avataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravataravatar
Oś Świata/Korelacja formy i wyobraźni w edukacji
11.11
2015
12.09
2015

Projekt „Akademia 3.0 – apki.org”

 W całej Polsce wystartowały młodzieżowe kluby programistyczne Lab 3.0.  Młodzież pod okiem specjalnie przeszkolonych edukatorów będzie uczyła się programować oraz tworzyć aplikacje mobilne i webowe.  Dzięki innowacyjnej platformie apki.org będzie możliwość podglądania efektów swojej pracy oraz komunikowania z innymi uczestnikami kursu z całej Polski. Najlepsza aplikacja zostanie nagrodzona. Nauczyciele  z 16 szkół biorących udział w projekcie „Akademia 3.0 - apki.org” podczas 2-dniowego szkolenia przetestowali interaktywną platformę apki.org, z której będzie korzystała młodzież. Szkolenie przeprowadzili doświadczeni programiści – twórcy platformy. Pokazywaliśmy inteligentny dom w Intel XDK, HTML5, CSS3, JavaScript, mówiliśmy o Xamarinie, C# i Kinetise, a nawet w 10 minut zrobiliśmy aplikację do liczenia średniej ocen. Bardzo fajna grupa, mam nadzieję na owocną współpracę. Cieszę się z dużego zainteresowania i zaangażowania. Tacy Nauczyciele mogą naprawdę wiele pokazać uczniom i otworzyć przed nimi niejedną drogę! – mówi Jakub Król, szkoleniowiec i członek zarządu Fundacji Media 3.0. Projekt apki.org jest częścią Europejskiego Tygodnia Kodowania – inicjatywy mającej na celu promocję nauki programowania wśród dzieci, młodzieży i dorosłych w całej Europie. Poprzez udział w Labach uczniowie staną się częścią międzynarodowej społeczności CodeWeek i będą mieli szansę na zorganizowanie unikalnego wydarzenia, które znajdzie się na europejskiej mapie Tygodnia Kodowania. Akademia 3.0 – apki.org jest innowacyjnym programem nauki programowania i obsługi nowoczesnych narzędzi ICT, które stają się podstawowymi umiejętnościami nie tylko w zawodach informatycznych. To zawód przyszłości. Każda osoba, która będzie umiała programować odnajdzie się w swoim życiu dorosłym i znajdzie pracę – mówi Barbara Halska, współautorka e-podręcznika Ministerstwa Edukacji Narodowej, laureatka nagrody „Nauczyciel Roku 2014” MEN, uczestniczka projektu apki.org oraz współautorka e-podręcznika do nauki programowania Akademii 3.0 – apki.org, który zostanie bezpłatnie udostępniony już w grudniu br. Jedną z 16 zwycięskich szkół biorących udział w ogólnopolskim projekcie apki.org jest Liceum Ogólnokształcące Nr XV im. mjr. Piotra Wysockiego we Wrocławiu. Programowanie to wyzwanie niezmiernie konstruktywne i fascynujące. Konektywizm „teoria nauczania – uczenia się w epoce cyfrowej” stawia na kształcenie oparte na ideach konstruktywistycznych, czyli samodzielnego budowania i rozwijania wiedzy przez uczniów oraz rozwijania krytycznego myślenia. Projekt „Akademia 3.0 - apki.org”  stwarza uczniom szansę aby zdobytą wiedzę potrafili konstruktywnie i kreatywnie wykorzystać.   – mówi Pani Joanna Brosiło, nauczycielka zwycięskiej szkoły.   Więcej informacji: Fundacja Media 3.0, apki.org lub pod adresem: apki@media30.pl.  
07.08
2015

