Wywiadówka
Co to jest wywiadówka ? Wywiadówka, jest to proces komunikacji, trwający dwanaście lat, w trakcie którego, rodzic dowiaduje się, że jego dziecko uczy się i zachowuje coraz gorzej. Wyniki edukacji dziecka są najlepsze na początku i z biegiem spadają. Podobnie z motywacją do nauki: od zaciekawienia i entuzjazmu, do niechęci i lekceważenia obowiązków. Ten proces obejmuje miliony Polaków. Jakie są tego skutki ? Czy są jakieś badania tego procesu ?
Szkoła z sensem
Kilka przykładów z życia codziennego szkoły.
Dialog 1.
- Sprawdź mi te zadania. - Sam możesz sprawdzić, pokażę ci jak to zrobić. - [z irytacją w głosie] Ale ja chcę tylko wiedzieć czy jest dobrze, nie chcę wiedzieć jak się sprawdza. - Nie przesadzaj, przecież przyda ci się to na sprawdzianie. - Nie przyda, na sprawdzianie jest tyle zadań, że nie ma czasu na sprawdzanie, najważniejsze jest żeby zrobić wszystko.
Dialog 2.
- Mam tu coś więcej na ten temat, chcesz zobaczyć ? - Nie, dziękuję, nie potrzebuję. - Ale to jest bardzo ciekawe, może nawet mógłbyś błysnąć na lekcji albo sprawdzianie. - Nie rozśmieszaj mnie, w szkole nie ma czasu na takie rzeczy. Pani ciągle powtarza: nie rozpraszajmy się, nie marnujmy czasu, muszę was dobrze przygotować.
Dialog 3.
- Co tam piszesz ? - Notatkę o naszym mieście. - Do czego to potrzebne ? - Nie wiem do czego. To jest zadanie domowe. - No dobrze, ale jaki jest cel tego pisania ? Przecież taka informacja jest w internecie. - Nie wiem jaki jest cel. Mam napisać i już.
Relacja z rozmowy z klasą (źródło: zaprzyjaźniony nauczyciel liceum).
Dlaczego tak jest, że gdzieś w okolicach 6 klasy gimnazjum poziom motywacji u uczniów (chyba na całym świecie) zaczyna drastycznie spadać?
1. w podstawówce wszystko jest nowe, świeże,
2. większość kolegów na tym etapie ma się tylko w klasie,
3. świat wraz z otwarciem na niego (rodzice zaczynają na więcej pozwalać) staje się szalenie atrakcyjny
4. wkurzająca jest "mantra", jaka jest w szkole. Cały czas jest to samo, wcześniej wszystko było nowe i świeże.
5. zwyczajne znudzenie
6. ilość materiału przerasta możliwości czasowe
7. uczniowie zaczynają się powoli określać, co ich interesuje, więc siłą rzeczy motywacja do przedmiotów względnie niepotrzebnych zwyczajnie spada
8. książki są nudne!!!
9. wszystko jest traktowane strasznie poważnie
10. brak doświadczeń na lekcjach
Na pytanie o podręcznik - jak by wyglądał podręcznik ich marzeń powiedzieli, że w książkach powinno być więcej syntezy, która pozwala rozumieć pewne rzeczy ot tak, po prostu.
Sami widzą bezsens w uczeniu się niektórych rzeczy.
Szkoła – między przymusem a wyborem
Między koniecznością a możliwością.
Między nakazem a potrzebą.
Między wymaganiem a propozycją.
Miedzy równością a różnorodnością.
Między zniewoleniem a wolnością.
_______________________________________________
Nasza szkoła działa zgodnie z wielowiekową tradycją, w której wszelkie działania edukacyjne i wychowawcze oparte były na poleceniach, posłuszeństwie, stawianiu wymagań i warunków, przymusem, podporządkowaniu, kontroli, ocenianiu, motywowaniu za pomocą systemu nagród i kar.
Ma to odzwierciedlenie w języku komunikacji szkoły z uczniem: przechodzimy do nowego działu (wszyscy i obowiązkowo), wykonaj polecenie, przygotuj się do ..., przeczytaj ..., jutro napiszecie sprawdzian z ..., waszym obowiązkiem jest ..., to zrobiłeś źle, musisz poprawić tę ocenę, itd.
