Oś Świata/Moja oś świata

Łatwe sposoby na rozwiązywanie drobnych konfliktów

08.01
2019

Wiele interakcji powoduje konflikt. Pytanie jest, czy warto się nim zajmować?

Jeśli np. ktoś w stosunku do Ciebie zachował się niegrzecznie, to czy zwracasz mu na to uwagę i dochodzisz przyczyn jego zachowania, czy ignorujesz to zdarzenie?

Przeczytałam artykuł dotyczący małych konfliktów, z którymi wszyscy regularnie mamy do czynienia. Autorka Marlene Chlum przedstawia trzy proste sposoby radzenia sobie z takimi sytuacjami.

  • Małe niedogodności

Wielu ludzi nie wie, jak ich nawyki przeszkadzają innym. Może to być np. głośne rozmawianie przez telefon komórkowy podczas spożywania obiad lub wpychanie się przed kimś do kolejki i wiele innych codziennych niedogodności przeszkadzających innym.

Często nie jest to warte angażowania się w walkę, można użyć humoru.

Na przykład: Jesteś atakowany w środkach komunikacji przez plecaki pasażerów, którzy nie zdjęli ich z pleców.  Plecak obija się o ciebie i narusza twoją przestrzeń. W takiej sytuacji można poklepać właściciela plecaka po ramieniu i powiedzieć: „Hej, myślę, że twój plecak chce się ze mną za bardzo zaprzyjaźnić” . Ważne jest, aby drugi człowiek nie poczuł się atakowany, bo wtedy zacznie się na oślep bronić. W opisanej sytuacji osoba często nie zdaje sobie sprawę, że komuś przeszkadza. Warto sobie wymyślić takie dowcipne zdania, aby w porę z nich skorzystać.

  • Niegrzeczne zachowanie

Nieznajomy wpycha się przed ciebie w kolejkę. Nie wiesz, czy robi to z rozmysłem, czy może przypadkiem. Można to w sposób kulturalny sprawdzić. Można powiedzieć: „Nie wiem, czy pan zauważył, ale tu jest kolejka”. Nie trzeba nic dodawać, bo następne zdanie może zepsuć efekt i człowiek poczuje się sarkastycznie zaatakowany. Po prostu trzeba pozwolić osobie odpowiedzieć. Prawdopodobnie powie „Nie zauważyłem, przepraszam” nawet, gdy zrobił to celowo.

  • Brak szacunku

Wiele razy spotykamy się z okazywanym brakiem szacunku. Na przykład ktoś jawnie okazuje znudzenie, czy dezaprobatę podczas twojego przemówienia. Nie trzeba być ani zastraszonym, ani agresywnym. Wystarczy zapytać: „Janie, zauważyłem, że przewróciłeś oczami, kiedy wyraziłem tę opinię. Interesuje mnie, czy się ze mną nie zgadzasz, czy uważasz, że to, co powiedziałem, jest nieistotne”. Warto zostawić rozmówcy chwilę na odpowiedź. Prawdopodobnie odpowie: „Nie nic takiego nie robiłem, zdawało ci się”, a może podejmie dyskusję i powie: ”Tak, nie zgadzam się z tym, co mówiłeś. Mogę ci wyjaśnić dlaczego”. Naszą prawdziwą intencja nie jest  skłonienie Jana do przyznania się do lekceważącego zachowania. Naświetlenie sytuacji pomaga obu stronom.

Konflikty są nieuniknione zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. Najczęstszą strategią jest unikanie konfrontacji. Ale unikanie tylko przenosi konflikt do przyszłości. Warto mieć wypracowane sposoby reakcji, które pozwolą poradzić sobie z drobnym konfliktem natychmiast i bez dramatyzmu.

https://www.smartbrief.com/original/2018/11/easy-ways-resolve-small-conflicts?utm_source=brief&utm_medium=FeaturedContent&utm_campaign=LeadershipOriginals

 

Tagi:

1
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy
avatar
Ania

Jak by wypiękniał świat, gdybyśmy się tak zachowywali.
Zafrapowało mnie zdanie, by zareagować tak, „aby drugi człowiek nie poczuł się atakowany, bo wtedy zacznie się na oślep bronić”.
Sęk w tym, że często ja sama odbieram czyjeś nieuważne lub niegrzeczne zachowanie właśnie jako atak. Włącza mi się emocja: „jak on może mnie tak lekceważyć, przecież JA tu jestem” i zamiast myśleć, jak rozładować sytuację żartem czy zręczną uwagą, przechodzę do obrony i niestety zwykle jest to obrona przez atak…
Podejrzewam, że to z niepewności siebie, niepewności społecznego uznania i szacunku. Czy ktoś jeszcze tak ma?