białe flow

Białe flow - oddziałuje motywująco. Dająca satysfakcję czynność otwiera na inne aktywności, poszerza horyzonty intelektualne, każe przekraczać swoją strefę komfortu. Zapalony szachista poznaje innych graczy, a żeglarz kompletuje załogę, by ruszyć w rejs dookoła świata. Następstwem białego flow jest długotrwały dobrostan, poczucie sensowności i celowości życia. Jak robić  więcej i lepiej, nie zaharowując się i czerpiąc z życia maksimum przyjemności? Odpowiedzią jest flow. Stan, w którym tak mocno angażujemy się w wykonywaną czynność, że wszystko inne przestaje się liczyć. Białe flow tym różni się od czarnego, czym pasja od obsesji.  Osoba, która doświadcza pozytywnego uskrzydlenia, wykonuje daną rzecz, bo chce. Ta, która dała się ponieść negatywnemu, robi coś, bo musi. ... ofiary czarnej odmiany przepływu są zblazowane. Aby uśmierzyć niepokój i nudę, aplikują sobie coraz intensywniejsze przyjemności. Na próżno: mimo zwiększającej się częstotliwości i mocy dawek ich stan psychiczny ciągle się pogarsza. Inspiracje: Maciej Bennewicz "Coaching, kreatywność, zabawa" Mirosław Konkel "Odlot"
06.06
2015

lomografia

"Dla wszystkich tych, dla których cyfrowe zdjęcia o doskonałej ostrości i jakości są zwyczajnie nudne, istnieje alternatywa… Lomografia".  http://youngface.tv/anarchia-w-fotografii/ http://youngface.tv/ Gabriela Jankowska "Anarchia w fotografii" Dla Wszystkich tych, którzy jeszcze nie wiedzą co to jest Lomografia a chcieliby również wypróbować praktycznie dany trend w fotografii ...
24.05
2015

zasoby

"Każde doświadczenie czegoś nas uczy. Jeśli odłożymy na bok emocje, łatwiej to dostrzec". "Im lepiej znamy swoje zasoby i częściej z nich korzystamy, tym więcej ich mamy, bo każdy zasób może stać się fundamentem kolejnego". "... doskonałość przychodzi wraz z cyklicznym powtarzaniem działań. Możemy mieć fantastyczne zasoby, ale jeśli nie będziemy powtarzali działań i wyciągali wniosków, co następnym razem można zrobić lepiej, nic z tego nie wyjdzie". "Nasze zasoby najlepiej opisują odpowiedzi na dwa pytania: "kim jestem?" i "co mam?". Pierwsze obejmuje nasze zainteresowania, zdolności, umiejętności oraz cechy osobowości, które predestynują nas bardziej niż innych do określonych aktywności. Drugie wiedzę, doświadczenie, kontakty, zasoby materialne i niematerialne, np. własność intelektualną. Część zasobów jest nam dana - jak uzdolnienia - i daje o sobie znać radością z tego, co robimy, łatwością, z jaką nam to przychodzi, i odkryciem, że jesteśmy w tym lepsi od innych; a część jest nabyta (jak wiedza i umiejętności). Oba typy zasobów są ze sobą ściśle powiązane - np. jeśli nie nawiążemy odpowiednich kontaktów i nie nabędziemy konkretnych umiejętności, nie będziemy umieli w pełni wykorzystać wrodzonych uzdolnień. Według różnych źródeł na sukces składa się 1-10 proc. talentu, a ponad 90 proc. to ciężka praca, czyli doprowadzanie do mistrzostwa tych umiejętności, które powodują, że talent rozkwita. Wiadomo już nawet, ile czasu potrzebujemy, aby doprowadzić nasze umiejętności do mistrzostwa świata - 10 tys. godzin, o czym pasjonująco pisze Malcolm Gladwell w książce "Poza schematem"." Anna Witkiewicz "Źródła sukcesu. Czym tak naprawdę dysponuję, czyli jak rozpoznać swoje zasoby?" Jan Tomiak Karolina Małek-Miłek "Labirynt luster" Imieninowo życzę Wszystkim radości z tego co czynimy. Docenienia starań innych i pomyślnego bilansu wartości i celów. Czy doświadczamy pomyślnego bilansu wartości i celów? Czy radość z tego co czynimy i czynią inni jest wszechobecna czy wyalienowana?
21.05
2015

