avataravataravataravataravataravataravataravataravataravatar
Oś Świata/OK zeszyt
Zaloguj się

Drugi rozdział – Dlaczego OK zeszyt?

28.01
2016

Drugi rozdział jest jeszcze bez Waszych cytatów, taki wspomnieniowy. W następnych będą już Wasze pomysły wzięte z planów przez Was do mnie przysłanych.

Zeszyt, to nie jest w szkole nic nowego. Pamiętamy ze swojej kariery uczniowskiej zeszyty, które bywały bardzo pomocne nam w nauce. Jednak korzyści z pracy z zeszytem były zależne od stosunku nauczyciela do zeszytu. Jeśli nauczycielowi zależało na pracy samodzielnej ucznia, na zapisywaniu przez niego refleksji, na tworzeniu pomocy do nauki, to zeszyt miał szanse być pomocny w uczeniu się. Jednak, gdy nauczyciel nie interesował się zeszytem, pozostawiał go w całkowitej gestii uczniów, to wielu z nich, nie nauczonych np. robienia notatek i systematyczności, prowadziło tylko brudnopis nikomu z czasem niepotrzebny. 

Zastanawiałam się, dlaczego w Polsce zeszyt nie jest odpowiednio wykorzystywany w procesie nauczania i uczenia się uczniów. Profesor Potworowski powiedział nam, że w Anglii zeszyt ma się bardzo dobrze  i uczniom pomaga się uczyć, a nauczycielom pomaga w monitorowaniu pracy uczniów, często jest oglądany i wykorzystywany do oceny pracy ucznia.

W naszej polskiej szkole nie ma wymogu prowadzenia zeszytu i nauczyciele często postrzegają pracę z zeszytem jako dodatkowe dla nich zajęcie, po drugie panuje dziwne przekonanie, że notatki uczniów i miejsce, gdzie (a czasami też czy w ogóle) jest ich prywatną sprawą. Spotkałam się nawet ze zdaniem, że zaglądanie do zeszytów jest naruszeniem prywatności ucznia.

Gdyby w szkole był zwyczaj pracy z zeszytem, to nauczyciele planowali by lekcję tak, aby ten zeszyt służył uczniowi do nauki. Gdyby jeszcze był zwyczaj dyskutowania na temat pozyskiwania refleksji uczniów i sprawdzania jej w celu dostosowania metod nauczania, to wtedy zeszyt byłby pomocny zarówno uczniowi, jak i nauczycielowi. Gdyby również przekonać uczniów, że ich refleksje są ważne w procesie ich uczenia i że mogą z nich skorzystać, to to nadałoby sens prowadzeniu zeszytu i to takiego, który nie jest jedynie zbiorem kartek typu brudnopis.

Niestety, zeszyt w obecnych czasach często jest wypieranyprzez tak zwany zeszyt ćwiczeń, który nie spełnia roli zeszytu pomagającego się uczyć. Uczeń nie wraca do zeszytu ćwiczeń, jest on jedynie jednym z wielu brudnopisów służących ćwiczeniom. Oczywiście uczeń powinien również mieć miejsce na wykonywanie różnych ćwiczeń, ale forma tego miejsca jest bez znaczenia.

Miałam ostatnio okazję przyjrzeć się zeszytom polskich uczniów. Widok dość przerażający. W większości nie było śladu interwencji nauczyciela, również brak było refleksji i podsumowań wykonanych przez uczniów, jeśli już podsumowanie, to podyktowane przez nauczyciela. Nic indywidualnego. Z zeszytów trudno było zobaczyć sens lekcji, poza tematem nie było w nich ani celów, ani kryteriów, trudno było zorientować się po co lekcja była przeprowadzona. Były w tych zeszytach np. rozwiązania zadań, choć często nie było do nich poleceń, czyli były to luźne notatki nie wiadomo czego dotyczące. Już po kilku dniach uczeń nie mógł przypomnieć sobie, czego lekcja dotyczyła i jakie były polecenia do zadań. Szczerze mówiąc większość tych zeszytów można byłoby zastąpić luźnymi kartkami, które uczeń po lekcji wyrzuca do kosza.

Takie lekceważące traktowanie zeszytu skutkuje:

  • Koniecznością korzystania w nauczaniu z podręcznika i może z zeszytu ćwiczeń, co ogranicza twórcze podejście nauczyciela do nauczania.
  • Niemożnością powtórzenia przez uczniów materiału i  przygotowania się do sprawdzenia podsumowującego. Uczniowie nie maja okazji robienia pożytecznych notatek i posumowań.
  • Brakiem informacji dla nauczyciela, co już uczniowie opanowali, a co nie. W konsekwencji część uczniów pozostaje w tyle, a nauczyciel o tym nie wie.

Dobrze zaplanowany zeszyt może być wykorzystany do skuteczniejszego nauczania.

