Oś Świata/Moja oś świata

Spotkanie z rodzicami – dobre doświadczenie

14.05
2019

Wiadomo, że gdy rodzice angażują się w naukę dziecka, osiąga ono lepsze wyniki. Obecnie rodzice starają się coraz aktywniej uczestniczyć w sprawach szkolnych. Dla nauczycieli jest to często wyzwaniem, bo oznacza więcej trudnych rozmów z rodzicami. Nawet wtedy, gdy wszystkie strony chcą dobrze, i tak w relacji mogą pojawiać się emocje i nieporozumienia.

Przedstawię 10 wskazówek, jak organizować takie spotkanie z rodzicami ucznia, aby było ono  efektywniejsze i łatwiejsze dla obu stron.

14 maja 2019 roku odbyło się kolejne zdalne spotkanie Refleksyjnych Nauczycieli (RN), podczas którego dyskutowaliśmy nad tymi wskazówkami i wymienialiśmy doświadczenia. Na bieżąco spisałam kilka naszych przemyśleń – kursywą.

 

  1. Szybki i stały kontakt.

Najczęściej problemy, którymi nauczyciel chce się podzielić z rodzicami, dotyczą zachowania dziecka w szkole. Zamiast czekać na zbliżające się spotkanie z rodzicami, można napisać do nich e-mail lub zadzwonić. Gdy rodzice przyzwyczają się do takich kontaktów, nie będą one dla nich zaskoczeniem i będą mieli poczucie czuwania nad rozwojem dziecka. Wtedy też sprawy szkolne nie będą „urastać” do wielkich rozmiarów, zanim rodzice i nauczyciel spotkają się w szkole.

Ten punkt zdaniem Refleksyjnych Nauczycieli (RN) był jednym z najważniejszych. Jak zorganizować takie kontakty? RN podali co najmniej trzy sposoby: stała korespondencja poprzez dziennik elektroniczny, kontakty telefoniczne oraz stałe dyżury nauczyciela. RN zauważyli, że warto taki szybki kontakt określić w czasie, aby jedna osoba nie zajęła za dużo czasu.

  1. Ustalić czas spotkania i jego cel.

Obie strony, to znaczy rodzice i nauczyciel, muszą wiedzieć, ile czasu potrwa spotkanie i co będzie jego przedmiotem. Warto zapytać wcześniej, czy rodzice chcą poruszyć w czasie rozmowy jakieś dodatkowe sprawy. Można o to zapytać poprzez dzienniczek ucznia, albo poprosić o maila, czy telefon w tej sprawie. Tak ustalone zasady spotkania są dla obu stron potrzebne i dają rodzicom poczucie bycia „zaopiekowanymi” przez nauczyciela ich dziecka.

W tej sprawie RN zauważyli, że warto na początku współpracy z rodzicami określić zasady tej współpracy, czyli kiedy i w jakich sprawach będą rodzice i nauczyciel się ze sobą kontaktować. Szczególnie ważne jest ustalenie czasu przeznaczonego na rozmowę, aby nie tracić go na zbędne tematy. Zaproponowano, aby ustalać wcześniej przed spotkaniem tematykę (cel) spotkania i informować o tym rodziców przed spotkaniem.

  1. Zacząć od czegoś pozytywnego.

Warto zacząć rozmowę od czegoś pozytywnego, co przyczyni się do tego, że atmosfera spotkania będzie mniej napięta, łatwiej będzie przyjąć i przedyskutować naświetlone problemy. Dla rodziców bardzo ważne jest, aby nauczyciel widział też pozytywne cechy ich dziecka. Bardzo dobrym ćwiczeniem dla nauczyciela jest odnajdywanie dobrych stron w każdym uczniu, co wymaga wnikliwego przyjrzenia się każdemu dziecku i odkryciu jego ukrytych talentów.

RN podkreślali wagę tej wskazówki. Nie można komunikować jedynie pretensji i uwag w stosunku do ucznia. Rozpoczynanie od pozytywów nadaje dobry nastrój rozmowie.

  1. Zrozumieć rodzica.

Nauczyciele często sądzą, że spotkanie z rodzicami służy temu, aby mogli przekazać rodzicom uwagi o ich dziecku. Jednak spotkanie powinno być głównie po to, aby dziecku pomóc. Warto, aby nauczyciel najpierw poznał perspektywę rodzica, a może zrobić uważnie go słuchając. Nauczyciel może nie wiedzieć i przeważnie nie wie wszystkiego o dziecku. Rodzice znają je lepiej i z zupełnie innej, nie szkolnej strony. Dlatego warto posłuchać, co mówią rodzice, choć może to być trudne doświadczenie: uważnie słuchać i nie przerywać.

Okazało się, że ta wskazówka jest najważniejsza dla RN. Zauważyliśmy, że zmieniają się wymagania rodzica wobec szkoły i trzeba je znać, aby spotkanie przyniosło efekty.

  1. Włączyć ucznia.

Na spotkanie z rodzicem można zaprosić także samego ucznia. Gdy w rozmowie są obecne trzy różne perspektywy, wiele błędnych koncepcji ma szansę się wyjaśnić. Pomaga to wyklarować sytuacje i poznać się wzajemnie.

