Oś Świata/Ocena opisowa

Tak uczyć, by pomóc w uczeniu się – Maria Lewandowska

27.08
2014

W związku z tym, iż od wielu lat pracuję w klasach I – III, dyskusja dotycząca oceny opisowej jest mi szczególnie bliska.

Moje początki dotyczące stosowania oceny opisowej były takie, jak u wielu nauczycieli klas I – III. Pełne spojrzenie na ocenianie ucznia zdobyłam dopiero dzięki uczestnictwu w kursie oceniania kształtującego. Dziś nie wyobrażam sobie innego sposobu pracy w zakresie oceny ucznia i pomocy mu w nauce niż stosowanie oceniania kształtującego. Stąd bardzo się cieszę, że może będzie konkretny dokument regulujący formę oceny uczniów klas I – III. Ustawa może stać się tym dokumentem, który zaowocuje w polskiej oświacie skierowaniem pracy szkoły w stronę faktycznego uczenia uczniów i tego, by wskazać im jak i czego mają się uczyć oraz w jaki sposób mają się tego uczyć, aby daną umiejętność nabyć.

Jak się ma w dzisiejszej szkole ocenianie opisowe? Owszem, są niby to oceny cząstkowe, często uznawane  za ,,opisujące’’, dokładnie opisane w Statucie każdej szkoły. Jednakże często nie różnią się od ocen cyfrowych. Bo na przykład co mówi uczniowi i rodzicom taka ocena literkowa: B (oznaczająca „bardzo dobrze”), albo C (czyli „czasem popełnia błędy”). Nie mówiąc już o ocenie F – czyli ,,nie potrafi’’.  Końcoworoczną ocenę opisową nawet rodzice (którzy przez cały rok otrzymywali informacje zbliżone do oceny cyfrowej) często pobieżnie czytają, bo do czego ona jest im przydatna?  Jak to się ma do nauki ucznia? Niestety, jeśli uczeń popełnia błędy i nie potrafi wykonać danej umiejętności, jest po prostu pozostawiony sam sobie na tym poziomie. Na bieżąco nikt go nie informuje w jaki sposób ma się tego nauczyć. Jest tylko sucha ocena. Z taką oceną i z takim poziomem swojej wiedzy oraz nabytych umiejętności uczeń przechodzi do następnej klasy. I tam także otrzymuje tylko opis podobny do tego, jaki przedstawiłam powyżej.

Czy w takim wypadku może dziwić fakt, że tylu uczniów już w czwartej klasie ma duże trudności i braki z klas I – III? A przecież one później się nawarstwiają, bo nauka jest podobna, następuje tylko przejście na ocenę cyfrową i nastawienie na sprawdzian szóstoklasisty czy egzamin gimnazjalny. Szkoła to instytucja ucząca, więc gdzie w tym kontekście jest uczeń?

Cieszy mnie osobiście, że kierunek zmian w zakresie oceniania w klasach I – III skupi się właśnie na podaniu tego jakie błędy uczeń popełnia i jak ma się uczyć, aby je poprawić. Najbardziej jednak cieszyłabym się, jeśli byłoby to zatwierdzone ustawą. Dlaczego? Może łatwiej byłoby uczyć w taki sposób tym osobom, które już tak pracują. Śmiem to twierdzić na własnym przykładzie. Posłużę się również wypowiedziami z komentarzy. Zgadzam się z tym, jak bardzo ważny jest dialog z uczniem, rodzicem, czy samymi nauczycielami. Niestety, bywa tak, że często większość nauczycieli broni się przed zmianami, nie mówiąc o rodzicach (szczególnie ze środowisk wiejskich) którzy uważają, że oni uczyli się, dostawali oceny i jakoś się nauczyli – i tak ma być. W szkole, w której pracuję, zetknęłam się ze stwierdzeniem, że „coś znowu wymyślam”. Bo nie ma na to zatwierdzonej ustawy, a jeśli nikt tego nie robi w szkole, to wiadomo, że inny „wymyśla”.