Nie ma tu miejsca na poszukiwanie i wybieranie celów, drogi, zadań, na próbowanie, na badanie możliwości, na błądzenie. Zatem nie ma też miejsca na wątpliwości, odwagę i odpowiedzialność. System ma precyzyjny plan dla ucznia, niezależny od jego potrzeb i chęci. Uczeń ma być tylko jego wykonawcą, nigdy współautorem.
Jak przełamać tę starodawną tradycję ?
Przepis na dobrą szkołę – uzasadnienie
Motto: sport nie jest dla kibiców i sędziów, on jest dla nas (źródło: tradycyjny film amerykański).
W pierwszej części "Przepisu na dobrą szkołę" próbowałem przedstawić dwa modele edukacji.
Model A określiłbym jako zachowawczo-hierarchiczny, a model B jako konstruktywno-partnerski.
Postaram się przedstawić uzasadnienie dla każdego z modeli. Tylko zalety, żadnej krytyki ani wykazywania wad.
Zalety modelu A.
Jest to system bardzo sprawny, uporządkowany i czytelny dla wszystkich uczestników. Cele strategiczne i taktyczne są wyznaczone z góry i jednakowe dla wszystkich. Oczekiwania, wymagania i kryteria sukcesu są jasne i zrozumiałe dla każdego nauczyciela, ucznia i rodzica. Podstawową zasadą i praktyką jest osiąganie wyniku zgodnego z wymagania postawionymi przez "zleceniodawcę". Uczeń ćwiczy w ten sposób postawę dostosowywania się i posłuszeństwa. Umiejętność przystosowania się jedną z cech inteligencji.
Absolwenci modelu A są dobrze przystosowani do funkcjonowania w aktualnej rzeczywistości. Dobrze sprawdzają się w tradycyjnym układzie podwładny-przełożony, opartym na poleceniach. Są sprawnymi wykonawcami zleceń, łatwo nimi zarządzać. Są dobrymi uczestnikami społeczeństwa konsumpcyjnego. Model A dobrze przygotowuje człowieka do funkcjonowania w myśl zasady "zrób co musisz, a potem żyj wygodnie i przyjemnie".
Model A ma jeszcze jedną wielką zaletę: on jest tu i teraz. Działa "od zawsze", oparty jest na wielowiekowym doświadczeniu. Wszyscy są do niego przyzwyczajeni, zatem jest najlepszy.
Zalety modelu B.
Jest to system bardzo sprawny, elastyczny i inspirujący dla wszystkich uczestników. Cele strategiczne i taktyczne są wyznaczane i modyfikowane przez wszystkich zainteresowanych i są dostosowane do potrzeb i możliwości uczniów. Oczekiwania, wymagania i kryteria sukcesu są różnorodne i dynamiczne, tzn. uzgadniane wspólnie przez każdego nauczyciela, ucznia i rodzica. Podstawową zasadą i praktyką jest poszukiwanie i osiąganie celu zgodnego z propozycjami i planami postawionymi przez "zleceniobiorcę". Uczeń ćwiczy, w ten sposób, postawę kreatywności i odpowiedzialności. Takie umiejętności, jak poszukiwanie, planowanie i tworzenie są elementami inteligencji.
Absolwenci modelu B są dobrze przystosowani do zmieniania aktualnej rzeczywistości. Dobrze sprawdzają się w nietradycyjnym układzie podwładny-przełożony, opartym na połączeniu własnej aktywności ze współpracą, na synergii. Są sprawnymi uczestnikami procesu planowania i realizacji zadań, łatwo z nimi współpracować. Są dobrymi uczestnikami społeczeństwa obywatelskiego i aktywnymi konsumentami dóbr kultury. Model B dobrze przygotowuje człowieka do funkcjonowania w myśl zasady "rób to co musisz, chcesz i najlepiej potrafisz, żyj dobrze i prawidłowo".
Model B ma jeszcze jedną wielką zaletę: o krok wyprzedza otaczającą rzeczywistość. Działa "ku przyszłości", przygotowuje jak najlepiej człowieka do aktywnego życia w ciągle zmieniającym się świecie.