Portret Młodych

"Z przyjemnością przekazuję Państwu tekst pt.: „Portret Młodych” (pobierz tutaj), autorstwa dr Anny Hildebrandt z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, który stanowi swoisty obraz młodego pokolenia XXI wieku – jacy są młodzi ludzie, czego oczekują od dorosłych i od rówieśników, jak chcą funkcjonować w swoim otoczeniu? „Młodzi tęsknią za bliskością, za autentycznym spotkaniem. Pragną być dostrzeżeni i wysłuchani. Potrzebują atencji ludzi dorosłych i uznania ich za równoprawnych partnerów rozmowy i działania. Chcą uczestniczyć w dyskusjach, które ich dotyczą, chociażby w dyskusjach nad kształtem edukacji.” Tekst ten jest pokłosiem Debat Młodych Pomorskiego Kongresu Obywatelskiego zorganizowanych przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową we współpracy z Urzędem Miasta Gdańska i Chrześcijańską Szkołą Montessori w marcu 2015 r. Wzięło w nich udział ok. 300 uczniów z siedmiu szkół ponadgimnazjalnych w Gdańsku, Pruszczu Gdańskim i Pucku. Więcej o debatach na stronie: www.kongresobywatelski.pl. Zapraszam do lektury! Łączę najlepsze pozdrowienia, dr Jan Szomburg Prezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową Inicjator Kongresu Obywatelskiego"
25.04
2015

drogowskaz słowa

"Brońcie swojej indywidualności. Szukajcie czasem samotności. Nie bójcie się, że w samotności człowiek się nudzi. Nuda jest czasem pożytecznym zaczynem najciekawszych myśli - apelował do wrocławskich studentów podczas jednego z wykładów Tadeusz Różewicz. DLA RÓŻEWICZA, MŁODZI SĄ GOTOWI WYCIĄGNĄĆ RĘCE Z KIESZENI" Fundacja Kultury Akademickiej https://www.facebook.com/fundacjafka/photos/a.899364140092337.1073741828.731687676859985/1022908784404538/?type=1&theater
12.04
2015