Jeśli zaproszenie ucznia jest niemożliwe, można zadbać o to, aby uczeń wiedział, czego dotyczy spotkanie nauczyciela z rodzicem oraz jakie ustalenia i działania zostały podjęte. Niedobrze, gdy uczeń odbiera rozmowy dorosłych jako toczone poza jego plecami lub uważa, że go nie dotyczą.

W tej sprawie na spotkaniu RN padła propozycja organizowania spotkania, podczas którego uczniowie wyjaśniają rodzicom – czego się nauczyli. Takie spotkanie powinno być wcześniej przygotowane i rozpisane na role. Kilku RN postanowiło wypróbować taki system spotkań.

RN zaproponowali również spotkania z rodzicami i uczniami poza szkołą (np. spływ kajakowy), podczas którego można swobodnie porozmawiać.

  1. Szukać dróg wyjścia i współpracy.

Nauczyciel nie powinien zbytnio okazywać emocji, ale powinien być wrażliwy na problemy dziecka i rodziny. Atak na rodziców ze strony nauczyciela zwykle owocuje złymi efektami.

Kiedy rodzic poczuje, że nauczycielowi zależy na współpracy i rozwiązaniu problemu, to zaczyna z nauczycielem współpracować.

  1. Nie pozwolić się sprowokować.

Jeśli rodzice reagują obronnie, a nawet agresywnie, nauczyciel musi zachować spokój, nie okazywać gniewu i silnych emocji. Nie powinien także sam reagować obronnie na atak.

Najlepiej działa omówienie problemu i możliwych konsekwencji oraz szukanie wyjścia z sytuacji. Pomocne jest wysłuchanie propozycji rozwiązania problemu wysuwanych przez rodziców.

  1. Gdy emocje biorą górę.

Jeśli emocje nie dają się opanować, warto przenieść spotkanie na inny termin, by dać wszystkim czas na przemyślenie sytuacji. Odłożenie sprawy często daje dobre efekty, zaś podejmowanie decyzji w emocjach zazwyczaj nie jest dobre. Można także zaproponować korespondencję pisemną, która zwykle studzi emocje. Na następne spotkanie warto przygotować sposoby prowadzące do rozwiązania problemu i przesłać je wcześniej rodzicom do rozważenia i wyboru. W kontaktach w atakującym rodzicem, nauczyciel powinien stale pamiętać, że chodzi o dobro dziecka, a nie o komfort jego własny lub rodzica.

RN podkreślali wagę tej wskazówki. Emocje trzeba trzymać na wodzy.

  1. Uczeń bez wsparcia rodzinnego.

Bywają takie sytuacje, że uczeń nie ma oparcia w rodzicach czy opiekunach i nie się oni kontaktują ze szkołą. Jeśli nie udaje się zaprosić rodziców na rozmowę, trzeba rozwiązywać problemy z samym uczniem. Rozmawiać o sposobach poprawy i szukać rozwiązań. Tu bardzo przydatne może być stworzenie kontraktu. Kontrakt jednak często jest źle rozumiany, na przykład jako spis obowiązków ucznia, a powinien zawierać zarówno zobowiązania ucznia, jak i szkoły.

  1. Dobro dziecka.

Najważniejsza sprawa, to kierowanie się dobrem dziecka i chęcią udzielenia mu pomocy i wsparcia na drodze jego rozwoju.

Nauczyciele, którzy nie tracą tego celu z oczu, pozostają w pamięci uczniów i ich rodziców na długo.

Ten punkt został uznany przez RN za zbierający wszystkie pozostałe. Jeśli uda się tę wskazówkę stosować, to pozostałe same naturalnie się wypełnią.

 

Na początku spotkania RN mówiliśmy o naszych udanych spotkaniach z rodzicami. Okazało się, że dzieci uczestników spotkania w większości uczą się  w szkołach, gdzie ich rodzice są nauczycielami. Dlatego kontakty nauczyciela z rodzicami są naturalne, częste i dogodne w każdym momencie. Sytuacja się jednak zmienia, gdy nauczyciel jest zwykłym rodzicem w innej szkole. Czyli, jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

  • Wpis jest inspirowany artykułem nauczycielki matematyki Kendry LeRoy z Południowej Indianyz 12 marca 2019 r.

https://www.smartbrief.com/original/2019/03/5-ways-manage-difficult-parent-conferences

  • Spotkania RN odbywają się raz w miesiącu w ramach programu Szkoły Uczącej Się.

 

2
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy
avatar
Anna

Jako mama jednego skrytego, a jednego małego dziecka bardzo doceniam każdą wiadomość od nauczycieli. Szczególnie wdzięczna jestem nauczycielce z przedszkola, która co miesiąc pisze do rodziców o tym, jakim tematem się zajmują i jakie aktywności planują. Czuję się dzięki temu włączona w życie grupy, wiem, o czym rozmawiać z córką, z jej nauczycielkami, z innymi rodzicami. Mam też w tym temacie doświadczenia z zagranicy, kiedy córka uczyła się w zerówce w USA. Tam rodzice otrzymywali w każdy poniedziałek „gazetkę” na dwustronnie zadrukowanej kartce A4, gdzie wymienione były zagadnienia, które dzieci poznają w danym tygodniu z matematyki, języka, przyrody, razem z… Czytaj więcej »