Oś Świata/Moja oś świata

Motywowanie uczniów do nauki

25.12
2015

Przeczytałam wpis Larry Ferlazzo na portalu Edutopia, dotyczący motywacji uczniów do nauki. Opisuje on w nim cztery cechy budowania motywacji wewnętrznej uczniów do nauki. Nie chcę tłumaczyć całego posta autora, ale chciałabym podzielić się kilkoma ważnymi myślami.

Według autora te cztery cechy to: autonomia, kompetencja, pokrewieństwo i znaczenie.

Autonomia

Zapewnienie uczniom wolność wyboru, Wybór może dotyczyć spraw organizacyjnych, takich jak: wybór miejsca siedzenia, wybór grupy zadaniowej lub wybór pomiędzy różnymi wariantami pracy domowej. Ale ważniejsze jest pozostawienie uczniowi możliwości wyboru poznawczego. Czyli np. na stosowanie metody problem-based learning (PBL), w której uczniowie pracując w małych grupach  i decydują, które z rozwiązań problemu należy zastosować.

Kompetencja

Kompetencja budowana jest poprzez przekazywaniu uczniowi informacji zwrotnej o jego pracy. Przekazywanie uczniom informacji pozytywnej o ich pracy jest konieczne dla ich procesu uczenia się. Przy czym ważne jest nie chwalenie ucznia za jego zdolności, ale raczej doceniacie jego wysiłku i pomysłu na wykonanie pracy. Jeśli chodzi o przekazywanie uczniowi krytycznych uwag, to autor sugeruje stosowanie częściej konstrukcji „co jeśli?”, zamiast komunikatu „dobrze, ale” . Np.: „podoba mi się to rozwiązanie, co jeśli zmienimy…..”. Czyli ocena bez osądzania.

Pokrewieństwo

Pokrewieństwo autor rozumie jako budowanie dobrych relacji. Wysokiej jakości relacje z nauczycielem, oparte na wzajemnym szacunku są kluczowym elementem pozwalającym uczniom rozwijać wewnętrzną motywację do nauki.  Robert Marzano proponuje 4 działania, które nauczyciele mogą podjąć, aby wzmocnić relacje:

1. Interesuj się życiem uczniów.

Dowiedz się, co ich interesuje, jakie mają nadzieje i marzenia. Pytaj, co dzieje się w ich życiu. Więcej słuchaj niż mów, co nie wyklucza podzielenia się też czasami własną historią.

2. Odnoś się do uczniów przyjaźnie

Uśmiech, żart, a czasem dotknięcie ramienia ucznia.

3. Dostosowuj swoje nauczanie się do potrzeb uczniów

Na przykład pozwól uczniom zmienić temat wypracowania na ten, który ich interesuje.

4. Wierz w możliwości uczniów.

Stawiaj przed nimi wyzwania i pomagaj im w myśleniu i wzrastaniu

Stosowność

Stosowność znaczy tutaj pokazywanie, jak zdobyta wiedza przyda im się w życiu. Naukowcy uważają, że zapisanie przez uczniów po lekcji kilku zdań o tym czego się nauczyli jest bardzo przydatne.  Zapisanie 1-8 takich refleksji podczas semestru nauki wpływa korzystnie na naukę uczniów, szczególnie dla uczniów, którzy osiągali wcześniej słabe wyniki.

Jednak najbardziej skutecznym podejściem jest zachęcenie uczniów do samodzielnego odkrywania jak to, czego uczą się w szkole może być im przydatne.

 

 

 

14
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy
avatar

No, „autonomia” polegająca na wyborze miejsca siedzenia albo wariantu pracy domowej, to doprawdy wolność wielka! Prawie taka, jak to, że mi WKU zostawiło „autonomiczny” wybór między odsłużeniem wojska w obronie przeciwlotniczej albo w wojskach łączności. A gdy w stanie wojennym wylądowałem w Pałacu Mostowskich, to całkiem sympatyczny klawisz zapytał mnie, czy chcę do celi dla palących, czy z niepalącymi – i spełnił moją prośbę, żeby mnie posadzić do celi dla niepalących. Mogłem wybrać miejsce siedzenia… Taka „autonomia” naprawdę motywowała mnie niezwykle do wytężonej pracy by Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej. Jeśli chcemy traktować autonomię bez cudzysłowów, to… Czytaj więcej »

avatar
Danusia

No fakt, że to brzmi groteskowo, ale jest wynikiem skrótu myślowego. Zauważ, ż też jest tam takie zdanie: „Ale ważniejsze jest pozostawienie uczniowi możliwości wyboru poznawczego”. Dopuszczenie autonomii wyboru – czy w ogóle będę uczęszczał do szkoły, byłoby wskazane, ale nierealne. Jak na razie dążymy do tego, aby każdy miał równy dostęp do edukacji, i żeby ta edukacja była dobra.

