Oś Świata/Ocena opisowa

Ocenianie pomagające się uczyć w edukacji wczesnoszkolnej; perspektywa nauczycielki

21.06
2015

Wiesława Mitulska

Stosowanie oceny kształtującej jest pracochłonne, jednak poświęcony czas jest wprost proporcjonalny do efektów, które obserwuję u moich uczniów.

Uczeń autorem własnego uczenia się. Moim zdaniem mylące jest użycie słowa „ocena”, które kojarzy się z wyceną, sprawdzeniem stopnia osiągnięcia jakiegoś poziomu, sprostaniem jakimś wymaganiom. Dla mnie jest to bardziej metoda pracy. Metoda kształtująca, rozwijająca, wspierająca rozwój dziecka. Stosowanie strategii oceny kształtującej wymaga od nauczyciela takiej pracy, by dziecko stało się świadome swojego procesu uczenia i brało w nim aktywny udział.

Zmiana roli nauczyciela. W moim przypadku praca z oceną kształtującą zmieniła moje myślenie o roli nauczyciela i o zawodzie, który wykonuję. Teraz staram się być dla moich dzieci przewodnikiem i mentorem, kimś, kto pomaga im odkryć, że cały czas się rozwijają, i że same są autorami tego rozwoju.

Cel i kryteria sukcesu. W tym roku pracuję z drugoklasistami. Dzieci przyzwyczaiły się, że wspólnie planujemy pracę. Cel pracy zwykle wyznaczam ja (choć nie zawsze) ale kryteria sukcesu ustalamy wspólnie. Czasami mam przygotowane wcześniej karteczki z wydrukowanymi kryteriami sukcesu. Zawsze jednak najpierw pytam o nie dzieci i zwykle są one takie same lub bardzo podobne do tych przygotowanych przeze mnie. Czasem z rozbawieniem przysłuchuję się negocjacjom dzieci. Ostatnio po wyprawie badawczej na łąkę ustalaliśmy ile owadów należałoby umieć rozpoznać i nazwać. Jedna z dziewczynek zaproponowała pięć, na co jeden z chłopców oburzył się, że to za mało i proponował 100. Wtedy włączyły się do dyskusji inne dzieci i drogą negocjacji ustaliły, że sukcesem będzie rozpoznanie 10 owadów. Moja rola ograniczyła się tylko do zaakceptowania tego pomysłu i zapisania, go na tablicy.

 

Trójstronna wywiadówka i uczeń świadomy własnego procesu uczenia się. Jak bardzo świadome są dzieci swojego procesu uczenia się mogłam zaobserwować podczas trójstronnych rozmów z rodzicami i dziećmi. W trakcie takiej rozmowy staram się pokazać dziecku jego sukcesy i osiągnięcia. Podstawą do niej jest portfolio, w którym uczeń gromadzi różne prace. Nie wszystkie są opatrzone informacją zwrotną, ale wszystkie są ważne, bo z jakiś powodów zostały przez dziecko wybrane. W trakcie rozmowy proszę dziecko, by pokazało rodzicom prace, z których jest szczególnie dumne. Proszę również, by powiedziało dlaczego ta wybrana praca jest dobra. Wtedy najczęściej dziecko opowiada o konkretnych czynnościach, które doprowadziły do końcowego rezultatu, o wysiłku włożonym w wykonanie, o umiejętnościach, które przy tej okazji zdobył lub udoskonalił. Po takich rozmowach rodzice często opowiadają mi o swoim zaskoczeniu i zdumieniu, że ich dziecko potrafi dostrzec i nazwać, co złożyło się na jego sukces.

 

Jak dawać informacje zwrotne? Pisanie informacji zwrotnej do prac mojej 28 osobowej klasy zajmuje mi średnio 2 godziny, jednak nie piszę jej przecież codziennie. Często stosuję też skróconą formę – dwie gwiazdy i jedno życzenie. Mam wtedy wydrukowane karteczki ze stosownymi symbolami, przy których piszę odręcznie krótką informację. Nauczyłam się pisać informację zwrotną złożoną z czterech zdań, bo dłuższej moje dzieci nie przeczytają i nie zrozumieją. Z satysfakcją obserwuję jak dzieci wyczekują informacji, z jakim zainteresowaniem je czytają i dumnie składają swój podpis, na znak, że przeczytały i zrozumiały.

 

Autorka wpisu o sobie: Pracuję w Zespole Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Słupi Wielkiej (koło Środy Wielkopolskiej). Nasza szkoła nie jest duża. Mamy trochę ponad 200 uczniów. W edukacji wczesnoszkolnej pracujemy bez ocen ponad 20 lat. Na początku lat 90 -tych wzięliśmy udział w eksperymencie prowadzonym przez ówczesny poznański WOM, pod kierunkiem prof. Anny Brzezińskiej, który polegał na wprowadzaniu nauczania zintegrowanego i oceny opisowej w klasach I-III. Po tym eksperymencie już do ocen nie wróciliśmy. Oczywiście po drodze popełniłam wiele błędów, które nauczyły mnie jak nie należy robić, między innymi wpadłam w pułapkę słynnych „buziek”. Szybko się z nich wycofałam, kiedy zobaczyłam jak działają. W starszych klasach  od niedawna niektórzy nauczyciele zaczęli wprowadzać ocenę kształtującą. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie ich więcej, bo w tym roku się szkolili. Wiem, że na pewno czwarta klasa będzie pracowała z oceną kształtującą.

2
Dodaj komentarz

2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
avataravatar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
avatar
Gość
Waldemar Zabielski

Pani Wiesławo, to jest ciekawa perspektywa. Dla mnie interesujące jest to, że można takie metody wprowadzać już w klasach 1-3, a prawdopodobnie nawet w przedszkolu. Piszę tak dlatego, że u nas obowiązują podobne metody oceniania również w klasach 9-12 (jestem nauczycielem w szkole średniej w Kanadzie, w systemie szkoły podstawowej 1-8, na wzór starego polskiego systemu). Te elementy, które Pani wymieniła, mimo, że należą do najistotniejszych, stanowią też moim zdaniem tylko fragment całości systemu oceninia.