Oś Świata/Moja oś świata

Jak można pomóc uczniowi z problemami psychologicznymi?

09.02
2020

Cały świat edukacyjny zmaga się z narastającym problemem uczniów z lekiem, z depresją, z myślami samobójczymi. Problem wzrasta, a dorośli nie widzą sposobu poradzenia sobie z nim. Dużo się o tym pisze, dyskutuje, organizowane są webinaria, konferencje. To bardzo dobrze, może uda się uruchomić pomysły, jak pomóc młodym ludziom.

Przeglądając amerykańskie artykuły edukacyjne znalazłam jeden mówiący o programie, który odnosi sukcesy w tej dziedzinie, ale obejmuje swoim zasięgiem zbyt mało potrzebujących. Zachęcam do zapoznania się z artykułem Alfonso Serrano z 5 lutego 20120 roku – link na dole.

Postaram się w tym wpisie opisać najważniejsze myśli, które z niego wyniosłam.

  • Sama szkoła może być przyczyną narastającego lęku uczniów. Krytyka, zbyt duże wymagania i za duże oczekiwania, powodują, że uczniowie tracą wiarę w swoje możliwości i wycofują się.
  • Budynek szkoły często jest urządzony „depresyjnie”, za mało światła, nie ma miejsca na odpoczynek i zebranie myśli. Do szkoły często uczęszcza zbyt wielu uczniów, wielu z nich czuje się anonimowo i bez opieki.
  • Uczniowie mogą być wzajemnie dla siebie źródłem stresu. Częste ataki w internecie, obmawianie, brak życzliwości, rywalizacja, powodują to, że niektórzy uczniowie się załamują.
  • Każdy z uczniów ma swoje życie pozaszkolne. Często przeżywają trudne sytuacje takie jak: rozwód rodziców, brak opieki, brak przyjaciół. W dobie, gdy kontakty częściej są wirtualne niż rzeczywiste, trudno uzyskać od innych wsparcie.
  • W szkole nie ma wystarczającej liczby psychologów szkolnych. A jeśli już psycholog jest, to pracuje w kilku szkołach i tak jak podaje autor artykułu, może mieć pod opieką nawet 3000 uczniów. Nie jest możliwe wykrycie stanu lękowego u tak dużej liczby uczniów i nie jest możliwe każdej osobie pomoc.

Trudno jest rozpoznać, że z uczniem coś się dzieje. Depresja nie jest wypisana na twarzy i uczniowie nie zwracają się z nią wprost do pedagogów. Depresja może objawiać się pogorszeniem wyników w nauce lub np. wagarami. W USA problem frekwencji w szkole jest bardzo istotny. Uczniowie przestają uczęszczać do szkoły, a potem nie mogą do niej wrócić z powodu zaległości, które się nagromadziły, ale też lęku i wstydu. Jeśli szkoła nie ma dobrych kontaktów z domem rodzinnym ucznia, to jego nieobecność w szkole, może przez pewien czas nie być zauważona. Wypadnięcie dziecka z sytemu, może nastąpić nagle. Jednego dnia jeszcze wszystko daje się opanować, a drugiego już osoba nie może np. wstać z łóżka.

Mamy kilka zasadniczych pytań:

  1. Jak zapobiegać?
  2. Jak wykrywać?
  3. Jak pomagać doraźnie?
  4. Jak pomagać długofalowo?
  5. Jak pomóc wrócić do „normalnego” życia?

W USA co piąte dziecko z powodu odczuwanego lęku lub depresji, potrzebuje pomocy psychologicznej. Tacy uczniowie często mają problemy z uczeniem się i z koncentracją, co może przyczyniać się do odczuwania jeszcze większego niepokoju, obniżenia ocen, a w konsekwencji do opuszczania szkoły.

