avataravataravataravataravataravataravataravataravataravatar
Oś Świata/OK zeszyt

Rozdział 16. Mapy rządzą

02.04
2016

 Właśnie miałam dopisać kilka pomysłów do rozdziału 15, a tu posypało się tyle nowych, że trzeba je zamieścić w nowym rozdziale. Otrzymałam wiele relacji z monitorowania procesu, opinie uczniów na temat pracy z OK zeszytem, ale też opinie rodziców i to nie tylko w edukacji wczesnoszkolnej! Temu tematowi poświecę osobny rozdział.

W tym rozdziale będzie dużo o mapach myślowych na różnych poziomach nauczania, o informacji zwrotnej w różnych formach, czyli od nauczyciela, od kolegi i od samego siebie (samoocena). Będą też przykłady pracy z OK zeszytem na wyższych poziomach nauczania oraz na lekcjach katechezy.

Przypominam, że jeśli nie mam zgody autora na zamieszczenie jego nazwiska i szkoły, to podaje tylko imię. Jeśli ktoś cytowany tylko z imienia zdecyduje się na upublicznienie danych źródła, to proszę napisać do mnie: danuta.sterna@ceo.org.pl. Jeśli nie trzymam zgody, to nie będę mogła zmieścić cytatów, ani zdjęć w planowanej wersji papierowej książki.

Beata Konstanty nauczycielka języka niemieckiego w Gimnazjum nr 6 Jaworznie zacytowała wypowiedzi swoich uczniów o ocenianiu kształtującym: Oto, z czym uczniom klas drugich kojarzy się OK:
Gabrysia: “OKej polega na ocenianiu swoich możliwości, każdy może dostosować sposób uczenia się do siebie. W OK-zeszycie każdy ma swobodę i każdy wie, nad czym trzeba jeszcze popracować.”
Ola: “OK to ocenianie pracy naszej i innych, ocenianie i obserwowanie postępów”.
Kinga: “W OKeju oceniam to, co umiem, czego nie umiem, co muszę powtórzyć. Oceniam pracę nad sobą.”
Ania1: “OK to ocenianie, które ma na celu rozwijanie umiejętno
ści uczniów.”
Ania2: “OK to pokazanie uczniowi, co już umie, a czego musi się jeszcze nauczyć.”
Paulina: “OK ma na celu nie tylko sprawdzenie wiedzy, lecz także starań i działań ucznia.”
I “wisienka”:
Arek: “OK – ocenianie, które ma na celu kształcić ucznia inaczej niż normalna nauka.” 

Praca z rodzicami

 

Jolanta Łosowska nauczycielka wczesnoszkolna w Szkole Podstawowej nr 2 w Chojnie:

Czasem mam wrażenie, że z Ok zeszytem nie tylko dzieci się świetnie bawią. Dla rodziców to także okazja zaskakują mnie coraz bardziej… oto jak przygotowali ciekawostki o ślimakach. Dzięki takiej formie uniknęłam wydrukowanych i zapisanych kartek A4. Nikt tego nie czyta (nie ma czasu), nikt nie słucha, bo nudno…a tak!

 

Agnieszka Skowronek nauczycielka języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 68 w Poznaniu: Dziś kolejny udany dzień i sukces (malutki) w realizacji udanej lekcji. Dziękuję Wam wszystkim za pomoc i inspiracje, a szczególnie Agnieszce za to, że mi opowiedziała o zeszycie. Choć dopiero zaczynam i wykorzystuję zaledwie elementy z OK ZESZYTU, dziś już wiem, że to jest TA DROGA. Wiem, czego chcę od siebie, od moich uczniów, oni i ich Rodzice wiedzą, czego ja od nich oczekuję. Czuję sens tego, co robię, a kiedy widzę niecierpliwość w oczach moich uczniów przed rozpoczęciem lekcji (oczywiście nie wszystkich) to wiem, że WARTO.
Dziś udana lekcja w kl. 4 o związkach frazeologicznych. Z celami, z pytaniem kluczowym, z targowiskiem pomysłów, z refleksją i samooceną, a nawet oceną lekcji:

 