Niezwykle ważny w klasach młodszych jest kontakt z rodzicami, ale jeśli nauczyciel wie, w jakim kierunku zmierza ze swoimi uczniami, jest w stanie pozyskać nawet opornych rodziców. Przykład? Swoją 24-osobową gromadkę pierwszoklasistów usadziłam w podkówkę. Pierwsza reakcja rodziców:  „A pozwoli Sanepid pani na takie ustawienie ławek???”  Zaś po miesiącu: „Naprawdę fajne rozwiązanie z tym siedzeniem, bo do każdego jest szybki dostęp…” Nikt nie powiedział, że zmiany są łatwe, ale z własnego doświadczenia wiem, że warto nie bać się ich podejmować. Bo czy na pewno o liczebność klas w przypadku oceny kształtującej chodzi? A może o zmianę, o to, że wielu ludzi woli wybrać to najgorsze znane niż to o wiele lepsze nieznane?

W przyszłym roku szkolnym moja klasa będzie liczyła 25 osób i nie wyobrażam sobie pracy bez informacji dla ucznia pomagającej mu się uczyć. Owszem –  wymaga to mojego wakacyjnego przygotowania się do lekcji pod kątem celów zajęć i tego na co będziemy wspólnie zwracać uwagę, ucząc się. Ale to pozwala mi jednocześnie już od pierwszego dnia nauki zmierzać z uczniem w kierunku tego, czego chciałabym, by się nauczył. Dlaczego rozpatrujemy często najgorsze scenariusze, że nauczyciel pójdzie na skróty, bo to będzie dużo pracy?

A pozytywne myślenie? Przecież nauczyciel nie jest sam. Udzielając informacji zwrotnej pomagającej się uczyć, może to robić nie tylko pisemnie, ale również ustnie. Może wesprzeć się pomocą uczniów, którzy udzielają sobie wskazówek w grupach, w parach, czy podczas koleżeńskiej informacji indywidualnej na forum klasy. Z własnej praktyki potwierdzam, że to działa, to działa w klasach młodszych! Ważne jest przy tym, by nauczyciel wiedział w jaki sposób może pracować z uczniami w kontekście tego dialogu, by uczniowie się uczyli, a jednocześnie współpracowali ze sobą.

Poza tym są jeszcze rodzice. Owszem – bywa tak, że trudno ich zmotywować do współpracy, zwłaszcza jeśli klasa uczniów to w dużej mierze grupa dzieci z trudnościami w nauce. I tak w minionym roku szkolnym moje informacje zwrotne nie wszystkim rodzicom przypadły do gustu, ponieważ na podstawie moich informacji ,,jak poprawić’’ musieli więcej czasu poświęcić na naukę własnych dzieci. Ale ważne jest, że pod koniec roku szkolnego poszliśmy dalej w tym dialogu. Rodzice już nie tylko otrzymywali ode mnie na swojego maila informacje zwrotne dla swoich dzieci, ale wspólnie z dziećmi przesłali mi w załączniku zredagowane przez dziecko zaproszenie (w szkole uczyliśmy się je redagować). Po moim komentarzu-recenzji usłyszałam też pozytywne opinie rodziców dotyczące nie tylko nauki dzieci, ale i tego, że sami rodzice mogli się podszkolić w pisaniu maili.

Owszem, każdy z nas jest inny. W ocenianiu ważne jest, by dostrzec choć drobny kroczek ucznia, to że wspiął się wyżej, bo to przecież progres. Może w szkołach za duże nastawienie jest na pozycję szkoły, ,,na ile?’’ niż na ucznia  – ,,jak, w jaki sposób, co umie’’. Może zmiana legislacyjna przesunie punkt oparcia nauki w tym właśnie kierunku, a ocena będzie pomagała w nauce. To byłaby świetna sprawa.