komunikatywność

"komunikatywność to umiejętność, która odgrywa bardzo ważną rolę zarówno w życiu szkolnym, jak i później studenckim. Ceniona jest także w sferze zawodowej - współcześni pracodawcy nieustannie podkreślają wagę tzw. kompetencji miękkich, takich jak asertywność czy umiejętność współpracy z zespołem. Komunikatywność jest nie do przecenienia w życiu prywatnym, w relacjach z rodziną, bliskimi, znajomymi, dziećmi". "Szkoła to miejsce intensywnych interakcji, dlatego warto zadbać, by właśnie to środowisko miało korzystny wpływ na rozwijające się umiejętności interpersonalne dziecka" Aleksandra Podgórska psycholog i psychoterapeuta Być wzorem i dawać przykład "- Dzieci uczą się przez naśladowanie zachowań dorosłych. Nauczyciel, który odnosi się do uczniów z szacunkiem, stara się traktować ich sprawiedliwie, empatycznie reaguje na potrzeby czy problemy, ma duże szanse nauczyć swoich podopiecznych podobnych zachowań w relacjach między nimi samymi. Dobra komunikacja na linii nauczyciel-uczeń zwiększa szanse na taką komunikację między uczniami Więcej okazji do rozmów, czyli nie tylko zajęcia przedmiotowe Warto pamiętać o tym, aby oprócz realizacji zajęć przedmiotowych pozwolić uczniom na bardziej swobodny kontakt, organizując wycieczki klasowe, ogniska, zielone szkoły, kółka zainteresowań itp. - Właśnie podczas tego typu zajęć uczniowie nawiązują przyjaźnie, budują wspólne doświadczenia, uczą się siebie nawzajem. Każdy człowiek ma potrzebę bycia w relacji z drugim człowiekiem. czasami wystarczy stworzyć mu tylko warunki do realizacji tej potrzeby. Profesjonalnie o komunikacji Ćwiczenie umiejętności interpersonalnych najlepiej oczywiście wychodzi w praktyce, a szkolna codzienność dostarcza ku temu wielu okazji. Ciekawy pomysł to zorganizowanie warsztatów poświęconych właśnie komunikacji werbalnej i niewerbalnej czy treningowi asertywności". "kluczem do ich efektywności jest mnogość ćwiczeń i praca w grupie, z teorią ograniczoną do minimum". "takie zajęcia to przede wszystkim okazja do odgrywania scenek, wcielania się w role, analizowania problemów i sytuacji, prezentowania "dobrych praktyk", robienia "burzy mózgów", dzielenia się przemyśleniami i obserwacjami. Ważna jest interakcja, a nie monolog z pozycji mentora, pouczającego i rzucającego fachowymi terminami. Pamiętać również należy o dostosowaniu poziomu ćwiczeń do wieku uczniów. Warto nawiązywać do spraw, które są im bliskie, mają realne podłoże, rzeczywiste tło. Dzięki temu łatwiej będzie nam zainteresować i zaktywizować uczestników warsztatów. Taką formę pracy można zastosować również przy omawianiu bieżących problemów w klasie. Jeśli na przykład dwóch uczniów jest w silnym konflikcie i rzutuje to na atmosferę w całej klasie, można na godzinie wychowawczej usiąść w kółku. Uczniowie mają wówczas przestrzeń do swobodnego i bezpiecznego wyrażania swoich myśli, uczuć, trudności, nabierają też przekonania, że wychowawca się z nimi liczy. Praca w grupie Choć znaczną część wiedzy musimy przekazać tradycyjnie, w formie wykładu, to nie powinniśmy zapominać o potężnym znaczeniu pracy grupowej. Co dzięki niej zyskujemy? - Pracując wspólnie nad jakimś zagadnieniem, dzieci mają szansę nie tylko lepiej przyswoić wiedzę, ale także poznawać siebie, uczyć się nawiązywania relacji, współpracy, dyskusji, konfrontowania różnych punktów widzenia. Taka forma aktywizacji uczniów procentuje na przyszłość i ułatwia życie nauczycielom. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego uruchomiło w tym roku akademickim program, w ramach którego na polskich uczelniach organizowane są dla studentów zajęcia doskonalące m.in. kompetencje interpersonalne. "Pracodawcy podkreślają, że absolwenci naszych uczelni mają szeroką wiedzę teoretyczną, ale brakuje im kreatywności, umiejętności analitycznych czy komunikacyjnych. A to utrudnia budowanie swojej kariery i osiąganie zawodowych sukcesów. Program Rozwoju Kompetencji pomoże to zmienić", czytamy na stronie resortu wypowiedź minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Leny Kolarskiej-Bobińskiej". Pomoce dydaktyczne z życia wzięte "pretekstem do rozpoczęcia dyskusji na temat współczesnej komunikacji mogą być inicjatywy czy kampanie społeczne. Rozmawiając o wartości bezpośredniego kontaktu i spotkań w realu, możemy posiłkować się sugestywnymi przykładami. O tym, do czego prowadzi nadużywanie komputera i uciekanie w internetowy świat, mówi m.in. ogólnopolski projekt społeczny "Wyloguj się do życia", prowadzony przez Fundację Innowacyjnych Rozwiązań Społecznych i Terapeutycznych. Obejrzenie promującego go spotu może być punktem wyjścia do klasowych rozważań i wymiany spostrzeżeń. Uwrażliwianie społeczne Aby uczniowie chcieli słuchać siebie nawzajem i byli otwarci na problemy oraz potrzeby różnych ludzi, potrzebna jest empatia, wyjście poza swoją przestrzeń, spojrzenie na rozmaite sprawy oczami innych, zobaczenie, jak żyją inni, jak różnorodny potrafi być świat. Włączanie się w wolontariat, współpraca z organizacjami pozarządowymi, branie udziału w akcjach społecznych - to wszystko daje uczniom okazję do pomagania innym, rozwijania i podtrzymywania empatii, uważniejszej obserwacji rzeczywistości i ćwiczenia umiejętności interpersonalnych". Współpraca z rodzicami "Warto uświadamiać rodziców, jak duża odpowiedzialność na nich spoczywa, jak ważne są rozmowy z dziećmi, słuchanie ich, a nie tylko wydawanie im poleceń, nakazów i zakazów. Warto interesować się odczuciami dzieci, uwrażliwiać je na piękno, uczyć reagowania na krzywdę ludzką. Wspólnie przeczytana książka, obejrzany film, spacer - dzięki tym z pozoru prostym rzeczom możemy rozwijać komunikatywność.  Warto też uświadomić rodzicom, że dzieci naśladują ich język. Jeśli  sami mówimy o innych z pogardą, jeśli nasz sposób mówienia jest agresywny, kolokwialny - tak samo będą mówić nasze latorośle. Jeśli sami unikamy bezpośredniego kontaktu i najchętniej funkcjonujemy w przestrzeni wirtualnej - nie liczmy, że nasze dzieci będą chętnie rozmawiać "na żywo". - Działania nauczyciela i rodzica nie mogą się wzajemnie wykluczać. Rodzic oczywiście nie musi zgadzać się z każdym działaniem nauczyciela, ale dobrze, żeby przy dziecku nie podważał jego autorytetu. Nauczyciela dotyczy to samo. Gdy tak się dzieje, dziecko przeżywa konflikt lojalności, nie wie, komu się podporządkować, czyje zasady są ważniejsze. Dlatego tak ważna jest dobra komunikacja między nauczycielem a rodzicami ucznia - podsumowuje Aleksandra Podgórska".  Inspiracja: Katarzyna Klimek-Michno "W trosce o sztukę rozmowy" Aleksandra Podgórska psycholog i psychoterapeuta
11.04
2015