Okazuje się, że nie tylko w klasach młodszych można owocnie współpracować z rodzicami. Jolanta Malecka nauczycielka języka polskiego w gimnazjum w Zespole Szkół Integracyjnych nr 1 we Włocławku przysłała mi opnie rodziców na temat pracy z OK zeszytem. Zamieszczam kilka poniżej. Zapytałam ją, jak ona to robi, ze udaje jej się zaangażować rodziców. Oto jej odpowiedź: Z rodzicami miałam spotkanie wtedy, gdy zaczynałam pracę z ok zeszytami. Do jednej i drugiej klas pierwszych weszłam w trakcie spotkań z wychowawcami, wyjaśniłam im dlaczego ocenianie  kształtujące, co chcemy osiągnąć oraz jak zagospodarować potencjał ich dzieci. Wtedy też poinformowałam ich, że po miesiącu przekażę im i uczniom informację zwrotną z prośbą, by Oni zechcieli przekazać mi swoją informację zwrotną co do pracy z zeszytem. Wcześniej uczniowie dokonywali ocen koleżeńskich i oceny pracy z zeszytem poza samooceną, a to pozwoliło rodzicom rozeznać się jak to funkcjonuje.

Mapy myśli

Mapy myśli podbijają OK zeszyt. Coraz więcej mam przykładów świetnych map. Wygląda na to, ze to jest bardzo dobra metoda podsumowania.

Agnieszka Skowronek nauczycielka języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 68 w Poznaniu:

Mapy myśli rządzą. Zadałam klasie 6 projekt stworzenia map myśli dotyczących części mowy (obowiązkowych w sp). Powiem szczerze, że to, co dziś od nich dostałam, przerosło moje oczekiwania. Są bardzo pomysłowi. A najważniejsze, że mapy spełniły swoją funkcję. Kiedy dziś zapytałam jedną z moich uczennic o formy gramatyczne czasownika, chwilę pomyślała, a potem mruknęła : ” Już wiem! To było to w zielonym baloniku. ..” Potem pięknie odpowiedziała na moje pytanie.
Dodam, że zdjęcia nie oddają uroku tych map ( najbardziej rozwaliła mnie mapa skarbu – skarbem jest oczywiście wiedza na temat wszystkich części mowy)
.

Żałuję, ze nie mogę zamieścić wszystkich nadesłanych map. Inwencja uczniów jest ogromna.

Mapy uczniów Agnieszki Skowronek dotyczące części mowy:

Renata: W klasie III często stosowałam ” mapę myśli” jako notatkę z lekcji lub jako element przygotowujący dziecko do twórczej pracy. Nasz zeszyt stanowił popularny zeszyt w wąską linie oraz kartki A4, na których uczniowie dokonywali wizualizacji zagadnień. Tutaj przedstawiam przykład Kartki Zeszytu (A4) z przygotowaniem materiału słownikowego do opisu choinki (poprzez wielozmysłowe poznanie). Następnie uczniowie pisali na lekcji opis po wspólnym ustaleniu planu opisu. Niektórym uczniom dostosowaliśmy wymagania poprzez przedstawienie planu opisu w formie zdań pytających lub tekstów z lukami. Ważne jest, że każde dziecko opisało choinkę samodzielnie dokonując wyboru słownictwa z “mapy myśli” na lekcji.

Mapy uczniów Moniki: W tym tygodniu klasa 5 omawiała lekturę “Baśniobór”. Powstały piękne mapy myśli. Pokazuję również te słabsze prace, żeby można było porównać.

Jolanta Malecka nauczycielka języka polskiego w gimnazjum w Zespole Szkół Integracyjnych nr 1 we Włocławku nadesłała zdjęcie:

Magdalena Szcześniak-Pawłowska, nauczycielka matematyki i chemii w Gimnazjum numer 27 we Wrocławiu:

 

Informacja zwrotna

Anna Romańska, nauczycielka przyrody w Szkole Podstawowej nr 130 im. Marszałka Józefa
Piłsudskiego w Łodzi:

Właśnie skończyliśmy nasz pierwszy dział z OK zeszytem. Jesteśmy dopiero na początku drogi. Uczymy się jego prowadzenia. Dziś sprawdzałam zeszyty. Czas na pierwsze IZ i odznaki. Nie wszystkie dzieciaki pamiętają jeszcze o notatce podsumowującej. Te, które się jednak pojawiły pozwoliły mi sprawdzić rozumienie tematu i wybór najważniejszych treści z lekcji. Sprawdzają się też przy podsumowaniu karty z NaCoBeZu i miejscem na samoocenę. Przy powtórzeniu dzieciaki nie miały problemu ze wskazaniem treści, które sprawiają im jeszcze trudność. Na nich się skupiliśmy podczas przygotowania do sprawdzianu.
Ciekawa jestem czy spodobają im się odznaki, które dla nich przygotowałam. Dziś są trzy: mądra sówka, super szperacz i wytrwały odkrywca.

Jolanta Malecka nauczycielka języka polskiego w gimnazjum w Zespole Szkół Integracyjnych nr 1 we Włocławku:

Bożena Rakowska, nauczycielka wczesnoszkolna w Szkole Podstawowa nr  3 w Sulechowie:

Izabella  pokazała nam ocenę koleżeńską drugoklasistów:

Kilka przykładów samooceny i podsumowań uczniów Lidii Wacławek nauczycielka przyrody w Szkole Podstawowej im. Władysława Broniewskiego nr 8 w Pruszkowie:

No cóż czas biegnie nieubłaganie. Po feriach i długiej chorobie znów musieliśmy się rozpędzić, jednak okazało się, że to co zasiane świetnie kiełkuje, piszą IZ odważnie ustalając swój poziom osiągnięć. Moją uwagę zwróciła różna odpowiedź na to samo pytanie kluczowe.

Trudności

Jak wykonuje się tak trudne zadania, to można czasami być zniechęconym:

Anna: Witam Szanownych Członków, czytam Wasze posty i….. zazdroszczę Wam! Pracuję z klasą 2 SP. U nas w szkole już od dawna dziecko dostawało oceny cząstkowe w formie krótkiej notatki: z dyktanda, za prowadzenie zeszytu, ze sprawdzianu. W dzienniku mamy oceny w skali W-E. Od jakiegoś czasu udoskonaliłam swoje notatki, są bardziej szczegółowe. Nie oszukujmy się, opisać 23 prace to ogrom czasu, jaki trzeba poświęcić. I…. co mi zaproponowali ostatnio rodzice? Żebym stawiała zwykłe stopnie, bo to jest bardziej konkretne…. 
Dziś zrobiłam pierwszą lekcję z kodami QR. Chociaż dzieciakom bardzo się podobało, rodzice w szatni sobie omówili lekcje i jak to zwykle najodważniejsza mama się trafiła i zaproponowała: A nie lepiej dać im zwykłe karty pracy? 

Natychmiast poszły słowa wsparcia:

Beata: Nie zniechęcaj się. Rodzice są różni,. Jeżeli Ty byłaś zadowolona z zajęć i dzieci , to najważniejsze. Może powoli przywykną, że trzeba iść z duchem czasu i powiedzą coś miłego.


Agnieszka: To rzeczywiście ciężki temat. Ja też usłyszałam kiedyś od koleżanki nauczycielki/rodzica “Mniej nowości, więcej pał do dziennika, to się wezmą do roboty”. Tym krótkim zdaniem przekazała mi mocną informację zwrotną na temat moich “nowości”. Dzieciaki podobnie jak rodzice są niezwykle mocno przywiązane do ocen, ja tego jednoosobowo nie zmienię i akceptuję to. Szkoda energii na upatrywaniu w tym swojego celu. Mogę natomiast oprócz ocen pokazywać dzieciakom, że nauka do czegoś służy, że ma jakiś cel poza numerkiem wstawionym do dziennika. Mogę pokazać, że nauka jest zabawą i że stopień, w jakim się potrafią nią bawić zależy od nich. Nie będę jednak mogła osiągnąć nawet tego, jeśli sama nie będę pewna na 100%, że to co robię ma jakiś sens. Szukajmy więc najpierw sensu dla siebie, potem dla uczniów, a na końcu dla rodziców, Każda inna kolejność będzie błędem w moim mniemaniu. Zmieńmy siebie, żeby zmieniać innych. Nie dopuszczajmy do myśli, że to co robimy, jak pracujemy jest złe, a wówczas dla siebie i innych będziemy bardziej wiarygodni. Tak to widzę i tego zamierzam się trzymać

Beata: Nie zniechęcaj się. Rodzice są różni,. Jeżeli Ty byłaś zadowolona z zajęć i dzieci , to najważniejsze. Może powoli przywykną, że trzeba iść z duchem czasu i powiedzą coś miłego.