Szkoły zazwyczaj nie mają zasobów, aby pomóc uczniom.  Eksperci określają sytuację jako epidemię braku zdrowia psychicznego. Jedno z badań w USA wykazało, że prawie 80 procent uczniów nie otrzymało potrzebnej im opieki psychologicznej i psychiatrycznej, a ponad 50 procent uczniów w wieku ponad 14 lat ciepiących na „niepełnosprawność emocjonalną i behawioralną” porzuca naukę na stałe.

Cytowany artykuł koncentruje się na ostatnim 5 punkcie. Przedstawia program, który pomaga uczniowi wrócić do szkoły. Program nazywa się BRYT, czyli Bridge for Resilient Youth in Transition, został uruchomiony w 2004 r. przez pozarządową organizację non-profit – Brookline Center for Community Mental Health. Program nie daje finansowego wsparcia szkołom, jedynie z nimi współpracuje.

Jeśli dobrze zrozumiałam, to program polega na:

  • przekonaniu ucznia do decyzji o przyjęciu pomocy,
  • wstępnej diagnozie psychologicznej,
  • udzieleniu pomocy psychicznej w programie (poza szkołą),
  • nawiązaniu kontaktu z domem rodzinnym,
  • nawiązaniu kontaktu ze szkołą,
  • wspólnym ustaleniu drogi powrotu do szkoły,
  • stałym kontakcie z zewnętrznymi placówkami służby zdrowia, które również zapewniają opiekę

Droga powrotu do szkoły polega na pomocy w nadrobieniu zaległości, objęciu stałą opieką ucznia przez nauczycieli. Na początku uczeń decyduje się przychodzić do szkoły tylko na wybrane lekcje i równolegle otrzymuje wsparcie w uzupełnianiu zaległości.

Dziewięćdziesiąt procent uczniów i studentów objętych opieką BRYT jest na dobrej drodze do ukończenia szkoły lub studiów, a ich frekwencja na zajęciach wzrosła z 52 procent do ponad 80 procent.

 

Według danych Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej wskaźnik samobójstw wśród dzieci i młodzieży w wieku od 10 do 24 lat wzrósł w USA o 56 procent w latach 2007 – 2017 i jest obecnie drugą najczęstszą przyczyną śmierci wśród nastolatków. Około 3000 uczniów szkół średnich w USA codziennie próbuje popełnić samobójstwo.  

Nauczyciele mówią, że trudno jest rozpoznać depresję i myśli samobójcze wśród uczniów. Czasami nawet w dniu samobójstwa trudno się zorientować, że coś się z uczniem dzieje.

 Inny program – BRIDGE, podobny do modelu BRYT, rozpoczęty w 2014 r oprócz pomocy uczniom w ponownym wejściu do szkoły, po nieobecności związanej z problemami ze zdrowiem psychicznym, koncentruje się na zapobiegawczej pomocy. Jeśli koordynatorzy programu zauważą, że uczeń opuszcza lekcje lub często się spóźnia, to już wtedy rozpoczynają działania.

80 procent uczniów w USA z problemami psychicznymi lub emocjonalnymi, którzy potrzebują pomocy, nie dostają jej.  „Wczesna interwencja jest o wiele bardziej skuteczna niż czekanie, aż dziecko znajdzie się w kryzysie” – powiedział Vaillancourt Strobach z Krajowego Stowarzyszenia Psychologów Szkolnych.

Powstające programy, jak BRIDGE czy BRYT nie rozwiążą problemów, gdyż mogą pomóc tylko nielicznym. Ale dobrze, że są.

Nie można przerzucać odpowiedzialności na szkołę, bo ona nie jest w wstanie poradzić sobie z problemem i też nie jest to jej główny cel.

Niestety wydaje mi się, że u nas w Polsce problem jest „zamiatany pod dywan”, a wymaga dyskusji i pilnych decyzji.

https://hechingerreport.org/schools-struggle-to-help-students-return-to-class-after-a-mental-health-crisis/

Dodaj komentarz

avatar