Tak, jestem zwolennikiem systemu B. Dlatego chciałby wesprzeć go jeszcze jednym, mocnym argumentem, choć nie powinienem tego robić, bo moja wiedza w tym zakresie jest bliska zeru. Jednak napiszę, a czytelnicy mogą to sprostować lub przekreślić: większość szkół filozoficznych, systemów etycznych, poczynając od starożytności - aż do naszych czasów, od religijnych - po świeckie, od azjatyckich, poprzez europejskie, aż do amerykańskich, w przekazach naukowych jaki i w popularnych poradnikach, zawierają bardzo podobne postulaty-hasła: nie oceniaj, nie zmuszaj, nie staraj się przerabiać drugiego człowieka według swojego planu, daj człowiekowi możliwość wyboru, nie rób drugiemu co tobie niemiłe, nie uszczęśliwiaj na siłę, błądzić jest rzeczą ludzką, droga jest celem, najlepszą motywacją jest afirmacja, mniej mów - więcej słuchaj.
Model B jest oparty na tych starodawnych postulatach, dlatego jest najlepszy.
_________________________________
W następnym odcinku - przykłady. A może ktoś z Was zechciałby podać takowe ?
Jedynie słuszna droga
Wczoraj i dzisiaj przetoczył się przez media triumfalny pochód wieści o tegorocznych egzaminach gimnazjalnych. Wiadomości są bardzo pozytywne, wszystko przebiegło dobrze, uczniowi są zadowoleni, nauczyciele też. Żadnych pytań, wątpliwości, głosów krytycznych. Świat edukacji jest urządzony dobrze, prawidłowo, mądrze - ty, słuchaczu, telewidzu, czytelniku, możesz żyć spokojnie. My poinformujemy ciebie co roku o kolejnych, coraz lepszych testach. Jest dobrze, będzie lepiej. A czy może być inaczej ? - O tym nie dowiesz się z mediów publicznych.
W ten sposób utrwala się wizerunek edukacji "takiej jaka jest", jako jedynej możliwej, prawidłowej i najlepszej. Kłopoty pojawiają się dopiero po zakończeniu kolejnych etapów nauki. Młodzież przychodząca do LO jest "beznadziejna", maturzyści są coraz gorzej przygotowani do studiów, absolwenci uczelni wyższych nie nadają się do pracy zawodowej. A jeśli młody człowiek ma jakąś pasję, jest zaradny, skuteczny, odpowiedzialny, to jest to efektem działań pozalekcyjnych i pozaszkolnych.
Bardzo podoba mi się postulat Danusi: "Pamiętać, że nie wynik testu świadczy o człowieku. Dbać o zachowanie radości uczenia się i poznawania. Wierzyć w dzieci i je wspierać."
Dodaję: nie przejmuj się testami, skoncentruj swoją aktywność na tym co ciebie interesuje i pasjonuje, w czym jesteś najlepszy. Testy nie są najważniejsze dla twojego życia. To nie testy są źródłem twoich prawdziwych i trwałych sukcesów.
Czy uczniowie interesują się testami ? - Chyba coraz mniej. Czy nauczyciele interesują się testami ? - Chyba coraz mocniej. Czy to już jest sprzeczność interesów ?
Przepis na dobrą szkołę
Bezpośrednim impulsem do stworzenia receptury są słowa Ksawerego z rozmowy z Danusią: "... obowiązek szkolny uważam za jedną z głównych przyczyn niewydolności systemu." Natychmiast nasuwa się pytanie: jaki jest ten obowiązek i czy może być inny ?
Zatem, przepis na szkołę, a raczej dwa przepisy.
Model A. Weź człowieka (ucznia) i powiedz mu: rób to, co jest dobre dla ciebie. Co jest dobre dla ciebie, będziemy wiedzieć MY.
Model B. Weź człowieka (ucznia) i powiedz mu: rób to, co jest dobre dla ciebie. Co jest dobre dla ciebie, będziesz wiedzieć TY.
Modela A.
My będziemy mówić co musisz wiedzieć i robić. Będziemy mobilizować i pomagać tobie, abyś w jak najwyższym stopniu mógł spełniać postawione przez nas wymagania. My będziemy aktywnie poszukiwać i rozwijać różnorodne treści i metody uczenia - twoją rolą będzie jak najlepsze (idealne) dostosowanie się do tych działań. Będziemy ciebie mobilizować do realizacji zaplanowanych przez nas działań. Kluczowym, centralnym elementem naszej szkoły będzie uzyskiwanie ocen. To będzie nasz i twój podstawowy cel, nasza wspólna konieczność i pasja. Naszym marzeniem jest Twój sukces. Osiągniesz sukcesy, jeśli będziesz podążać drogą wyznaczoną przez nas, jeśli jak najlepiej będziesz realizować nasze plany i spełniać, stawiane przez nas, wymagania. My będziemy Twoimi dowódcami i kontrolerami.