Maria Lewandowska – nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej w Zespole Szkół w Soli

25
Dodaj komentarz

9 Comment threads
16 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
avataravataravataravataravatar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
avatar
Gość
Robert Raczyński

Nie jestem specjalistą od nauczania początkowego, więc być może pisać będę bzdury – proszę mnie poprawiać jeśli takowe się pojawią. Podzielając troskę autorki o wpływ oceniania na najmłodszych uczniów, nie pojmuję jak jakiekolwiek informowanie ucznia w tym wieku „w jaki sposób ma się tego nauczyć” może zmienić jego sytuację. Nie wyobrażam sobie innej formy informacji zwrotnej, niż stały, zindywidualizowany kontakt z dzieckiem – mówiąc wprost, poświęcenia mu czasu, którego dotąd zabrakło nam lub jego opiekunom. Czasu, którego nadal nie mamy. Zmierzam do tego, że jeśli nie możemy liczyć, że nasza ocena stanowi konkretne wskazówki dla rozumiejącej je, zainteresowanej osoby, jesteśmy… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Marysia

Panie Robercie… Jest mi bardzo miło, że podjął Pan temat, który został przeze mnie poruszony. Dziękuję też za miłe słowa pod moim adresem. Zapewniam jednak Pana, że zaangażowanych nauczycieli, oddanych swojej pracy i lubiących pracę z uczniem jest naprawdę dużo. Tak jak Pan jestem zgodna co do tego, że system edukacyjny w naszym kraju winien opierać się na dobrze wykształconej kadrze pedagogicznej. W szczególności jest to bardzo ważne na I etapie kształcenia, bowiem to tu dziecko nabywa podwaliny nauki niezbędnej w dalszym etapie zdobywania wiedzy. Stąd dla mnie tak ważne jest, by obligatoryjnie obowiązywała uchwała dotycząca stosowania oceny opisowej cząstkowej… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Robert Raczyński

Ze wszystkim się zgadzam, ująłem to bardziej skrótowo: „Nie wyobrażam sobie innej formy informacji zwrotnej, niż stały, zindywidualizowany kontakt z dzieckiem…”. Ale, pozwoli Pani, że bedę się powtarzał, nie rozumiem, skąd ci „oddani swojej pracy i lubiący pracę z uczniem” nauczyciele mają brać czas na tak indywidualny kontakt? Czy mają po 15 uczniów? Czy pracują na dwie zmiany? Czy tę drugą „odpracowują” społecznie? Jeżeli choć na jedno z tych pytań trzeba odpowiedzieć twierdząco, to mamy odpowiedź na pytanie, dlaczego ocenianie kształtujące i reszta dobrej praktyki nauczycielskiej nie jest normą, lecz wyjątkiem w „systemie”.

avatar
Gość
Marysia

To prawda, że ocenianie kształtujące wymaga sporo nakładu pracy. Zgadzam się z tym. Tylko czasem warto postawić na szalę zestawienie w postaci ,,co zyskuję i co tracę’’. Z własnej praktyki zawodowej mogę podać kilka zdań na ten temat. Straciłam przede wszystkim użalanie się nad sobą, że tyle daję z siebie, a efektów jak nie było tak nie ma, bo dzieciaki się nie uczą (no i jak one tak mogą!’). Zyskałam radość wspólnej pracy, uczniów, którzy chętnie współpracują ze sobą, zgłaszają z czym mają problem w nauce, wyjaśniają sobie wzajemnie. Zyskałam pogodę ducha, spokój, bowiem wspólnie odpowiadamy za to czego się… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Al

„Moi uczniowie (klasa druga) uczą się wzajemnie czytać pracując w grupach eksperckich, wzajemnie udzielają sobie informacji zwrotnych, najczęściej pracują na dywanie, dyskutują ze mną i ze sobą. ”
Najbardziej przykre jest tylko to, że za dwa lata zostaną oni prawdopodobnie sprowadzeni na ziemię i resztę swojej edukacji (czyli pozostałe 9 lat) spędzą dowiadując się, że szkoła to nie miejsce na dyskusje, a ekspert w klasie może być tylko jeden. I nie siedzi z nimi w ławce.

