samodzielne dochodzenie do rozwiązania problemu.
  2. Umiejętność przedstawienia rozumowania.
  3. Umiejętność zastosowania zdobytej wiedzy w życiu.

To zaś na jakich treściach będziemy to osiągać jest drugorzędne. Pierwszoplanowe są METODY prowadzące do osiągnięcia tych celów.

czytaj więcej…

06.08
2015

Nabór na studia

W prasie ukazały się artykuły o wolnych miejscach na bezpłatnych studiach dziennych. Jest tego naprawdę dużo. Oczywiści nie na wszystkich kierunkach są jeszcze miejsca. Najbardziej oblegane na Uniwersytecie Warszawskim były: japonistyka (25 kandydatów na jedno miejsce), sinologia (20), międzynarodowe studia menadżerskie (19), w Politechnice Warszawskiej: goeinformatyka (30).

Ale zostało wiele wolnych miejsc na różnych uczelniach. Myślę, że można wybrać pokrewny wydział, nie tak modny, ale wykładający podobny kierunek i w dalszym ciągu za darmo.

Po co o tym piszę? Uderzył mnie bezsens machiny maturalnej.

czytaj więcej…

03.07
2011

Matura 2011

Miałam zamiar nie włączać się w tym roku w dyskusję nad maturą. Jednak nie wytrzymałam.

Moim zdaniem powinniśmy skończyć z formułą: nie zdał matury. Zamiast tego dajmy: napisał maturę na …. punktów.

Podobną propozycję miał profesor Handke na Kongresie Polskiej Edukacji i Piotr Pacewicz w Gazecie Wyborczej. Myślę, że więcej osób ma również podobne zdanie.

Nie wiem czemu ma służyć – niezdanie przez maturzystę  matury. Czy ktoś ma nadzieję, że w ciągu wakacji maturzysta nadrobi sam to, czego się nie nauczył przez trzy lata? Prawdopodobnie perspektywą poprawki zepsujemy mu wakacje i może to będzie zemsta szkoły, ale szansa na samodzielne nauczenie się jest znikoma.

Jeśli maturzysta zauważy, że ze słabymi punktami nie może dostać się na studia, to jest większa szansa, że popracuje przez rok i zda wybrane przedmiotu lepiej w następnym roku. Taki system moim zdaniem umożliwiłby branie przez ucznia większej odpowiedzialności za swoją naukę. A przecież to jest właśnie (choćby z nazwy) –  egzamin dojrzałości.