Może:

  1. Pomoc nauczycielowi lepiej planować lekcje, z uwzględnieniem dotychczasowych osiągnięć uczniów.
  2. Służyć do monitorowania nauki uczniów przez nich samych i przez nauczyciela.
  3. Służyć ewaluacji procesu uczenia się uczniów.
  4. Być istotna pomocą dla uczniów w ich uczeniu się.

 

Drodzy Konsultanci Praktycy (KP), gdybyście widzieli dodatkowe nie wymienione korzyści z zeszytu, to bardzo proszę dopiszcie w komentarzach!

A może przypominacie sobie własne doświadczenia uczniowskie z zeszytem? Czy zdarzyło się Wam prowadzić zeszyt, który pomagał wam w nauce? Ciekawi mnie, w jakim wieku zaczęliście doceniać zapisywanie notatek z lekcji. Ale Wasze komentarze mogą byc na inny temat, może Was ten wpis zainspiruje….

 

 

Podziel się ze znajomymi

13 komentarze do “Drugi rozdział – Dlaczego OK zeszyt?

  1. W czasach darmowych podręczników, które są własnością szkoły, uczeń tworzy własny podręcznik, który bedzie stanowił pomoc w dalszej nauce. U mnie podręcznik jest poszielony na 2 części. Niestety jedną z nixh już po feriach uczniowie muszą zwrócić do biblioteki. Niestety w ich OKzeszytach nie ma na razie wiadomości, bo pracę dopiero rozpoczynamy, ale już w 5 klasie bedzie do czego wracać. Zastanawiam się, czy nie przygotować dla uczniów takiego zeszytu z najważniejszymi zagadnieniami z pierwszych trzech działów, aby mogli zajrzeć sobie w razie potrzeby.

    • To ważna umiejętność wyboru tego co ważne. Na początku mozna to robić wspólnie z całą klasą. Ktoś miał taki pomysł, aby zrobić skorowidz ważnych pojęć. Na matmie, to takie coś, jak tablice matematyczne. A może mozna zakreślać np żółtym podkreślaczem?

      • Dziękuję za podpowiedź. Po feriach razem z uczniami stworzymy sobie powtórkowe zeszyty. Zrobię diagnozę po trzech pierwszych działach, ocenię kształtująco. Na podatawie oceny wyznaczymy sobie cele tygodniowe, które w pozwolą zrobić zeszyt z najważniejszymi wiadomości z 1 semestru.

  2. Jestem nauczycielem i rodzicem jednocześnie. Tym razem wypowiem się w imieniu rodzica. Wyobraźmy sobie taką zwyczajną sytuację, nasze dziecko było długo chore, pożyczamy zeszyt do kolegi z klasy, przeglądamy go i chwytamy się za głowę…, bo dostrzegamy wiele tekstu do przepisania, ale nie bardzo wiemy, co jest ważne, co dziecko ma umieć po powrocie do szkoły.
    A teraz optymistyczna wersja tej samej sytuacji. Pożyczymy zeszyt od kolegi i mamy pełną jasność tego, co było, tego, czego nasze dziecko ma się nauczyć. Wszystko jest przejrzyste, wiemy, gdzie szukać informacji. Myślę, że dobrze prowadzony OKzeszyt będzie również pomocą dla rodziców wspierających swoje dzieci.
    Pracuję w klasach integracyjnych i tu dzieci często potrzebują wsparcia swoich rodziców. Nie mam na myśli wyręczania, ale wspólnego poszukiwania, wspólnego ćwiczenia. Aby osiągnąć sukces wielu moich uczniów musi więcej pracować wspólnie z nami na lekcji, ale i w domu z rodzicami. Dobry OKzeszyt jest pomocą dla wspierającego ( nie wyręczającego) rodzica!

  3. Jestem polonistką, więc w Ok zeszytach, które będą prowadzić moi uczniowie, chcę położyć też nacisk na staranne pismo, estetykę wykonania. Przejrzystość notowania jest , wg mnie, tak samo ważna jak uporządkowanie. Nie zgadzam się z poglądem, że nie wszyscy mogą ładnie pisać. Myślę, że kiedy jest dużo ćwiczeń usprawniających rękę dziecka, to można osiągnąć dobre efekty.

    • A jak jest dysgrafik? Mój mąż taki jest, sam się nie może odczytać. Ale masz rację, że ćwiczenie czyni mistrza.Tylko trzeba doceniać drogę od momentu, w którym ktoś wystartował, bo te momenty bywają bardzo różne.

      • Mamy różnych uczniów w klasie z deficytami, ale to nie znaczy, że nic nie da się zrobić w kierunku dobrej zmiany, na miarę możliwości tego dziecka. Mam taką dziewczynkę w klasie, właśnie z dysgrafią. Ja już widzę u niej postępy w poziomie estetyki podczas zakładania Ok zeszytu . Myślę, że będzie jeszcze lepiej. Powiem nawet , że ta pierwsza strona, którą dzieci robiły , u tej dziewczynki, wg mnie, wypadła najlepiej. Zdjęcie wstawiałam nawet do naszej grupy.