avatar
Gość
Robert Raczyński

Ja swoje… Ilu ma Pani uczniów? Pytam, bo zakładam, że w nauczaniu początkowym konieczny/możliwy jest stały kontakt jednego nauczyciela z grupą, powiedzmy maks. 30 dzieciaków. Jeśli ocenianie kształtujące ma mieć sens, to nie powinno się kończyć na III klasie. Moje wątpliwości nie dotyczą metody, ale realiów jej stosowania przez cały pobyt dziecka w szkole. A te realia wyglądają tak, że nauczyciel ma styczność z setką uczniów i wielu z nich ogląda przez pół godziny w tygodniu, niezależnie od czasu swojej pracy i indywidualnego zaangażowania…

avatar
Gość

Dodam, że jak przepada jedyna posiadana przez nauczyciela godzina w klasie, bo np. zawsze w piątek coś się dzieje – zbitka kolejno wycieczki, rekolekcji i przerwy wiosennej, to nauczyciel widzi ucznia raz w miesiącu – takie to refleksje znajomej nauczycielki gimnazjum… W tym roku mają tego bardzo pilnować, bo jak w ogóle program zrealizować przy takiej organizacji?

avatar
Gość
Robert Raczyński

Grażka, w gimnazjum jest to norma, a nie wyjątek, co więcej, w drugim półroczu raczej niemożliwe jest skonstruowanie organizacji, która godziłaby dobrą praktykę nauczycielską z życiem…

avatar
Gość

A ja też znów soje, choć inne niż Roberta. Zupełnie nie rozumiem, co stoi za przekonaniem, że jakiekolwiek zmiany legislacyjne (spuśćmy już zasłonę milczenia na ten projekt, będący po prostu policzkiem, wymierzonym przez MEN Trybunałowi Konstytucyjnemu) mogłyby doprowadzić do wdrożenia jakichkolwiek dobrych praktyk, choćby oceniania kształtującego. Tym bardziej, że projekt nie mówi nic o ocenianiu kształtującym, a wyłącznie o ocenie opisowej. Legislacją można pewnych praktyk w miarę skutecznie zakazać. Ale praktyki nakazywane prawem, a nie będące po myśli tym, którzy mieliby je realizować, szybko stają się swoją własną parodią. Bardzo trafnie komentuje to prof. D. Klus-Stańska w swojej recenzji tej… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Marysia

Świetnie, że punktem zbieżnym prowadzonych rozmów jest ocenianie kształtujące. I w oparciu o ten aspekt chciałabym odnieść się do powyższych komentarzy. Nie chcę wchodzić z Panem Robertem w polemikę co do liczebności mojej klasy, bowiem specyfika nauczania w klasach I – III jest zupełnie inna niż w klasach starszych. Jednakże nadmienię tu tylko, że sam fakt propozycji MEN odnośnie zagwarantowania by w klasach młodszych liczba uczniów nie przekraczała 25 osób, mówi niejako sam za siebie na temat poruszanej kwestii. Moim pragnieniem byłoby również aby ocenianie kształtujące nie kończyło się wyłącznie w klasie III. Jednakże na dzień dzisiejszy ważne jest, by… Czytaj więcej »

avatar
Gość

„jak przewiduje ustawa – ocena opisowa cząstkowa podawana byłaby zupełnie inaczej niż to ma miejsce obecnie. Przewiduje bowiem, aby uczeń na temat swojej pracy dowiedział się co robi” A skądże Pani to wzięła? Z treści projektu ustawy? Z jej uzasadnienia? Chyba nie… Projekt ustawy o niczym takim nie mówi. Mówi wyłącznie o stosowaniu oceny opisowej. A nie „oceny kształtującej”. Nadinterpretacją (czy też myśleniem życzeniowym) jest przypisywanie temu projektowi, że w jakikolwiek sposób odnosi się do oceniania kształtującego i je wdraża. Uzasadnienie tego projektu mówi jasno, bez ogródek: praktyka szkolna nic się nie zmieni w stosunku do stanu obecnego, ale ponieważ… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Marysia

