Oś Świata/Przeciwko wykluczeniu informacyjnemu oraz liczby rządzą światem.

Wykluczenie informacyjne

10.10
2012

W moim pierwszym – numerowanym po raz ostatni – wpisie chciałbym się zastanowić nad pojęciem wykluczenie informacyjne. Myślę, że to pojęcie obejmuje i taką oto sytuację. Uczeń przestaje rozumieć przedmiot, w połowie, po którejś tam klasie, nie opanował, powiedzmy ułamków. I te ułamki się pojawiają później wszędzie, zadania się komplikują, wiedza narasta, nauczyciel mówi coraz szybciej, mówi, że to oczywiste, a to sprawdźcie sobie w domu, albo w głowie. Po prostu odpływa. Przedmiot przestaje go interesować, coś tam zakuje, coś tam zda. Skończy nawet szkołę. Jest odcięty od tekstów naukowych. Od literatury polskiej i światowej, niefachowej. Pewien zasób wiedzy jest dla niego niedostępny, nie do ruszenia, ściana. Pozbawił się jakichś możliwości na własne życzenie, częściowo. „Uważam rze” nie jest winny. Że nie jest kowalem swojego losu tak do końca. Tysiące czynników określiły tę sytuację. Które zmienić? Jak zmienić, żeby sytuacja potoczyła się inaczej? Od thrillera do filmu przygodowego.

15
Dodaj komentarz

9 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
avataravataravataravataravatar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
avatar
Gość

Odnoszę wrażenie, że mechanizm, jaki opisałeś (uczeń nie opanował ułamków więc przestaje się interesować matematyką) jeśli w ogóle występuje, to jest niezmiernie rzadki i bardzo prosty do naprawienia. Za to powszechny jest mechanizm odwrotny: uczeń przestaje się interesować matematyką, więc nie uczy się ułamków, ani niczego innego, poza ewentualnie zakuciem do testu. To rozróżnienie jest, wbrew pozorom, bardzo istotne, bo prowadzi do zupełnie różnych metod zaradczych. W Twoim modelu lekarstwem na ten problem byłoby „skutecznie wbijajmy każdemu do łba ułamki”. W modelu, jaki wydaje mi się być dużo bliższy prawdziwości, lekarstwem jest: „pokazujmy, że matematyka jest ciekawa”. Stosując to drugie… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Przyznaję, że z matematyką trochę trudniej o aktualności. Ale właśnie takie rzeczy jak hipoteza Goldbacha doskonale nadają się na dyskusje licealne i są na tym poziomie zrozumiałe. Swoją drogą — zaraz poszukam i poczytam 😉 Teoria liczb, mimo mitu o jej zupełnym oderwaniu od świata, jest zresztą całkiem nośna — moich uczniów udało mi się wkręcić w kryptografię RSA i arytmetykę modularną $\mathbb{Z}_n$, przy okazji ucząc elementów algebry. Ale też przyznaję, że większość tematów matematycznych dla swoich uczniów wprowadzam poprzez fizykę. Dyskusję o Noblu wspomniałem raczej jako przykład aktywnego zainteresowania nauczycieli nauką akademicką, choćby tylko w ich przedmiotowej dziedzinie. Nawet,… Czytaj więcej »

avatar
Gość
Paweł Kasprzak

W 2009 roku TNS OBOP zbadał licealistów w związku z obowiązkową maturą z matematyki. Zadano dwa bardzo podobne pytania i wyniki nieznacznie się różniły, w każdym razie blisko 75% licealistów oświadczyło, że nie rozumie matematyki i jest ona dla nich za trudna. Temu oświadczeniu należy wierzyć – inaczej byłoby, gdyby uczniowie odpowiadali, że z matematyką radzą sobie świetnie. Warto zwrócić uwagę, że ten „test” OBOPu (innych takich wyników nie znam) jest bardziej miarodajny niż sama matura (wśród tych, którzy ją zdali, byli więc ci, którzy równocześnie przecież nie rozumieją matematyki i o tym wiedzą), testy PISA itd. Dane OBOP odpowiadają… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Witam,
Informacje wybiórczo przyswajane w życiu niekoniecznie działają wbrew istocie ludzkiej. Tym bardziej, iż bierzemy pod uwagę również sytuacje losowe, zdrowotne. Nie zawsze jest tak, że pisząc kolokwialnie przyswajamy wszystko z przydziału bo taki trend jest w edukacji. Właśnie, zawsze można poszukiwać dróg i rozwiązań ale do nich również potrzebni są informacyjni wspierający sojusznicy.
Pozdrawiam
@si@

