Oś Świata/Moja oś świata

Balon – Relacje pomiędzy nauczycielem i uczniem

23.01
2018

Wiemy z wyników różnych badań (np. Johna Hattiego), że najważniejsze w uczeniu się są dobre relacje. Bez nich uczenie się jest niemożliwe.

Relacje mają szanse zaistnieć wtedy, gdy uczeń jest podmiotem, a nie przedmiotem (patrz: balon podmiotowość) i gdy jest traktowany indywidualnie (balon 1). Ale nie są to warunki dostateczne, o relacje trzeba zadbać. Ale kiedy i jak? Rzeczywistość, pośpiech, niechęć do pracy po lekcjach powodują, że czas na nawiązanie relacji pozostaje w przerwach lekcyjnych, a wtedy nauczyciel ma wiele innych zajęć. Sporo nauczycieli nawiązuje relacje z uczniami kosztem prywatnego życia. Wykorzystują na nawiązanie relacji np. wycieczki szkolne lub godziny wychowawcze, ale to niewiele czasu. Częściej nauczyciel rozumie swoją rolę jako wykładowcy, ewentualnie źródła interesującej wiedzy, a nie budowniczego relacji partnerskich z uczniami. Nauczyciele wiedzą, że relacje są ważne, ale czekają aż one się same zbudują, a to czekanie bywa bezowocne.

Do tego dodajmy, że nauczyciel może uczyć jednocześnie 15 klas i wtedy ma do czynienia z blisko 400 uczniami. 400 relacji, czy to możliwe?

Balon – jestem lubianym nauczycielem, rozumiem moich uczniów, staram się traktować ich z przyjaźnią – często jest pusty. Przeważnie mamy relacje z uczniami które można określić jako słabe.

Jeśli pomyśleć, że uczniowie są w szkole większość dnia i co 45 minut zmieniają im się nauczyciele, którzy przekazują im tylko wiedzę, to nie dziwmy się, że uczniowie nie mają głęboko przyjaznego nastawienia i do nauczycieli i do przekazywanej wiedzy. Jak w takich warunkach można się efektywnie uczyć?

Jednak wielu nauczycieli stara się dbać o relacje i wielu z nich pozostaje potem w pamięci uczniów jako wspaniali towarzysze ich młodości.

6
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy
avatar
Wiesław Mariański

Pytania. Co nauczyciele i dyrektor wiedzą o relacjach ? Czy chcą się dowiedzieć ? Czy chcą rozmawiać o relacjach ? Z kim chcą rozmawiać ? Czy chcą ustalić jakieś wspólne wnioski i zasady dotyczące relacji ? Kto może zainicjować rozmowę o relacjach w szkole ?
Przykład. Pracuję z sukcesami w szkole 5 / 10 / 20 lat. Dlaczego ktoś chce mnie pouczać o relacjach ? Czy ktoś ma jakieś zarzuty wobec mnie ? Nie potrzebuję takiego pouczania. Wiem jak uczyć i wychowywać, mam praktykę.

avatar

Relacje (te w psychologicznym sensie) mogą ale nie muszą być intensywne. Póki nie zmarła, to miałem bardzo dobrą relację ze swoją kuzynką, którą widywałem raz w roku. Takie czy inne relacje mamy z każdym nauczycielem: „relacja nauczyciel-uczeń” relacją niewątpliwie jest, nie tylko w teoriomnogościowym, ale i socjologicznym sensie. Balon pojawia się dopiero w momencie, gdy pod słowem „relacja” usiłujemy rozumieć pewien szczególny rodzaj relacji, niedopowiedziany i inaczej rozumiany przez każdego, najczęściej przez projektowanie swoich marzeń i ideałów. „Lubienie” i „przyjaźń” są nieostre i niedodefiniowane. Leszek Kołakowski opisywał kawiarenkę w Niebie o nazwie Cocofli – coexistence-cooperation-friendship-love-identity. Znaczenie słów jak „lubienie” czy… Czytaj więcej »

avatar
Robert Raczyński

Trudno uwierzyć, jak wielu ludzi uważa, że świat staje się lepszy, kiedy ktoś przejdzie jakieś szkolenie, coś zapisze się w instrukcji obsługi, jakimś statucie, czy konstytucji. Są tacy, którzy wierzą, że natura ludzka to zestaw algorytmów, które w razie potrzeby można skorygować, lub napisać od nowa. Nietrudno usłyszeć, że nauczyciel to zawód „specyficzny”, wymagający od osób go wykonujących specjalnych, unikalnych cech i umiejętności. Święta prawda. Taka sama, jak w przypadku prawnika, lekarza, policjanta i tysiąca innych. Spis takich cech i kompetencji nie czyni jednak nikogo nauczycielem. Jeśli się człowiekiem nie jest, to żadne szkolenie, ani dekret tu nie pomoże. Szkoła… Czytaj więcej »