Model B.
My będziemy mówić co możesz wiedzieć i robić. Będziemy mobilizować i pomagać tobie, abyś w jak najwyższym stopniu mógł wykorzystać i rozwijać swój potencjał. My i Ty - wspólnie i aktywnie będziemy poszukiwać i rozwijać różnorodne treści i metody uczenia - twoją rolą będzie dokonywanie jak najlepszych wyborów. Będziemy ciebie wspierać przy wybieraniu i realizacji wspólnie zaplanowanych działań. Jednym z wielu, lecz nie centralnym, elementem naszej szkoły będzie uzyskiwanie ocen. To może być jeden z naszych i twoich podstawowych celów do wyboru, nie konieczność, lecz możliwość. Naszym marzeniem jest Twój sukces. Osiągniesz sukcesy, jeśli będziesz aktywnie poszukiwać różnych dróg dla siebie, dokonywać prób, wybierać te, które są dla Ciebie najlepsze. My będziemy Twoimi przewodnikami i doradcami.
CDN
Jak reagujemy na trudności ?
Jednym z czynników decydujących o jakości życia jest umiejętność rozwiązywania problemów, spraw, kłopotów, trudności, sporów, konfliktów. Kłopot można mieć z czymś lub z kimś. Problemy możemy mieć w rodzinie, w szkole, w pracy, z sąsiadem, w lokalnej społeczności, w kraju.
Zauważam dwie postawy w sytuacjach problemowo-konfliktowych:
1. Poszukajmy przyczyn + znajdźmy sposób (sposoby) rozwiązania.
2. Poszukajmy winnych + wyraźmy swoje niezadowolenie i pretensje.
Która z tych postaw dominuje w naszych szkołach ? Moje pytanie dotyczy problemów i konfliktów we wszystkich obszarach i odcinkach szkoły: w relacjach pomiędzy nauczycielami, nauczyciele - dyrekcja, nauczyciel - uczeń, uczeń - uczeń, szkoła - rodzic, nauczyciele - władze oświatowe, itd. Co głoszą na ten tema statuty i regulaminy, co mówią pedagodzy, rodzice i uczniowie, jak to wygląda w praktyce ?
Młody człowiek nasiąka pewnymi nawykami przez kilkanaście lat pobytu w szkole (nasza sąsiadka powiedziałby coś o tworzeniu się trwałych połączeń w mózgu). Od tego, w jakiej "kulturze rozwiązywania problemów" rośniemy, zależą nasze postawy i umiejętności w dorosłym, samodzielnym życiu. Wielkim testem naszych postaw jest miejsce pracy zawodowej, a niej, szczególnie, problemy w relacjach przełożony-podwładny. Jakie są wyniki waszych "badań", jakie doświadczenia w tej kwestii ?
Instrukcja obsługi człowieka (1)
Pełen tytuł byłby w stylu barokowym: Instrukcja obsługi człowieka, czyli Program zrównoważonego rozwoju ucznia – człowieka, albo
Jakie obszary aktywności zapewniają człowiekowi poczucie sukcesu, czyli Przestrzeń wielowymiarowa człowieka, albo W jakim układzie współrzędnych żyjemy ?
______________________________________________________
„Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce”. Czy ta dewiza ma zastosowanie w szkole ? Czy może raczej: człowiekiem jesteś, ale twoje sprawy i twoja przyszłość nas nie interesują.
Pytania kluczowe:
Jakie obszary egzystencji ludzkiej są w centrum zainteresowania szkoły ?
Czy zadaniem szkoły jest intensywny rozwój ucznia w jednym wymiarze ?
Co mówi teoria, jakie są deklaracje, jak jest w praktyce ?
Jak odczuwa i rozumie cele i działania szkoły zwykły, statystyczny uczeń ?
Akt oskarżenia:
Szkoła traktuje człowieka jako zbiornik, który trzeba napełnić wiedzą. Tym samym sprowadza człowieka do jednego wymiaru. Dlatego narasta zjawisko niechęci do szkoły. Szkoły nie lubią nauczyciele, uczniowie i rodzice.
Jakie działania umożliwiają człowiekowi życie w wymiarze jednostkowym i w skali społecznej. Jakie współrzędne określają wielowymiarowość egzystencji człowieka i cywilizacji ? Na czy skupia się uwaga człowieka w wieku szkolnym ?