  4. Wprowadzając do swojego warsztatu pracy OKzeszyt postawiłam sobie jeden cel: nauczyć dzieci, że cenne jest, jeżeli to, co najważniejsze mamy w jednym miejscu. Sprawić, że w czasie procesu uczenia się poczują wagę OKzeszytu. Tak jak ład i porządek w mieszkaniu ułatwia nam życie tak ład i porządek zachowany w OKzeszycie pomaga się uczyć. Biorą w tym dziele udział rodzice, którzy wykorzystują ten zeszyt do rozmów z dziećmi a ich komentarze są dla mnie cennymi wskazówkami do dalszej pracy.

    • Niezmiernie korzystnie byłoby, aby starsi uczniowie, do których zeszytów już rodzice nie zaglądają, również zobaczyli korzyści. Np, że łatwo mogą się przygotować do klasówki, ze wiedzą co jest ważne itd.
      Mam nadzieje, że notatki w zeszycie wracają do łaski.

      • Też tak Danusiu uważam, dlatego jak sobie przygotuję dzieci tak będę miała w trzeciej klasie a potem wszyscy, którzy będą kontynuować dzieło, jakim jest edukacja. Najważniejsze, że najwięcej skorzystają na tym dzieci.

  5. W każdym wieku zeszyt był dla mnie ważny. Uwielbiałam pisać, rysować, tworzyć mapki. Koszmar pamiętam z klas młodszych, kiedy kazano mi pisać prawą ręką (jestem leworęczna). Potem, kiedy to opanowałam wszystko szło gładko (efekt – jestem oburęczna ;)Za moich czasów znane było powiedzenie “Zeszyt jest wizytówką ucznia” lub “Jaki zeszyt, taki uczeń”. O zeszyt należało dbać! Należało wszystko w nim notować, streszczać to, co obszernie zapisane było w książkach. Uczyliśmy się sporządzać notatkę, wybierać to, co najistotniejsze. OKzeszyt daje taką właśnie możliwość. To również okazja, by pokazać uczniowi, już od najmłodszych lat (mam klasy młodsze), że sam może śledzić swoje postępy, jeśli tylko wie jak to robić i jest dobrze pokierowany. To także okazja dla rodzica, może na bieżąco monitorować rozwój swojego dziecka. Dzięki IZ nauczyciela jest w stanie dziecku pomóc: wyrównać lub rozszerzyć jego umiejętności. Zatem OKzeszyt to świetne narzędzie dla ucznia – nauczyciela – rodzica.

  6. Odnosząc się do „Drodzy Konsultanci Praktycy (KP), gdybyście widzieli dodatkowe nie wymienione korzyści z zeszytu, to bardzo proszę dopiszcie w komentarzach!”
    to wszystko, według mnie, zostało ujęte. Dla mnie podczas realizacji tego projektu- prowadzenia OK-zeszytu duże znaczenie ma:
    – dowartościowanie ucznia jako współtwórcy procesu uczenia się i nauczania
    – przejmowanie przez ucznia odpowiedzialności za proces uczenia się
    – dostosowanie do jego stylu uczenia się (rodzaj notatek), ale też i jego poznawanie (refleksja, co pomaga się jemu uczyć).
    „Uzupełnianki” , czyli ćwiczenia faktycznie straciły w ostatnim czasie na wartości. Mówi się o tym głośno, a nawet pisze w różnych publikacjach. Wzrasta również świadomość nauczycieli w tym zakresie, a wśród praktyków OK coraz częściej można usłyszeć, że nie realizują podręcznika, a właściwie mogliby równie dobrze obyć się bez niego. Coś musi jednak zastąpić powyższe materiały, a oczekiwania są większe niż karty pracy. Coś, dzięki czemu uczniowie mogą się uczyć, dostrzegać swój progres, dokonywać refleksji. Moim zdaniem, to uczniowie powinni mieć świadomość co potrafią, czego nie potrafią, aby takie informacje przekazać nauczycielowi. Wówczas można dopiero mówić o ich uczestnictwie w procesie, a nie tylko poczuciu bycia kontrolowanym przez nauczyciela. Takie oczekiwania mam w stosunku do OK zeszytu. Jak wielką radość można sprawić uczniowi, który odkryje regułę matematyczną, a my nazwiemy jego imieniem i klasa zapisze ją do zeszytu. W ten sposób uczymy uczniów samodzielnego wnioskowania- bardzo ważnej umiejętności. Warto również, moim zdaniem, poświęcić czas, aby pokazać sposoby i techniki (notatki, mapy mentalne), bo chociaż podstawa programowa zawiera umiejętność uczenia się, to mam wrażenie , że traktuje się to jeszcze marginalnie.

Dodaj komentarz