Szkoła ponadgimnazjalna i gimnazjum

Nie mieliśmy nikogo ze szkoły ponadgimnazjalnej w grupie praktyków OK zeszytu. Na początku bardzo mnie to dziwiło, gdyż moim zdaniem, czym uczniowie są starsi, tym bardziej potrzebuj zapisywania refleksji i używania notatek do uczenia się. W początkowej fazie naszej akcji zeszytowej nikt się ze szkoły ponadgimnazjalnej nie zgłosił oficjalnie. Ale ku wielkiej mojej uciesze nasi kibice zaczęli prowadzić zeszyty.

Napisała Marta: Hm, to ja się pochwalę. Dopiero zaczynam przygodę z OK zeszytem (wciąż się uczę co i jak) i w technikum, ale chyba całkiem nieźle wyszło.

Natychmiast zaczęły sypać się docenienia, ale też zaczęła się ciekawa dyskusja o formie i czasie.:

Aanna: Rewelacyjnie ja się wciąż obawiam, przerostu formy nad treścią.

Marta: Dziękuję. Ja dopiero zaczynam się obawiać przerostu. O takie notatki walczyłam z dwa miesiące, bo niemal dorośli – przyzwyczajeni do notatki pisanej ciągiem

Jolanta: Kiedy chodziłam do szkoły /a to już ponad 20 lat temu/, nikt nie słyszał o OK zeszycie, ale moje, o które dbałam, z pietyzmem wykonywałam tabelki, wykresy, rysunki, notatki, służyły potem do nauki, do przygotowania do matury moim młodszym siostrom. Nie uważam, by był to przerost formy nad treścią, choć niebezpieczeństwo zawsze jest.

Aanna: Może byłam mało precyzyjna. Nie uważam, że forma przerośnie treść sama w sobie. Takie notatki są atrakcyjne i przejrzyste (sama stosuje karty pracy, tabele, mapy myśli ) ale obawiam się, że rysunek wykonany przez młodzież zajmie im więcej czasu niż przyswojenie samej treści. 

Maria:Właśnie! U moich uczniów rysowanie np. tabeli idzie bardzo powoli (nie ma ołówka, linijki, krzywo itp.) i obawiam się takich notatek…

Marta: U mnie zawsze mają ołówek, linijkę i kolorowe długopisy. Z czasem idzie coraz sprawniej. Zaczęłam tak naprawdę od lekcji powtórzeniowych, z czasem się wyrobili.

Barbara Jaworowicz nauczycielka fizyki w Gimnazjum im. Jana Pawła II w Skulsku: Nasze pierwsze doświadczenia.
W klasie, w której wprowadziłam OK zeszyt jest tylko 1 godzina fizyki w tygodniu. Na efekty trzeba było cierpliwie czekać. Oto kilka przykładów pracy moich uczniów z OK zeszytem.

Przypadek uczniów Agnieszki Skowronek

Nauczycielki języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 68 Poznaniu: „Przesyłam fragmenty zeszytów moich uczniów z klasy IV. Dopiero zaczynam przygodę z zeszytem OK. i wykorzystuję jego niektóre elementy. Docelowo od września mam zamiar wejść  w całości”

Na zdjęciach zamieszczone są fragmentu zeszytów z lekcji o frazeologizmach. Uczniowie odpowiadają na pytanie kluczowe i w ten sposób podsumowują lekcję. Są tak ciekawe, ze zamieściłam ich kilka.