ambiwersja

"równowaga przynosi więcej korzyści niż wszelkie skrajności" "ambiwertycy potrafią być zarówno asertywni i entuzjastycznie przekonywać, jak i uważnie słuchać, nie okazywać nadmiernej pewności siebie i zbędnego podekscytowania" Adam Grant The Wharton School of the Uniwersity of Pennsylvania "ekstrawertyzm wcale nie musi być plusem. Przeciwnie: zbytnia otwartość, łatwość wchodzenia w relacje interpersonalne i wygadanie niekoniecznie przynoszą dobre rezultaty w pracy zawodowej. Warto o tym pamiętać, bo nawet my, nauczyciele, powielamy stereotypowe myślenie o zaletach ekstrawertyzmu. Zdarza nam się przecież doradzać uczniom towarzyskim i otwartym, aby próbowali się odnaleźć w zawodach, w których naszym zdaniem te cechy są wysoce pożądane, a introwertykom odradzać takie zajęcia..." Inspiracja:  Paula Pilarska ""Neuronauki i wychowanie"
07.04
2015

samodzielność

"dla dziecka ważne są: poczucie sprawstwa, możliwości działania oraz uzyskiwanie od otoczenia pozytywnej informacji zwrotnej na temat swoich poczynań" "Rodzic nadopiekuńczy to rodzic zmęczony". "Niektórzy rodzice są gotowi wyręczyć dziecko niemal we wszystkim - bo jest jeszcze małe, bo na pewno sobie nie poradzi, bo przecież oni od tego są itd. Są też gotowi usprawiedliwić każde zachowanie dziecka - wszystkich i wszystko wokół obarczają winą za jego niefortunne postępki, wypowiedzi, zachowania. Są gotowi stoczyć prawdziwą bitwę z całym światem, aby tylko ich mała, niewinna, delikatna pociecha mogła mieć wszystko, o czym zamarzy. Niekiedy rodzice działają wręcz ekstremalnie. Na każdym kroku otulają dziecko emocjonalnymi perskimi dywanami, aby tylko je chronić. Czasami tak bardzo się starają, że zaczynają za dziecko działać, czuć, myśleć. Są gotowi wyręczyć je niemal we wszystkim - bo przecież samo nie zapnie kurtki, nie zawiąże szalika, nie zrobi dobrego rysunku, nie narysuje idealnych szlaczków. Oczywiście są też ich kompletne przeciwieństwa. Tacy rodzice twierdzą, że są zbyt zajęci, że im nikt nie pomagał, że do wszystkiego musieli dojść sami, więc ich dzieci też muszą sobie poradzić. Zostawiają je samym sobie, a nawet dorzucają dodatkowe obowiązki, które nierzadko przerastają możliwości małych ludzi. Psycholog Robert "Havighurst podzielił rozwój człowieka na sześć etapów i do każdego przydzielił zadania rozwojowe, które wszyscy powinniśmy wypełnić. Zależy od tego nie tylko nasze samopoczucie, ale też stopień akceptacji przez innych. Według tej koncepcji w stadium średniego dzieciństwa ważne jest między innymi kształtowanie nastawienia wobec samego siebie oraz niezależności osobistej - dokonuje się to m.in. przez dokończenie czynności, a także przeżywanie związanych z tym sukcesów i porażek. Rodzic nie może wykonać za dziecko zadań rozwojowych, choćby nawet bardzo chciał. Dziecko musi działać samo, doswiadczyć zarówno rozczarowań z powodu źle zawiązanych butów, niekształtnych liter czy źle zrobionego zadania w zeszycie, jak i radości z powodu zapiętego samodzielnie swetra, doniesionego do szkoły plecaka albo pościeranego kurzu w pokoju. Koncepcja Erika Eriksona zakłada, że każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój rozwój. Wyznaczył on osiem stadiów rozwojowych, z których każde wymaga wypełnienia określonych zadań psychospołecznych. W każdym stadium człowiek rozwiązuje konflikt i umiejscawia się na kontinuum pomiędzy przeciwnymi biegunami, z których jeden to pożądany kierunek rozwoju, a drugi to jego zaburzenie. W koncepcji Eriksona dla kształtowania relacji rodzic-dziecko ważne są etapy drugi, trzeci i czwarty. Drugi etap obejmuje drugi oraz trzeci rok życia dziecka, a jego istotą jest konflikt autonomia a wstyd i zwatpienie. Dziecko wypróbowuje własne możliwości i samodzielnie poznaje otoczenie. Rodzic nie powinien go wyręczać i ograniczać, gdyż może spowodować utratę zaufania do siebie i swoich możliwości. Dziecko, które na tym etapie życia zbliży się do bieguna "wstyd i zwątpienie", wykształci w sobie cechę bezradności i uległość wobec otoczenia. Główne zadanie rodzica to stworzenie dziecku odpowiednich warunków rozwoju, sytuacji dających szansę poznawania i ćwiczenia własnych sprawności, co pozwoli na rozwój woli i samokontroli. Trzecie stadium, przypadające na wiek 3-6 lat, pozwala na rozwój inicjatywy lub poczucia winy. Dziecko w tym wieku zadaje mnóstwo pytań i eksperymentuje, a bawiąc się, wypróbowuje różnorodne role społeczne. Wspierane, chwalone, mające szansę na przejmowanie inicjatywy rozwija się prawidłowo, kształtuje w sobie orientację na cele i umiejętność samodzielnego działania. Krytykowane, oceniane negatywnie, wyręczane, zniechęcane czy zawstydzane zaczyna czuć się winne za każdym razem, gdy próbuje być samodzielne. Często się wycofuje, zniechęca, obwinia, a nawet karze. Następny etap rozwojowy ważny z perspektywy