Mając na uwadze, że osoby podejmujące się dyskusji na ten temat znają proponowaną ustawę, nie widziałam potrzeby podawania tu cytatów z Ustawy. Dokładne informacje odniesienia podaje Jacek Strzemieczny w komentarzu do wpisu Danusi Sterny ,,Ocena opisowa’’. W związku z tym, że jest potrzeba na zacytowanie autentyczności moich rozważań posłużę się podanym przez Jacka linkiem: http://men.gov.pl/index.php/1289-warunki-i-sposoby-oceniania-projekt-nowelizacji-ustawy-o-systemie-oswiaty-trafia-do-konsultacji-spolecznych Dla pełnego zobrazowania zawartych tam treści podaję również cytaty: Projekt ustawy: s. 27: ,,44a.1.5. Ocenianie osiągnięć edukacyjnych i zachowania ucznia odbywa się w ramach oceniania wewnątrzszkolnego, które ma na celu: 1) informowanie ucznia o poziomie jego osiągnięć edukacyjnych i jego zachowaniu oraz o postępach w… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Robert Raczyński

Pani Mario, podkreślam, że nie chcę spierać się co do metody, ma ona swoje zalety, ma i minusy, ale ja nie o tym… Oczywiście, że chodziło mi o łączną ilość uczniów. Posłużmy się konkretem: W tym roku szkolnym, będę uczył ok. 80 uczniów. Z założenia, około 30 z nich będę widywał przez 40 minut w tygodniu, czyli w praktyce i krócej, i rzadziej. Pozwolę sobie wziąć za pewnik moją dobrą wolę, zaangażowanie, doświadczenie i końskie zdrowie. Delikatnie rzecz ujmując, śmiem wątpić, czy zdołam wszystkim zapewnić ocenianie kształtujące, indywidualny kontakt i inne elementy dobrej praktyki nauczycielskiej, bo muszę też założyć istnienie… Czytaj więcej »

avatar
Gość

A czymże te zapisy projektu ustawy różnią się od obecnie obowiązujących przepisów? Przecież to nie jest żadna zmiana, tylko przepisane z obecnego rozporządzenia. Wszystko to już dziś jest obowiązującym prawem. Pozwolę sobie zacytować Rozporządzenie MEN z dn. 30.04.2007 w sprawie warunków i sposobu oceniania…, które w swoim par.3.2 definiuje identyczne cele oceniania wewnątrzszkolnego, jak cytowany przez Panią zapis 44a.1.5 projektu ustawy: 2. Ocenianie wewnątrzszkolne ma na celu: 1) informowanie ucznia o poziomie jego osiągnięć edukacyjnych i jego zachowaniu oraz o postępach w tym zakresie; 2) udzielanie uczniowi pomocy w samodzielnym planowaniu swojego rozwoju; 3) motywowanie ucznia do dalszych postępów w… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Marysia

Panie Robercie – co prawda ja nie uczę w klasach starszych i mam nieco inny sposób pracy z uczniami niż Pan (wynikającej z kształcenia zintegrowanego, którego pan Xawer nie popiera), ale z własnej praktyki szkolnej mogę przekazać Panu korzyści jakie może Pan osiągnąć stosując ocenianie kształtujące. Oczywiście ja jestem w tej o wiele lepszej sytuacji niż Pan, bowiem mogę sobie pozwolić na nieco luźniejszą regulację czasową swoich zajęć – dostosowując ją do potrzeb i umiejętności dzieci. Z drugiej jednak strony to Pan uczy starsze dzieci i może się Pan nimi wesprzeć w pracy czyniąc w ten sposób naukę wspólną sprawą… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Robert Raczyński