avatar
Gość
dsterna

Witam. To jest jeden z ważniejszych problemów, który jest zamiatany pod dywan w szkole. Pisałam też o tym w moim wpisie „Mam męczący problem dydaktyczny”. Niestety nie znaleźliśmy sposobu na rowiązanie problemu.
Główną przeszkodą mioi zdaniem jest ocenianie stopniami. Jeśli uczniowie uda się otrzymać 2, to nauczyciel idzie dalej, a przecież uczeń nie da sobie rady dalej.
Pewien sposób, ale tylko wakacyjny zamieściłam w moim dzisiejszym wpisie – Karta nauczyciela 1. Ale to dopiero w wakacje, a co robić w środku roku?
Danusia

avatar
Gość
Paweł Kasprzak

Rzeczywiste przyczyny opóźnień Jasia mają swoje źródło zawsze w problemie co najmniej równie trywialnym, jak dodawanie ułamków. Skąd wiem? Ano stąd, że nietrywialnych w szkole nie ma. Nie ma ich już w ogóle w całej szkolnej matematyce, bo prof. Semadeni wyrżnął z niej wszystko, co mu się wydawało trudne, a jemu się trudne wydają tak zdumiewające rzeczy, jak w ogóle ustalenie, czy Jaś cokolwiek rozumie z tego, co mu się w szkole opowiada. W matematyce pierwszych klas mamy do czynienia już z zupełnie najprostszymi rzeczami, a jak wiemy z badań i własnych doświadczeń, to właśnie tu się dokonuje podział na… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Dołączam się do dyskusji. Mój wpis tytułuję: „Zdziwienia, czyli kilka głupich pytań”. Co „wy” tak ciągle o tej matematyce i fizyce ? Dlaczego nie o chemii, geografii, biologi, języku niemieckim, polskim, historii ? Czy to są jakieś „michałki” ? Dlaczego nie odzywają się nauczyciele tych przedmiotów ? A dlaczego nie antropologia, filozofia, etyka, psychologia, socjologia ? Czy to są jakieś gorsze dyscypliny nauki ? Sebastianie, martwisz się o zaległości z matematyki, a dlaczego nie z biologii lub etyki ? Dlaczego „wy” uważacie, że zaległości w wiedzy, czyli wykluczenie informacyjne to bardzo ważny problem ? Dla kogo on jest ważny –… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Wiesław,
Polecam:
„Nie wiem czym to jest spowodowane, strachem przed innością czy niechęcią w zmianie poglądów.
Osobiście uważam, iż nikt ze społeczności ludzkiej nie powinien tkwić w ograniczeniu”.
http://osswiata.pl/brosilo/2012/10/04/stereotypy/#comment-399
Niektórzy uczniowie w szkole mają wolne od męczących stereotypów domowych.
Pozdrawiam
@si@

avatar
Gość

Panie Sebastianie. Pisze Pan: poszerzyć i pogłębić bardzo łatwo – „Tak o ile nie czuje się lęku przed hieroglifami, wykresami, zdaniami wielokrotnie złożonymi.” Kapitalny warunek: jeśli nie czuje lęku. To jest jest z centralnych problemów w edukacji dzieci i dorosłych. Kto z was nie zaznał lęku w szkole ? Czy może być tak: uczeń (dziecku lub dorosły) – łatwo uzupełnia i poszerza wiedzę, gdy tego chce, chce – bo czuje potrzebę – czuje potrzebę, bo wie dlaczego i po co ma się tej wiedzy nauczyć. Zgadzam się z Panem – szkoła jest opresyjna, bo pozbawia ucznia świadomości przyczyny, celu, poczucia… Czytaj więcej »

avatar
Gość

Hello! Would you mind if I share your blog with my zynga group?
There’s a lot of people that I think would really appreciate your content. Please let me know. Thanks