kształtowania samodzielności to czas między 7. a 12. rokiem życia, w którym trzeba znaleźć swoje miejsce na kontinuum między biegunami pilności i poczucia niższości. Dziecko uczy się nowych rzeczy, eksperymentuje z tą wiedzą oraz różnymi narzędziami. Podlega ocenie autorytetów, porównuje się z kolegami. Chwalone i motywowane do działania czuje się kompetentne, zyskuje wiarę w siebie. Oceniane jako niezdolne lub wyśmiewane, ma coraz niższe poczucie własnej wartości". "Wypełniając swoje obowiązki szkolne i domowe dziecko ma okazję do samodzielnego zmierzenia się z przeciwnościami, zdobycia doświadczenia, przekonania się o własnych możliwościach. Dlatego warto angażować je w wykonywanie drobnych zadań domowych, pozwolić na samodzielne przygotowanie pracy na konkurs plastyczny, odrobienie lekcji, spakowanie plecaka, wyniesienie śmieci. Dlaczego rodzice próbują wyręczać swoje dzieci lub nie chcą nakładać na nie żadnych obowiązków? Za taką postawą stoją: poczucie winy, pragnienie ochronienia dziecka w każdy możliwy sposób, potrzeba bycia lepszym rodzicem niż własny rodzic, chęć oszczędzenia czasu, obawa przed zabraniem dziecku czasu na naukę, przekonanie, że jest ono zbyt małe i sobie nie poradzi, pragnienie oszczędzenia mu obciążeń i przykrości, jakim rodzice podlegali we własnym dzieciństwie". "Powierzanie obowiązków i pozwalanie na samodzielność umożliwia dziecku nauczenie się samodyscypliny, szybkiego i sprawnego wykonywania rzeczy ważnych - np. wybór między zabawą z kolegą, oglądaniem telewizji a odrobieniem lekcji daje szansę zdobycia umiejętności ustalania hierarchii zdarzeń i zarządzania czasem". Robert J. MacKenzie w książce "Kiedy pozwolić? Kiedy zabronić?" dookreśla jakie obowiązki rodzice mogliby powierzyć dziecku. "Dwu- i trzylatki mogą już sprzątać po sobie zabawki i odstawiać je na miejsce, rozkładać na stole sztućce i talerze, pomagać przy karmieniu zwierząt domowych, układać zakupy na dolnych półkach. Warto też dawać im możliwość decydowania, choć w mocno ograniczonym zakresie, np. jakie spodnie chcą założyć: czarne czy brązowe. Czterolatki podołają nakrywaniu do stołu, wkładaniu zakupów do lodówki. Są w stanie pomóc w ścieraniu kurzów, odkurzaniu, smarowaniu kanapek masłem czy regularnym karmieniu zwierząt domowych. Pięciolatki mogą przygotować kanapki, nakrywać do stołu i sprzątać po posiłku, ścielić łóżko, wkładać brudne ubrania do kosza, odkładać czystą odzież do szafy, wiązać sznurowadła, samodzielnie się ubierać, wyjmować naczynia ze zmywarki. Sześciolatki potrafią samodzielnie wybierać ubrania zależnie od pogody, podlewać kwiatki, przygotowywać pod nadzorem rodziców proste potrawy, odwieszać ubrania do szafy czy grabić liście, kąpać się samodzielnie w obecności opiekunów. Siedmiolatki dadzą radę podlewać rośliny, przynosić zakupy, samodzielnie budzić się przy pomocy budzika. Ośmio- i dziewięciolatki są w stanie umyć podłogę, utrzymywać czystość i porządek w szafach, wziąć samodzielnie kąpiel, systematycznie odrabiać lekcje bez przypominania, karmić młodsze rodzeństwo, odnosić brudne rzeczy do prania, samodzielnie segregować i wyrzucać śmieci. Dziesięciolatki powinny dać radę zmienić pościel, obsłużyć pralkę, zrobić zakupy na podstawie listy, wywiązywać się z obowiązków bez przypominania, oszczędzać pieniądze i planować wydatki. Jedenasto- i dwunastolatki poradzą sobie same w domu przez kilka godzin, skorzystają samodzielnie ze środków komunikacji publicznej, pomogą młodszemu rodzeństwu w ubraniu się, skoszą trawnik, wyczyszczą kuchenkę, samodzielnie odrobią lekcje bez przypominania. "Zanim dziecko zacznie wypełniać swoje obowiązki, musi dokładnie wiedzieć, co ma zrobić. Nie wystarczy polecenie "Posprzątaj pokój". Dla dziecka może to oznaczać włożenia ubrań do szafki, a dla dorosłego zaścielenie łóżka, starcie kurzów, ułożenie książek na półce". "ważne jest dokładne określenie czasu wykonania obowiązku i pilnowanie go. Możliwy jest tu ograniczony wybór, np. "Wolisz posprzątać pokój po powrocie ze szkoły czy po zjedzeniu podwieczorku?"". "trzeba wyraźnie przedstawić konsekwencje zaniedbania obowiązku, np. nieposprzątanie pokoju oznacza odroczenie oglądania telewizji aż do czasu zrobienia porządku". "egzekwowanie wykonywania obowiązków musi być konsekwentne - gdy pokój nie jest posprzątany, a dziecko mimo to ogląda telewizję, konsekwentny rodzic wyłącza odbiornik i nakazuje uporządkowanie pokoju". Zawsze warto doceniać samodzielność i umiejętnie chwalić. "opis plus uczucie" "Widzę posprzątane klocki, starte biurko, książki na półce. Bardzo mnie to cieszy, brawo" "Każdy powinien uczestniczyć w pracach domowych, przyczyniając się w ten sposób do utrzymania porządku i harmonii w rodzinie". Inspiracja: Anna Koszarna "Kto nosi plecak, czyli o samodzielności" Anne Braun i Edith Nell "TRZEBA umieć sobie RADZIĆ"