Oś Świata/Z życia mamy w szkole

Alternatywny pomysł na motywowanie do ćwiczenia literek;)

25.11
2014

Moja córka jest w tej chwili w pierwszej klasie podstawówki. Ma 7 lat. I też już przynosi sporo ciekawostek.

Ćwiczą teraz kaligrafię. Kilka razy w tygodniu przynosi więc do uzupełnienia kartkę gdzie na kolejnych linijkach ma wypisywać daną literkę bądź jakiś zbitek liter. Ogólnie bardzo lubi pisanie, różne szlaczki, wzorki. Do prac domowych natomiast siada ze złością i znudzeniem. Gdy kończy już te literki w wolne miejsca wpisuje całe wyrazy i zdania… Jak na przykład: Ania lubi Panią.

Na prawdę ciężko mi ją moblizować do pisania tych pojedynczych literek podczas gdy ona całą sobą wyrywa się do pisania zdań!

Może Pani też to zauważyła, bo ostatnia Ania mówi:

– Mamo wiesz, że jak się robi większe odstępy między literkami to trzeba ich mniej napisać?

– O ciekawa obserwacja, faktycznie, skąd Ci przyszła do głowy?

– Pani Asia nam powiedziała:)

 

Ja już chyba nic nie rozumiem…

4
Dodaj komentarz

3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
avataravataravatar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
avatar
Gość
Robert Raczyński

Mamy piękny przykład tendencji, którą Warsawdad nazwał “getting along in the system“. Niestety, okazuje się, że jest ona stałą strategią w naszym społeczeństwie, a być może nawet podstawową, bo obcokrajowiec nie tylko ją zauważa, ale także stosuje. Oczywiście, mimikra jest głęboko zakorzeniona w naturze zwierzęcia społecznego i nie jest naszym wynalazkiem. Przykre jest jednak to, że u nas wyjątkowo dobrze przyjęło się to funkcjonowanie w schizofrenii i to, jak widać, na każdym szczeblu. Ukształtował ją proces historyczny i tylko inny, równie długotrwały może to zmienić. Niepokojące jest to, że na istnienie swoistego drugiego obiegu (tego „normalnego, w opozycji do urzędowej… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Ja bym to raczej potraktował jako przejaw mechanizmu, właśnie wypunktowanego przez Marzenę: „Bez sensu, ale zgodnie z procedurami”. Pani Asia nie wyobraża sobie, że mogłaby robić coś innego, niż realizowanie programu. Tak ją nauczono na studiach, tak jej powtarzają metodycy i dyrekcja, tak robią wszyscy dookoła, to jest od niej wymagane i z tego jest rozliczana. Ale jednocześnie Pani Asia zachowała jeszcze odrobinę zdrowego rozsądku i empatii do dzieci. Widzi, że Ania umie pisać i że ćwiczenie literek to dla niej bezsensowna katorga. No to podpowiada Ani, jak złagodzić te katorżnicze cierpienia. Pani Asia wybrała (mniej lub bardziej świadomie) rolę… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Robert Raczyński

Ale to dwie strony tego samego medalu :).

avatar
Gość
Danusia

Ja zapytałabym Panią Asię, czy Ania nie mogłaby napisać kilku zdań sensownych z tymi zbitkami, Niech sama Ania ułoży zdania, to będzie dla niej wyzwanie.
A Pani Asia może nad najlepiej napisanym zbitkiem liter postawić koronę i powiedzieć – tu ci się Aniu najlepiej udało. A może mama może to też zrobić, zamiast pani.
Ja to bym jeszcze wieszała na ścianie (w domu) najlepiej wykonaną pracę, aby świętować sukces.
Albo pokazywała progres, pierwsze zdanie z marnie wykreślonym zbitkiem i ostatnie już dobrze zrobione.
Danusia