I dwie refleksje na koniec lekcji:

I jeszcze dwa fragmenty prac uczniów z wcześniej określonym nacobezu. Zdjęcia oddają autentyczność prac uczniowskich:

Lidia Wacławek nauczycielka przyrody w Szkole Podstawowej im. Władysława Broniewskiego nr 8 w Pruszkowie:

No cóż czas biegnie nieubłaganie. Po feriach i długiej chorobie znów musieliśmy się rozpędzić, jednak okazało się, że to co zasiane świetnie kiełkuje, piszą IZ odważnie ustalając swój poziom osiągnięć. Moją uwagę zwróciła różna odpowiedź na to samo pytanie kluczowe.

Pomysły

Ciekawym pomysłem pracy z kodami podzieliła się z nami Beata Minta nauczycielka wczesnoszkolna w Szkole Podstawowej nr 3 im. K. Makuszyńskiego w Koźminie Wlkp:

Do pracy z kodem QR potrzebny jest generator kodów i czytnik. Generator możecie znaleźć między innymi na stronie  http://www.qr-online.pl/#qr_text_tbut . We właściwe miejsce wpisujecie tekst, który chcecie zakodować i generujecie kod. Można go teraz pobrać jako PDF, JPG, PNG itp. i wydrukować. Czytnik trzeba zainstalować na telefonie lub tablecie. Aby odczytać kod należy włączyć aplikację czytnika, zeskanować kod i na ekranie pojawi się tekst, który wcześniej zakodowałyśmy. Teraz możecie wymyślać zadania. Można np. napisać komentarz do pracy dzieci. Ja zrobiłam komentarz do pracy grupowej, bo miałam do dyspozycji tylko swój tablet i telefon. Każda grupa skanowała kod umieszczony przeze mnie na plakacie i odczytywała głośno komentarz. Najlepiej jest wtedy, gdy macie do dyspozycji tablety lub telefony dla każdego ucznia lub na parę jeden. Może też być kilka w klasie ( po jednym dla grupy). Jeśli nie ma zakazu w szkole to można poprosić dzieci o przyniesienie tabletów lub telefonów do szkoły ( np. wybrać jeden dzień w tygodniu na pracę z tymi urządzeniami ). Wiadomo, że wtedy muszą być zainstalowane bezpłatne czytniki na tych urządzeniach. Można też umówić się z koleżankami z pracy i kilka tabletów zorganizować na zasadzie dzisiaj ty jutro ja….( najczęściej prywatne). Kody można wykorzystywać do np. odczytywania treści zakodowanych poleceń do zadań, odczytywania wyrazów i układania ich później wg kolejności alfabetycznej… jest wieeeele możliwości wszystko zależy od waszej kreatywności. Ważne, że dzieci uwielbiają takie zadania. Podaję link do strony “zamiastkserówki”, gdzie opisany jest sposób wykorzystania kodów QR jako puuzli. Tak nawiasem mówiąc edukacja wczesnoszkolna ( i nie tylko) zajrzyjcie na tą stronę, jest świetna! Gorąco polecam!!!! http://www.zamiastkserowki.edu.pl/2016/03/qr-puzzle.html.

Agnieszka Martowicz nauczycielka języka polskiego w Zespole Szkół – Publiczna Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II i Publiczne Gimnazjum w Chwałowicach: BESTIARIUSZ


Chciałabym przedstawić metodę pomagającą w kreatywny sposób ćwiczyć opis postaci. Metoda nosi tytuł BESTIARIUSZ i poznałam ją na jednym ze szkoleń prowadzonych przez edukatorów z Lublina. Świetnie sprawdza się na każdym etapie nauczania.
 


Na czym polega?
1. Uczniowie znając temat i cel lekcji mają za zadanie wybrać 5 liczb z zakresu od 1 do 12 oraz dwie dodatkowe liczby z zakresu 1-14. Robią to chętnie, mimo że nie wiedzą po co i dlaczego.
 
2. W drugim kroku infor
mujemy uczniów, co kryje się pod poszczególnymi numerkami przez nich wybranymi. Wówczas okazuje się, że mają oni za zadanie namalować stwora, który będzie posiadał zgodnie z wybranymi liczbami określone części ciała (włosy, pazury, trąbę, dziób…).
3. Trzeci etap to malowanie – sporo zabawy nawet dla gimnazjalistów. Uczniowie nadają stworom imiona i określają gatunek.