Pani Mario, ja znam i doceniam zalety oceniania kształtującego (którego jednak nowa ustawa ani nie wymyśliła, ani nie narzuciła) i nie trzeba mnie do niego przekonywać. Z pełną odpowiedzialnością twierdzę jednak, że w jednej trzeciej przypadków, nie jestem w stanie go stosować. Wszystkie usprawnienia, które Pani wspomina nie działają przy pewnym granicznym limicie czasu – nie ma mowy o indywidualnym podejściu do ucznia, a ocenianie kształtujące w formie zbiorowej jest dla mnie nieporozumieniem. Moim zastrzeżeniem (nie do oceniania kształtującego jedynie, ale do pedagogiki w ogóle), jest masowe zakładanie nierealnych warunków początkowych. Wiele praktyk jest traktowanych jako recepta na całe zło,… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Ależ ja jak najbardziej popieram zintegrowane nauczanie! Wszystko, co za nim stoi ma głęboki sens. Sam uprawiam coś w tym rodzaju. Ja tylko zauważam skutek uboczny (którego promotorzy tego nauczania zintegrowanego nie przewidzieli), a którego skutki są dużo bardziej szkodliwe, niż pożytki z integracji: negatywną selekcję do zawodu i niekompetencję nauczycielek. Dawno temu matematyki uczyły nauczycielki, które (choćby w SN) wybrały specjalizację „matematyka”. Dziś jej uczą takie, które nigdy nie wykazały ani trochę sympatii dla niej, a na pedagogikę poszły dlatego, że nie wymagano tam rozszerzonej matury z matematyki. Oczywiście, że lepiej, żeby jeden nauczyciel uczył dzieci wszystkiego. Tylko ktoś… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Marysia

Panie Robercie – nie jest moim celem zmuszanie Pana do stosowania oceniania kształtującego. Ja jestem praktykiem, który nie wyobraża sobie pracy bez oceniania kształtującego. Toteż dla mnie ważna jest ta uchwała, by te osoby, które stosują takie ocenianie miały oparcie w uchwale. Z własnej praktyki mogę też zapewnić, że dla mnie bardzo widoczne są różnice w ujęciach proponowanej uchwały do aktualnie obowiązującej. Bowiem zapis ,,udzielanie uczniowi pomocy w samodzielnym planowaniu swojego rozwoju’’ był/jest suchą farsą, która jedynie i wyłącznie ma uzasadnienie w praktyce jeśli jest ujęta łącznie z zapisem: ,,2) udzielanie uczniowi pomocy w nauce w postaci informacji o tym,… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Robert Raczyński

„…uważam, że zasadność stosowania takiej informacji jest niepodważalna.” – Nie przypominam sobie, bym ją podważał… Nasza wymiana postów to taki dyskurs pedagogiczny w miniaturze – ja przedstawiam konkretny przyczynę, dla której wymienione podejście, mimo zalet, nie jest powszechnie implementowane, Pani zaś przekonuje mnie, ze powinno być, bo przecież jest dobre. Wszyscy zastanawiają się, dlaczego oświata nie jest tak dobra, jak być by mogła, ale kiedy mówi się o podstawach, raptem okazują się one zbyt banalne, by brać je pod uwagę… W kwestii konkretów. Nie wydaje się Pani, że to, co sprawdza się w stosunku do małych dzieci, jest w pedagogice… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Robert Raczyński

I jeszcze jeden „drobiazg”. Opieranie teorii na „fascynatach”, skutkuje jej nieprzystawalnością do praktyki. A praktyka ma to do siebie, że fascynatom rodzą się dzieci i potrzeby, które bywają sprzeczne z fascynacją. Zakładanie, że fascynaci załatwią wszystkie problemy, jest złudne. Nie można też wszystkim robić zarzutu, że nie są fascynatami, choć mam nadzieję, że większość nauczycieli nimi jest. Osobiście jednak, wolałbym nie zakładać, że jeśli moich hamulców nie przejrzał pasjonat, to na najbliższym zakręcie, wyląduję w rowie.