JEDZENIE. Czynność banalna (?). Jemy codziennie, osobno lub razem. Jedzenie to czynność oczywista dla każdej istoty żywej, ale dla ludzi jest elementem kultury, obyczaju, komunikacji, zdrowia, ekonomii.
SEKS. To praprzyczyna naszego istnienia. Obecny w życiu osobistym od przedszkola, w postaci relacji między chłopcem i dziewczynką, między kobietą a mężczyzną. Ale jest również wielkim zjawiskiem w skali społecznej – w rodzinie, w życiu towarzyskim, w pracy, w reklamie, w sztuce wysokiej i niskiej.
KOMUNIKACJA (porozumiewanie się). Tak jak odżywianie się i seks, jest nieodłącznym elementem życia zwierząt i ludzi. Jesteśmy istotami społecznymi, więc musimy komunikować się ze sobą. Nasze możliwości komunikacji są olbrzymie: od relacji tet a tet aż po sieć internetową. Charakterystyczne, że coraz trudniej porozumieć się nam w parach. Patrząc szerzej, można wyróżnić kilka obszarów komunikacji: z samym sobą (autorefleksja), z drugim człowiekiem, ze zbiorowością, z kulturą i z przyrodą. Dla jakości życia najistotniejsza jest komunikacja interpersonalna, czyli relacje z innymi ludźmi. Używamy do niej naszych zmysłów: wzroku, słuchu, dotyku, węchu, zatem jesteśmy w tym podobni do zwierząt. Różnią nas od nich dwie cechy-funkcje: mowa oraz olbrzymie zasoby pamięci indywidualnej i zbiorowej.
ZABAWA. Bawimy się sami, w parach i w gromadzie. Bawimy się aktywnie - grając w karty, lub biernie - siedząc na trybunie stadionu. Bawimy się od urodzenia. Zabawa może być relaksem, pracą, pasją, radością. Uczymy się poprzez zabawę. Tego pojęcia można by użyć do definicji starości: przestałem się bawić, nic mnie bawi – chyba jestem już stary.
NAUKA, w sensie uczenie się. Uczymy się chodzić, jeść i bić – podobnie jak zwierzęta. Uczymy się mówienia i obsługi komputera. Uczymy się odwagi i przyzwoitości. Uczymy się przez całe życie, robimy to świadomie i nieświadomie. Uczenie się jest najbardziej uniwersalnym działanie człowieka, dotyczy każdego obszaru życia. Uczymy się jeść, seksu, komunikacji, zabawy, wiedzy, pracować, odpoczywać. Uczymy się jak się uczyć ! Bardzo ważnym, może najważniejszy a niedocenianym składnikiem uczenia jest „SIĘ”. Ale z drugiej strony, każde uczenie SIĘ, jest działaniem społecznym. Ucząc się, zawsze wchodzimy, w jakimś stopniu, w relację z drugą osobą lub jej „produktem”.
WIEDZA. Co należy wiedzieć, co warto wiedzieć ? Wiedza praktyczna, naukowa, encyklopedyczna, przydatna lub zbędna, podstawowa, minimalna, … . Wiedzieć czy umieć ? Umieć wyprasować, nie wiedząc jak działa żelazko, czy odwrotnie, a może jedno i drugie ? Musisz wiedzieć jak rozwiązać równanie trygonometryczne i skąd wzięli się Krzyżacy w Polsce. Ale dlaczego i po co ? Naszą ziemską cywilizację zbudowaliśmy i rozwijamy dzięki wiedzy. Dlatego pojedynczy człowiek potrzebuje wiedzy. Jak ją zdobywać, ile i jaką ? Kto ma odpowiadać na te pytania ?
Nasza aktualna wiedza indywidualna i zbiorowa jest gigantyczna, największa w dziejach cywilizacji. A mimo to wciąż pytamy jak żyć, jesteśmy nowicjuszami w każdej naszej chwili i epoce.
PRACA. Wyłącznie ludzka specjalność. Musimy i chcemy pracować. Praca lubiana, praca lekceważona. Co zrobić żeby praca była „okej” ? Niektórzy mówią, że trzeba mieć szczęście. No to zapytajmy: co robić, aby praca była źródłem szczęścia ?