4. Opis postaci według punktów NaCoBeZU. Moi uczniowie zaproponowali, żebyśmy patyczkami wylosowali, kto opisze czyjego stwora i tak też zrobiliśmy. 


5. Samoocena – na ile zrealizowałem NaCoBeZU?
6. Czytanie zadania przez chętnych uczniów = SALWY ŚMIECHU
Poniżej zdjęcia przykładowych realizacji. Zeszyty zebrałam do sprawdzenia, aż się boję zacząć je czytać.

 

Nacobezu do opisu:

  1. Przedstawiam ogólne cechy postaci (imię i nazwisko/nazwa, płeć)
  2. Opisuję cechy szczegółowe (wzrost, budowa ciała, kolor oczu, kształt nosa itp.)
  3. Omawiam zachowanie postaci
  4. Zawieram własną opinię o opisywanej postaci
  5. Tworzę spójną i logiczną wypowiedź

Urszula opisała swoja pracę z eksperymentami:

Nasza klasa II uwielbia robić eksperymenty. Pracowaliśmy ostro prze trzy dni. Pomysł był bardzo dobry, bo tak wiele przy tej okazji nauczyliśmy się i wiele się dowiedziałam o moich dzieciach.
Co było ważne:
 
* musieli się dobrać w pary – w parach dogadać się, jaki eksperyment wybiorą, co muszą przynieść, co ja muszę przygotować (niektórzy mają z tym spory problem, ale udało się)
* pary musiały ułożyć dla całej klasy pytania kluczowe, na które w domu odpowiadaliśmy, a przez to
 sprawdzaliśmy kto uważnie oglądał, kto pamiętał nasze uwagi do pokazów
* uczyliśmy się także robić zdjęcia, a tutaj dzieci musiały pytać o zgodę kolegi na robienie zdjęć i pamiętać o nie umieszczaniu zdjęć w Internecie.
Oczywiście pomocny był mój ukochany cel i NaCoBeZu, które jakość ciągle szlifuję. Znalazła się też ocena koleżeńska.

 

Katecheza

Są z nami dwie katechetki. Swoja praktyką udowadniają, ze OK zeszyt może być stosowany z powodzeniem na lekcjach religii: :

Marita Kowalczyk katechetka w Szkole Podstawowej w Skalmierzycach, przysłała wiele zdjęć, ale pokażę tylko kilka:

Agnieszka katechetka przysłała imponujące mapy:

Katecheza. Klasy IV – VI. 
Zadaniem uczniów było zrobić notatki z mojego wykładu na temat Wielkiego Tygodnia. Do wyboru mieli dwie techniki: mapę myśli lub w wykorzystując myślenie wizualne. Następnie mieli z haseł związanych z tą tematyką utworzyć chmurę wyrazów.
Po zajęciach dostałam dzieciom małe karteczki i poprosiłam, aby na nich krótko podsumowali naszą lekcję. Oto niektóre z wypowiedzi:
-“Było super, myślałam, że o zabawa”,
-“Z mapą myśli bardzo dobrze mi się pracowało.
 Na pewno nie raz jeszcze ją wykorzystam do nauki. To naprawdę dobry sposób”,
-“Pomaga mi to w zapamiętaniu wielu rzeczy, ale jest to wymagające.”,
-” Ta metoda jest bardzo fajna, pomysłowa i kreatywna.”,
-“Pasuje mi. Dobrze się przez to uczę.”
-“Dużo zapamiętuję. Jest przy tym fajna zabawa.”,
-“Przyjemnie się pracowało. Chciałabym więcej takich lekcji.”
Ok 85% dzieci było zadowolonych. To, co sprawiało im największą trudność, to wyłapywanie z mojego wykładu tego, co było najważniejsze, warte zanotowania; kompozycja pracy, rozplanowanie; tworzenie symboli, schematycznych rysunków. Na szczęście tych umiejętności można się nauczyć. Zachęcam do wypróbowania tych metod!

 

 

Podziel się ze znajomymi

Dodaj komentarz