avatar
Gość
Paweł Kasprzak

Świetna ta uwaga z fascynatem i hamulcami…

avatar
Gość
Marysia

Panie Robercie… – jak wspomniałam powyżej – nie jest moim celem przekonywanie Pana do stosowania oceniania kształtującego, zwłaszcza w klasach 1 – 3. Bo jak mniemam w tych klasach Pan nie uczy. A ja w przeciwieństwie do Pana tak. Jako wieloletni nauczyciel uczniów klas I – III interesuje mnie przede wszystkim dobro tych dzieci. Znając dokładnie wiek rozwojowy dzieci, potwierdzam, że moje stanowisko na temat oceniania uczniów w klasach I – III jest takie jak podałam powyżej. Interesuje mnie też zdanie innych nauczycieli, ale w dużej mierze takich, którzy pracują w klasach I – III. Nie dziwi mnie też Pana… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Robert Raczyński

Pani Mario… Nie mam żadnych ambicji posiadania ostatniego słowa w dyskusji. Nie mam zamiaru się narzucać, ale muszę dokonać ostatniego swojego wpisu w tym wątku, ponieważ uparcie insynuuje Pani rzeczy, których nie powiedziałem i powiedzieć nie miałem zamiaru. Przepraszam, ale muszę. Po pierwsze, NIE JESTEM PRZECIWNIKIEM OCENIANIA KSZTAŁTUJĄCEGO, sam je stosuję (choć nie zawsze z powodzeniem) i ubolewam, że, z przyczyn obiektywnych, nie jest ono (niezależnie od jakiejkolwiek ustawy, obecnej, czy przyszłej) praktyką powszechną. Po drugie, NIE BYŁO MOIM CELEM PRZEKONYWANIE PANI, BY ZMIENIŁA PANI SWOJE ZDANIE – wskazuję jedynie, dlaczego ocenianie kształtujące, wbrew ludziom autentycznie zaangażowanym (ukłony), nie jest… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Marysia

Panie Robercie – jest mi bardzo miło, że mogłam poznać Pana zdanie – pomimo różnicy poglądów. Zgadzam się z Panem, że dyskusja nie polega tylko na podawaniu superlatyw, ale tak jak poddaje Pan w sugestii – przede wszystkim na argumentowaniu. Do tego dodałabym dochodzenie do wspólnych kwestii – bądź rozbieżności. Niestety – z mojego punktu rozpatrywania tego zagadnienie – przez pryzmat spojrzenia na dziecko uczące się w klasach 1 – 3 mam wrażenie, że pogląd Pana i mój rozchodzi się w przeciwległe strony. Na pewno ocenianie bieżące zbliżone w postaci do oceniania kształtującego to sporo pracy dla nauczyciela – stąd… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Beata

Pracuję w edukacji wczesnoszkolnej już 30 lat. Nie wyobrażam sobie wystawienia jakiejkolwiek oceny bez jej uzasadnienia, bez wskazania możliwości i sposobu jej poprawy. Niezależnie od tego, jak nazwiemy kolejny pomysł, nie wierzę, iż nie był/jest w jakimś stopniu realizowany. Pracując obecnie z grupą 25 uczniów(w tym 6 z orzeczeniami i opiniami z PPP), ciężko jest czasem znaleźć czas na dokładny przekaz informacji. W mojej klasie (drugiej) jest kilkoro uczniów, którzy z różnych względów nie biorą sobie do serca słów wypowiadanych przeze mnie przy okazji oceniania ich umiejętności. Taką samą postawę reprezentują ich rodzice. Nie bardzo orientuję się więc w tym,… Czytaj więcej »