ODPOCZYNEK. Pokaż mi jak odpoczywasz, a powiem ci kim jesteś. Od błogiego lenistwa, aż po formy bardzo intensywne. Odpoczywanie to także składnik obyczajów i kultury, również ważny element gospodarki. Dzięki otwartym granicom, mamy okazję poznać różne style pracy i odpoczynku u naszych bliskich i dalszych sąsiadów. To może być bardzo pouczająca lekcja.
...............
Szkoła skupiona jest na rozwoju człowieka w jednym obszarze – WIEDZY – i to nie w szerokim ujęciu, lecz wiedzy poszufladkowanej zgodnie z tradycją dziewiętnastowieczną. Znamienne, że wprowadziła do swojego zakresu nauczania informatykę, ale ciągle nie dopuszcza tak „nowej”, XX-wiecznej dziedziny wiedzy, jaką jest psychologia.
Czyżbyśmy uwierzyli, że jeśli przez dwanaście lat będziemy koncentrować uwagę, energię i aktywność młodego człowieka prawie wyłącznie na wiedzy, to zapewnimy mu jak najlepszy bagaż na bliską i dalszą przyszłość ?
System edukacji działa jak trener piłki nożnej, który troszczy się głównie o siłę mięśni swoich zawodników. Jakie wyniki uzyska taka drużyna ?
Każda z wymienionych aktywności może być źródłem radości i sukcesu człowieka, ale bywa także źródłem kłopotów, porażek, cierpienia, a nawet klęski. Nasz system edukacji stoi przed takim odkryciem: dzieciństwo i młodość to najlepszy czas, a szkoła to najlepsze miejsce do poznawania, próbowania i uczenia się życia w jego wielu obszarach, życia pełnowymiarowego.
Jakie są skutki jednowymiarowości ? Jakie dylematy stawiają przed nami różne obszary życia ? Kiedy wiedza zdobyta w szkole może być pożyteczna lub niepożyteczna, a kiedy bywa szkodliwa ? Czy sukces ucznia może być źródłem jego klęski.
Chciałbym napisać o tym w następnych odcinkach.
„Szkoła żon” Moliera
Wczoraj obejrzało ten spektakl w Teatrze Telewizji ponad milion widzów. Ja też.
Oglądam i myślę sobie: aktorzy świetni, język piękny, ale fabuła nieco zmurszała. Kogo zainteresuje temat, szczególnie wśród młodzieży ? Przecież relacje męsko-damskie są już zupełnie inne. To co oglądam, to taka opowieść baśniowa nie z tego świata.
Tak sobie myślałem aż do momentu, gdy Arnolf powiedział do Agnieszki: siadaj, patrz tu na moje czoło i słuchaj ! Od tej chwili poczułem, że jestem "tutaj", że przesłanie tego dzieła Moliera jest bardzo uniwersalne i współczesne. To opowieść o tym, jak ktoś komuś chce powiedzieć co ma robić, że on wie to najlepiej, jak ktoś chce uszczęśliwiać kogoś po swojemu, prowadzić kogoś najlepszą drogą wymyśloną przez innych. Jest to "komedia" o tym, że nie da się zawładnąć drugim człowiekiem, że człowiek potrzebuje uznania, autonomii, dialogu i wolności wyboru.
Milcz, jak do mnie mówisz ! Taka postawa jest ciągle obecna:
- w relacjach osobistych
- w środowisku pracy
- w relacjach systemów z ludźmi
A jak jest na terenie oświatowym ?
Szkoła o wysokiej sprawności
"Nasze LO jest jedną z wielu szkół w Polsce, dla której opublikowano wskaźniki EWD.
Upraszczając, można powiedzieć, że EWD to różnica między wynikami matury i wynikami egzaminu na koniec gimnazjum - jeżeli ma wartość dodatnią, to znaczy, że uczniowie osiągnęli postęp, ich wiedza i umiejętności wzrosły. Jeżeli EWD jest ujemne - uczniowie nie osiągnęli postępu. EWD jest więc miarą efektywności nauczania w danej szkole.
Jak się okazuje, nasza szkoła ma się czym pochwalić. Wykres, jaki można zobaczyć na stronie ewd.edu.pl, jasno pokazuje, ze uczniowie LO osiągają bardzo dobre wyniki - ich wiedza i umiejętności, w porównaniu z tym, z czym przyszli do liceum, znacząco wzrosły. Można powiedzieć, że nasze LO ma wysoką efektywność nauczania mierzoną wskaźnikiem EWD i wysokie wyniki końcowe, a to świadczy o wysokiej sprawności szkoły."