avatar

A cóż, Twoim zdaniem, znaczy „pozostawienie wyboru poznawczego”? Może rozwiniesz tę myśl w kontekście wolności pojmowanej jako wybór miejsca siedzenia albo wariantu pracy domowej? Bo moim zdaniem oznacza to również wolność wyboru pomiędzy poznawaniem tego, co Kasia ma w staniku, a reguł upraszczania ułamków. Groteska nie wynika ze skrótu myślowego, ale jest realna. Wynika z „humanistycznej” i „postępowej” retoryki, jaką obłożony jest brutalny przymus. Szkoła JEST zniewoleniem. W którym „autonomia” wyboru pryczy na której się śpi czy siedzi jest głoszona za postępowy dar wolności i uznanie ludzkiej podmiotowości. Nie wspomina się, że ani w Auschwitz ani na Workucie władze obozowe… Czytaj więcej »

avatar
Robert Raczyński

Ad stosow(al)ność. Danka, ja naprawdę szanuję twój głęboki humanizm i pozytywizm edukacyjny. Nie jestem jednak pewien, jaką skalę stosowalności tych fajnych zaleceń zakładasz. Przypuśćmy, że nie po jednej, ale po całej serii lekcji dotyczących (między innymi) Conditionals, przyszło mi do głowy poświęcić trochę czasu na uczniowską refleksję nad ich, jak to za Ferlazzo nazywasz, stosownością. Pominę komentarz odnośnie faktu, że to wolne podmioty powinny być zdolne do refleksji, a jeśli nie są, to do podmiotowości sporo im brakuje. Taka refleksja powinna, na przykład, zawierać takie punkty: – będę mógł uzależnić swoją reakcję od zachowania partnerów (postawić im warunki) – będę… Czytaj więcej »

avatar
Danusia

Panowie, to jest tekst z Edutopii. Pomyślałam, że może być przydatny dla nauczycieli, którzy chcą pracować nad motywacją uczniów do nauki. Mnie wydał się dość dobrze znany, ale dobrze zobaczyć, co inni myślą, szczególnie milo, gdy to samo…
Cały czas próbuję znaleźć drogę do uczniów i nie liczyć za bardzo na ich wewnętrzną chęć. wskazówka w postaci wyboru, sprawdziła mi się wiele razy i też próba znalezienia zastosowania dla matematyki szkolnej.
Sprawa nie jest łatwa, świat poza szkołą jest znacznie ciekawszy.

avatar

Trzeba więc postawić dwa pytania:

1. Co daje Ci uprawnienie do „znajdowania drogi do uczniów”, którzy wcale nie chcą, żebyś do nich szła jakąkolwiek drogą?

2. Daj proszę jakieś konkretne przykłady tej „sprawdzającej się wskazówki w postaci wyboru” – dopiero w tym da się osadzić dalszą dyskusję.

Ehhh… Conditionals… Toż już Herbert pisał z obrzydzeniem o składni pozbawionej urody konjunktiwu… Ty byś chciał konjunktiwu w szkole? I refleksji nad gramatyką?

avatar
Danusia

Ksawery
ad 1. Jeśli jestem nauczycielem w SZKOLE, to nie mam takiego prawa, tylko obowiązek.
ad 2. Od momentu kiedy zaczęłam zadawać prace domowe do wyboru, uczniowie zaczęli je z odrabiać, mimo ze nie oceniałam ich za to.
D

avatar
majcin

Pis zawiera zbiór spostrzeżeń pewnego nauczyciela i skrócony opis stosowanych przez niego, być może z pozytywnym skutkiem, metod. Brakuje tylko opisu grupy docelowej, do której został on zastosowany i warunków zewnętrznych w jakich się odbywał. Mógłbym zmieścić tutaj opis przejścia po linie nad wodospadem Niagara i zakończyć konkluzją, że jest to materiał do przemyślenia dla każdego kto chce pokonać granice amerykańsko-kanadyjską. Generalnie, wartość takich opisów, bez informacji w jakim wieku byli uczniowie, jakiego rodzaju szkoły ten opis dotyczy, sposobu doboru grupy oraz porównania rezultatów (najlepiej „twardych”) z podobną grupą, jest zwyczajnym wpuszczaniem w maliny mało doświadczonego nauczyciela szukającego metod odpowiednich… Czytaj więcej »

avatar
Robert Raczyński

Myślę, że do kwestii motywowania, bardzo często podchodzimy jednotorowo, ukierunkowując aktywność na tych, którzy uczyć się po prostu nie chcą. Chyba nieco zaburza to perspektywę i sprowadza nasze działania do niezbyt dobrze rokującego usiłowania przerobienia dzwonu rozkładu normalnego na talerz. Mam wrażenie, że nauczycielom na ogół umyka z pola widzenia szersze spektrum; wydaje im się, że jeśli Jaś przychodzi do szkoły, odrabia prace domowe i nie dostaje jedynek z testów, to żadnej motywacji zewnętrznej nie potrzebuje, Małgosię, która startuje w trzeciej olimpiadzie, niesie do celu euforia, a Piotrusia, który czyta, pisze i rozumie, rajcuje produkcja n-tej rozprawki, w której musi… Czytaj więcej »